Szybkie kręcenie głową na boki...

21.07.09, 16:58
Od jakiegoś miesiąca moja 9-miesięczna córeczka intensywnie macha
główką na boki, wystawiając przy tym troszkę głowę do przodu, coś w
stylu przyspieszonego nienienie.Robi to bez związku z jakąś
konkretną sytuacją, więz zaczyna nas to niepokoić.Czy musimy się z
tym wybrać do neurologa?
    • marina26 Re: Szybkie kręcenie głową na boki... 21.07.09, 22:49
      witam:) nasz pupil jest w tym samym wieku ale główką zaczął kręcić
      znacznie szybciej- jak miał ok 5m-cy, kręci nią do dziś dnia,
      wyczytałam kiedyś na forum że może to świadczyć o WNM i dziecko w
      ten sposób może próbować sobie samo rozmasowywać karczek i gdy
      zasugerowałam to naszemu neurologowi-ok 3 mce temu- uśmiechnął sie i
      powiedział że raczej tak nie jest-przynajmmiej w naszym przypadku,
      no i gdy byłam na wizycie jakieś 2tyg temu wspomniałam że synek z
      tego nie wyrósł- też to zbagatelizował
      ale jęśli Cię to mocno niepokoi to umów się na wizyte- zawsze tak
      najpewniej, każde bobo jest indywidualne:)
      • patysia00 Re: Szybkie kręcenie głową na boki... 22.07.09, 11:49
        Moja mała zaczęła tak robić jak miała 3 miesiące. Kręciła szybko
        główką jak zasypiała. Nawet nie wiem kiedy z tego wyrosła:)
    • mama0natana Re: Szybkie kręcenie głową na boki... 23.07.09, 14:55
      u nas tez tak bylo i sie skonczyło ... :)
      po prostu przeszlo sama nie wiem jaki byl powod krotko to robil gdy
      mial hmmm 7 m-cy okolo; slyszalam ze wyrastaja z tego takze chyba
      nie ma co sie martwic; jak do tej pory problemow nie bylo innych to
      nie sadze zeby to byl niepokojący objaw :)
    • antijaa Re: Szybkie kręcenie głową na boki... 26.07.09, 22:54
      Zadałam to pytanie neurologowi, w związku z takim ruchem głowy córki.
      Powiedział, że to może być wynik nudy, zmęczenia, a już szczególnie radośnie
      jest wykonywany przez dziecko jeśli zwraca się na nie tym samym większą uwagę :)
      Podsumowując - nie ma żadnego powodu do niepokoju :)
Pełna wersja