margot_s
07.07.09, 11:22
Witam,
Jestem mamą 10-cio miesięcznej Marysi, która od początku bardzo
szybko się rozwijała. W wieku 2 miesięcy przekręcała się na
brzuszek. Równiutko jak skończyła 5 miesięcy zaczęła chodzić na
czworakach. W wieku 6 już stała przy meblach, a tydzień później
zaczęła chodzić przy meblach.
Oczywiście wiem, że nie musi jeszcze samodzielnie chodzić, ale
zaczęłam się niepokoić, bo starszy syn mimo, że na początku powoli
się roziwjał, to raczkował tylko 2 miesiące i jak stanął w 10
miesiącu to chwilę później już sam chodził. Czy normą jest taki
długi okres chodzenia z podtrzymywaniem się przy meblach? Dodam, że
potrafi wdrapać się po skrzyni na pościel na łóżko i zaczęła sporo
mówić w ostatnim czasie, ale czy tym mogę to tłumaczyć?
Mama mówi, żebym zaczęła ją prowadzać za rączki, to może sama się
puści, ale wydaje mi się, że jak będzie chciała to sama się puści
mebli.
Stać sama potrafi przez max 10s, umie wstać nie podtrzymując się
niczego do pozycji opartej tylko na jednym kolanie. Jak tylko odsunę
jej krzesełko i puszczę ręce to pada na ręce i dalej na czworaka.
Poza tym stoi sama bardzo niestabilnie, a przecież przy meblach stoi
bardzo pewnie od 4 miesięcy. Czy to norma?
Pozdrawiam