Stary umierajacy na raka pies i male dziecko?

22.06.09, 19:40
Mam kolejny dylemat. Wewnetrzny strach matki przewrazliwionej oraz
watpliwosci, czy nie przesadzam i nie wyolbrzymiam.
Otoz czy jest w pelni bezpieczne przebywanie bardzo starego psa
umierajacego na raka wlokniaka z malym dzieckiem, ktore nigdy
przedtem nie mialo w zasadzie kontaktu ze zwierzetami? Wiem, ze
nowotwor nie jest zarazliwy. Ale mysle o bakteriach gnilnych, ropie,
odrazajacej woni.... Nowotwor jest na pysku psa. Wiadomo, ze dziecko
lapie raczkami wszystko, bierze do buzi... trudno upilnowac higieny..
    • pawel.zawitkowski Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 08:41
      Szanowna Pani,
      z całym szacunkiem dla Pani tragedii nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego to
      pytanie znalazło się na tym akurat Forum.
      Są pewne granice m
      Paweł Zawitkowski
      • liley11 Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 14:36
        Szanowny Panie doktorze. Dziekuje za tak szybka reakcje na moj post
        (wolalabym tak samo szybkie na temat moich poprzednich pytan
        dotyczacych rozwoju dziecka, ktore pozostaly bez odzewu).

        Tragedii tutaj zadnej nie ma a pytanie zadalam, bo uwazam iz miesci
        sie pod pojeciem "opieka i pielegnacja". Jestem nieswiadoma
        mozliwych zagrozen - bakterii, robakow itp i szukam informacji w
        internecie. Niewiedza budzi strach.
        • pawel.zawitkowski Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 16:17
          Witam,
          niezależnie od stopnia niewiedzy i strachu nim wywołanego, nie trudno się
          domyśleć, że fizjoterapeuta, który nie jest bakteriologiem, ani specjalistą od
          raka, robaków itp. nie jest najlepszym adresem dla takich pytań.
          I na tej głębokiej refleksji proponuję zakończyć dyskusję na TYM FORUM, na temat
          wpływu flory bakteryjnej chorego na raka psa na rozwój dziecka :)
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
        • pawel.zawitkowski Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 16:23
          Witam i na koniec...
          Znalazłem JEDYNE Pani WEJŚCIE z zapytaniem, na które jednak odpowiedziałem
          (natępne dotyczyło psa), cytuję ten wątek poniżej.
          Pozdrawiam


          11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na stopach
          liley11 05.10.08, 21:06 Odpowiedz
          Probuje stawac, jak sadzam ja na podloge - prostuje wtedy nogi i
          staje na paluszkach, uginajac raz jedna raz druga noge - tak
          balansuje przez chwile i daje za wygrana. Placze po takich probach.
          Jak skonczyla 8 miesiecy, poszlam z nia do lekarza, ktory dal
          skierowanie na rentgen bioderek. Nie poszlam, poniewaz Ela byla
          miesiec wczesniej badana przez pediarte (wczesniej tez byla badana)
          i niczego nieprawidlowego nie zauwazono. PO moim zapytaniu, czy w
          razie gdy rentgen bioderek bedzie prawidlowy, dostane skierowanie na
          fizykoterapie - otrzymalam odpowiedz, ze nie ma po co, gdyz taka
          uroda mojej corci. Teraz Ela ma 11 miesiecy i zwrocilam sie z tym
          problemem do Health Visitor (mieszkam w UK - a HV to ktos w rodzaju
          pielegniarki do dzieci). Poradzila mi, abym kupila Eli taka
          skakanke, ktora montuje sie do framugi drzwi, wklada sie w to cos
          dziecko i ono sobie skacze na elastycznych paskach - ma to wg jej
          rady nauczyc Ele stawiania stopek plasko na ziemi. Mam co do tej
          rady watpliwosci i dlatego zwracam sie z uprzejma prosba do Pana
          Doktora o opinie. Z gory serdecznie dziekuje i pozdrawiam
          --
          »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
          Podciagam watek,
          liley11 06.10.08, 14:09 Odpowiedz
          bo naprawde bardzo prosze o porade, czy powinnam sie niepokoic, czy
          zostawic core w spokoju - niech ma czas na nauke wstawania?
          --
          »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          betty-226 06.10.08, 14:58 Odpowiedz
          Myślę, że na początek śmiało możesz poczytać sobie tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=75421724&wv.x=1&a=75421724
          --
          ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          liley11 06.10.08, 20:28 Odpowiedz
          dziekuje Betty - w zupelnosci mi wystarczy opinia z tego watku, aby
          utwierdzic sie w przekonaniu o kolejnej bzdurnej radzie HV.

