czy koniecznie kontynuować rehabilitację?

17.07.09, 15:27
Witam.
Moja półroczna córka urodzona w 38 tyg. z wagą 2,5 kg i cechami wcześniactwa
została skierowana 3 miesiące temu na rahabilitację. Termin oczekiwania na
wizytę był długimi, trafiłyśmy do poradni gdy Matylda miała już 6 miesięcy i
poczyniła jak na moje oko znaczne postępy rozwojowe. Powodem rehabilitacji ma
być obniżone napięcie mięśniowe ( szybko męczy się leżąc na brzuszku, nadal
chwiejnie trzyma główkę w pionie itp..). Na pierwszej wizycie Pani magister
powiedziała że dramatu nie ma ale warto trochę z małą poćwiczyć i pokazała nam
początkowy zestaw ćwiczeń ( na moje oko metoda vojty ) przy których Matylda
darła się w niebogłosy a Pani doktor zapewniała że nic jej się nie dzieje
tylko się złości. Pomyślałam że może boi się nowego miejsca i że w domu będzie
ok , myliłam się.
Wiem że może młoda nie rozwija się odpowiednio do jej wieku czyli książkowo
ale widzę znaczne postępy, pomału zaczyna dźwigać już tułów, obraca sie
sprawnie na boki, chwyta zabawki praktycznie w każdej pozycji , ostatnio
świadomie obróciła się z brzucha na plecy ( pani doktor wmawiała mi że to
przypadek bo dzieci najpierw obracają się z pleców na brzuch). Boję się
piekielnie następnej wizyty , stąd moje pytanie, czy konieczne jest katowanie
dziecka wymuszaniem na niej "prawidłowych reakcji" czy może lepiej dać jej
chwilę na to żeby sama do wszystkiego doszła powoli?
Pełna wersja