ewuncia.a
19.07.09, 18:22
Dzień dobry. Panie Pawle, moja córka (wczoraj skończyła 15 m-cy) nie
staje jeszcze samodzielnie na nóżki. Z tego powodu dwukrotnie byliśmy
u neurologa - gdy córka miała 10,5 m-ca oraz kilka dni temu. Ani
wtedy, ani ostatnio neurolog nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości
neurologicznych. USG bioderek robione jakieś 2 m-ce temu wskazało, że
wszystko jest ok. Córeczka od dawna samodzielnie siedzi, siada, od
skończenia roczku przemieszcza się na pupie, a czasami raczkuje -
robi to bardzo sprawnie i szybko, bez trudu pokonuje przeszkody, np.
progi, dobrze się asekuruje, upadki to naprawdę przypadek i rzadkość.
Córka potrafi klęczeć wysoko, postawiona stoi z oparciem, chodzi
prowadzona za rączki (choć stawia stópki na paluszkach). Jedyny
problem w tym, że sama nie podciąga się do stania. Jest bardzo mądrym
dzieckiem, rozumie wszystko, co do niej się mówi, potrafi dużo
pokazać, np. mniam mniam, pap, kosi kosi i dużo więcej, gaworzy, mówi
mama, tata, dada, baba. jest bardzo wesołym dzieckiem. Pani neurolog
skierowała nas na rehabilitację, by pomóc córce w rozwoju ruchowym.
Jaka może być Pana zdaniem przyczyna tego, że córka jeszcze sama nie
staje i czy konieczna jest rehabilitacja? Umówieni jesteśmy z
rehabilitantem na przyszły tydzień, ale zależy mi na Pana zdaniu w
tej kwestii. Dodam, że ja podobnie jak córka przemieszczałam się na
pupie, a chodziłam dopiero po skończeniu półtora roku. Z góry
dziękuję za odpowiedź.