          Chcialabym poznac jeszcze zdanie Pana Doktora na temat rozwoju
          motorycznego Eli.
          --
          »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          liley11 07.10.08, 12:59 Odpowiedz
          W miedzyczasie udalo mi sie dostac skierowanie do pediatry. Szkoda,
          ze pan doktor nie wyrazil ochoty na skomentowanie mojego watku.
          --
          »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          betty-226 07.10.08, 13:27 Odpowiedz
          Pan Paweł (który póki co ;) doktorem nie jest) nie bywa na forum codziennie.
          --
          ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          liley11 07.10.08, 16:58 Odpowiedz
          no tak... to mam zwracac sie "panie lekarzu"?
          --
          »♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♪«♥«•»♥»♥»
          mgr
          betty-226 07.10.08, 22:05 Odpowiedz
          Liley Droga :) Pan Paweł nie kończył medycyny, nie jest lekarzem, ok? :) Jest
          fizjoterapeutą.
          Ale co tam, doktor też brzmi dobrze ;)
          --
          ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
          Hmm...
          aniap_77 08.10.08, 16:40 Odpowiedz

          Ta betty,wszedzie jej pelno i wszystko wie...
          --
          Ania
          Re: 11 miesiecy i nie trzyma ciezaru ciala na sto
          pawel.zawitkowski 07.10.08, 21:55 Odpowiedz
          Witam i błagam, prosze nie kupować, ani używać takiego "skoczka". Po
          pierwsze to za wcześnie dla tak małego dziecka, po drugie takie
          skakanie własnie sprawia, ze dziecko częściej i mocniej obciąga
          stopy w dół...
          Radziłbym zrezygnować ze stawiania młodej dopóki sama nie stanie
          przy meblach, w łóżeczku...
          Na razie niech bawi się w niższych pozycjach.
          Rtg bioder zaleca się tylko w przypadku kiedy jest jakieś
          podejrzenie wady..., a nie wtedy kiedy "taka Jej uroda".
          Prosze dac trochę czasu dziecku na doskonalenie tego co umie i
          zdobywanie kolejnych umiejetności. Ten czas wyjdzie jej na zdrowie...
          Pozdrawaim
          Paweł Z.
          • owianka Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 17:11
            Panie Pawle, podejrzewam, że "zjadło" kawałek Pana wypowiedzi, i dlatego Liley11
            się tak obruszyła... "Są pewne granice m" - pewnie miało być "mojej wiedzy" czy
            coś w tym stylu?
            • mil_ba Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 18:11
              Ludzie kochani!!! Pies z nowotworem pyska??? Miej litość nad zwierzęciem i uśpij
              tego psa na Boga!!!
              Proszę się nie gniewać Liley1 kochana, ale trochę mnie odrzuciło po przeczytaniu
              Twojego postu. Są pewne granice jak to stwierdził Pan Paweł...

              Co do wypowiedzi Pana Pawła, to wcale nie chodziło o "...mojej wiedzy" według
              mnie oczywiście:)
              • liley11 Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 22:14
                To nie jest moj pies
                • liley11 Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 23.06.09, 22:16
                  MNie tez odrzuca juz na sama mysl, ze mam przebywac razem z rodzina
                  z tym biednym zwierzeciem "twarza w twarz"
                  Koncze juz wywody i przepraszam za wrzucenie tego pytania
                  niezwiazanego z tematem forum.
                  • ophelia78 Re: Stary umierajacy na raka pies i male dziecko? 24.06.09, 10:50
                    Mnie też zdziwiła taka ostra reakcja pana Pawła. Jeśli uznał, że post nie na
                    temat, mógł nie odpowiadać i tyle.

                    I przyznaję, że mnie się post wydał na temat: życie z chorym zwierzęciem pod
                    jednym dachem dla mnie mieści się w kategorii "opieka i pielęgnacja".

                    Tak na marginesie: jak bym się bała dopuścić dziecko do zwierzęcia, które ma
                    choroby związane z wydzielinami (np. ropa).
Pełna wersja