lilac23
29.06.09, 09:04
Mój synek skończył 6 miesięcy. Przyszedł na swiat w sposób naturalny
i miał 10 punktów.
po 4 mż zdiagnozowano u niego lekkie nieokreślone ONM (R62, P94)
Dostaliśmy dwa zabiegi pielęgnacyjne, na których pokazano mi jak
uczyć go obracania i podporu. Oczywiście czytamy też pana książkę.
W tej chwili dziecko przekręca się sporadycznie z brzuszka na plecy,
jeszcze rzadziej odwrotnie, chętnie bierze nogi do buzi i inne
zabawki, chętnie podciąga się do siadu ale sam nie siedzi więc
pozwalamy mu na to sporadycznie (np na naszych kolanach). Chętnie
podskakuje trzymany pod pachy odbijając się stopami lub kolanami. W
zasanie robi to nagminnie. Zdarza sie, że poprzesz wyprost tułowia
wyślizguje się z fotelika samochodowego. Leżąc na brzuchu wciąż nie
ma podporu na przedramionach i szczerze mówiąc mimo wszelkich
cwiczeń nie widzę w tej kwestii poprawy.
Martwić mnie zaczyna jego wyjątkowe kopanie i wierzganie. (nie wiem
jak to nazwac więc opiszę) Leżąc przodem dziecko "pływa" machając
nogami i uderzając rekami o podłoże, leżąc tyłem wiecznie kopie i
uderza piętami o podłoże, czasami robi mostek.
Wiem, że takie wierzganie jest naturalnym etapem rozwojowym ale u
mojego synka ma to charakter jakieś natręctwa. Częściej wierzga niż
zajmuje się zabawkami, bardzo mocno kopie nas w czasie pielęgnacji
nie mówiąc juz o tym, ze dwie osoby nie mogą go wykąpać, bo w wodzie
jego zachowanie przybiera na sile. Ja rozumiem radość z kąpieli ale
rzucając swym ciałem wychlapuje całą wodę. W zasadzie nie zasypia
sam tylko przy piersi i wszelkie próby oduczenia tego stają się
bezefektywne ponieważ złoszcząc się i marudząc znów zaczyna tymi
nóżkami uderzać i się wybudza. Zaczyna mnie to przerażać. Nie
widziałam żeby jakieś dziecko w jego wieku podobnie sie zachowywało.
Panie Pawle, jeszcze miesiąć do wizyty kontrolnej u neurologa a ja
bardzo się martwię. Prosze mi powiedzieć czy słusznie czy jest to
jakaś szeroko pojęta norma. Czy ja mam jakoś oporować te ruchy (co
wydaje mi się mało możliwe) czy zostawić to tak jest.