Jak odbijać z pozycji przy piersi?

21.06.09, 12:14
Panie Pawle,
Mam problem i spory stres przy podnoszeniu Małego (1 miesiąc) z
pozycji przy piersi do odbijania na bark. Obejrzałam DVD "Co nieco o
rozwoju dziecka" i nie znalazłam takiego manewru ;) W książce jest
propozycja z kolan na bark, ale tam Pan trzyma dziecko pod rączkami
i podtrzymuje główkę. Ja niestety mam małe dłonie i nie starcza mi
ich już na główkę. W konsekwencji nie jest ona zbyt stabilna i
nieraz opada mi w jakiś niekontrolowany sposób (co kosztuje mnie
nieprzerwanym poczuciem winy, nie wsponinając o ilości wylanych
łez). Do tego uważam, że ciągnę go za rączki i w końcu zrobię mu
krzywdę. Ponadto, natura nie obdarzyła mnie zbyt chojnie i do
karmienia muszę korzystać z pomocy "rogala" ułożonego na poduszce.
Mój problem polega na tym, że nie wiem jak obrócić Małego nieco
tyłem do siebie (bo ten rogal ma jakieś kilkanaście cm szerokości),
a potem te nieszczęsne, małe dłonie...
Pozdrawiam,
Magda
    • pawel.zawitkowski Re: Jak odbijać z pozycji przy piersi? 21.06.09, 23:15
      Witam,
      najlepiej byłoby zrobić to razem...,
      nie posiadłem jeszcze technik opanowanych przez TVN
      Ale,
      jeżeli dysponuje Pani książką i filmem "Co nieco o rozwoju dziecka", na pewno, z
      łatwością znajdzie w niej (książce) stronę 83, a tamże - cytat: "Często więcej
      kłopotów niż samo karmienie malucha, sprawia rodzicom ułożenie go w odpowiedniej
      pozycji do tzw. odbicia, albo poradzenie sobie, kiedy wije się z bólu po
      jedzeniu..." i dalej jest dokładnie opisana jedna z wygodnych, bezpiecznych i
      tuszę pomocnych dla Pani pozycji do "odbijania". Obok na całą stronę jest
      zdjęcie ilustrujące te pozycję. Na stronie 66 w sekwencjach pokazany i opisany
      jest sposób jak kłaść malucha do takiej pozycji... Na stronie 84 następne dwa
      zdjęcia innej pozycji do masażu brzuszka lub "odbijania".
      Ktoś kto opanuje większość technik opisanych w książce poradzi sobie w każdych
      warunkach i w każdej sytuacji choć przyznaję, na początku może to nie być łatwe,
      dlatego namawiam zawsze by starać się bawić ta wiedzą, a nie odtwarzać to co się
      zobaczyło na fotografiach.
      Jestem pewien, że poradzi sobie Pani, a i dłonie nie nieszczęsne, tylko fajne :)
      na wymiar młodego
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
Pełna wersja