magulka2
21.06.09, 12:14
Panie Pawle,
Mam problem i spory stres przy podnoszeniu Małego (1 miesiąc) z
pozycji przy piersi do odbijania na bark. Obejrzałam DVD "Co nieco o
rozwoju dziecka" i nie znalazłam takiego manewru ;) W książce jest
propozycja z kolan na bark, ale tam Pan trzyma dziecko pod rączkami
i podtrzymuje główkę. Ja niestety mam małe dłonie i nie starcza mi
ich już na główkę. W konsekwencji nie jest ona zbyt stabilna i
nieraz opada mi w jakiś niekontrolowany sposób (co kosztuje mnie
nieprzerwanym poczuciem winy, nie wsponinając o ilości wylanych
łez). Do tego uważam, że ciągnę go za rączki i w końcu zrobię mu
krzywdę. Ponadto, natura nie obdarzyła mnie zbyt chojnie i do
karmienia muszę korzystać z pomocy "rogala" ułożonego na poduszce.
Mój problem polega na tym, że nie wiem jak obrócić Małego nieco
tyłem do siebie (bo ten rogal ma jakieś kilkanaście cm szerokości),
a potem te nieszczęsne, małe dłonie...
Pozdrawiam,
Magda