karimatama
13.06.09, 17:00
witam serdecznie:-)
jestem mama malucha ur. 10. grudnia z kilkoma mocno powaznymi problemami :-)
dziecko ma mukowiscydoze, w 2 dobie zycia mial operacje resekcji fragm.
jelita, przyjmuje pankreotyk zeby przyswajac, co tez plywa na nadprodukcje
gazow, dlugo mial duze problemy trawienne, kolki, w zwiazku z powyzszymi b.
pozno zaczal lezec na brzuchu. mozna powiedziec, ze chetnie zaczal na nim
lezec dopiero po wyjsciu z miesiecznego pobytu w imidz z okazji zaostrzenia
choroby - zap. pluc w 3. m.ż., po ktorym, albo w wyniku antybiotykow, albo in.
lekow, ktore mu przepisano, dostal wielkiej serii biegunek, ktore chlopczyka
przeczyscily i sie nagle okazalo, ze jego brzuszek wcale nie jest az tak
"zabi", tylko po prostu dziecko praktycznie od urodzenia bylo niesamowicie
wzdete i nic nie pomagalo. dopiero paradoksalnie te biegunki :-)
w kazdym razie, dopiero wtedy (przypomne, 3. miesiac) zaczal chetnie lezec na
brzuchu i podnosic łepetynę i bardzo szybko nauczyl sie przerwacac z brzuszka
na plecy. no i od tego momentu klops: mlody caly czas wierci sie po lozeczku,
na macie, podnosi nozki, pakuje je do buzi, wszystko niby ok, tylko ze jak
tylko poloze go na brzuchu, od razu: fik i przewraca sie na plecki. w druga
strone udalo mu sie moze ze 2-3 razy w pelni przewrocic, nie umie wyjac łapki
spod brzuszka i w ogole mam wrazenie, ze niespecjalnie mu sie to podoba.
probuje go zagadywac jak jest na brzuchu i podawac rozne zabawki, przekrecac
etc., ale chyba nie za wiele to daje. podczas ostatniej hospitalizacji w imidz
rozmawialismy z rehabilitantem (synek poza muko ma 2 polkregi: odc. krzyzowy i
piersiowy kregoslupa na wys. 2-3 zebra), wtedy problemem bylo to, ze
niechetnie chwytał, podejrzewano, ze to przez pokregi, ale raczej
prawdopodobnie mialo na to wplyw kłucie wenflonami, etc., bo problemu juz nie
ma, łapki i ciekawosc swiata w normie, choc same raczki ma slabe. rehabilitant
poza stymulacja chwytania kazal nam wtedy klasc go sobie na kolanach, tak
robilismy, ale teraz juz sie praktycznie nie da, bo polozony na brzuchu, mlody
od razu wypina pupe, podwija nozke i chce sie przewrocic na plecy i jest
strasznie wsciekly, jesli mu sie nie podoba.
co robic:-)? (do czasu wizyty wrehabilitanta w realu :) )
pozdrawiam