Spinanie niemowlaka- p.Pawle błagam o rozwiązanie!

31.07.09, 10:23
no właśnie... od jakiegoś czasu Natka (ur. 02.04.09 z wagą 2670g))
mi się spina, tzn zaciska piąstki, podciąga mocno rączki i nóżki do
siebie przy tym robi się bordowa i nie oddycha, dośc długo potrafi
tak się spiąc co doprowadza mnie do paniki bo nie wiem o co chodzi i
boję się potwornie o młodą. Po tym wszystkim znów pręży się i jest
prosta i sztywna "jak struna" i zachowuje się jakby ją coś bolało,
brzuszek?Wcześniej mięliśmy kolkowe problemu. Do takich spinań
dochodzi bardzo często i to w zwykłych sytuacjach, na początku było
to wynikiem różnicy wysokości, np jak schodziłam z nią ze schodów,
potem na spacerach jak niespodziewanie dla niej przyjechał samochód;
teraz chodzę z nią na spacerach bardzo powoli a i tak mi się spina.
Najgorsze że w domu, gdzie wszystko zna, nie ma niespodzianek też
się spina i to mocno. Teraz te ataki się nasiliły i nie wiem co
robic, a na weekend wyjeżdżamy już na wakacje nad morze więc kolejny
stres by tam nic nie wyszło.
Ach no i Natka to wcześniak (4 tyg przed czasem urodzona i wiele w
ciąży przeszła: od 9 tc walczyliśmy o nią,ciągłe krwotroki! z dróg
rodnych, non stop szpitale, leżenie itd, w 36tc dostałam silnego
krwotoku z nadziąślaka i przeszłyśmy operację ośmiogodzinną ratującą
życie moje i dziecka a na drugi dzień poprzez cc Natalka była na
świecie).
Byłam z nią wczoraj u pediatry (fakt że była inna lekarka nie nasza)
która kompletnie temat olała (przepraszam) jak zresztą
inne "zapytania" z czym się zgłosiliśmy. U neurologa byłam też by
sprawdzic młodą ale nic nie wykrył, o tym spinaniu wtedy nie było
mowy bo dopiero niedawno u nas wystąpiło.
Natalia ma zaleconą rehabilitacje bo upodobała sobie jedną stronę i
mamy problemy z symetrią. Natalkę nosimy przodem, tzn pleckami do
nas z podkurczonymi nóżkami bo inaczej nie chce, płacze wtedy
okropnie.
Natomiast trzech specjalistów zgodnie orzekło że młoda ruchowo
rozwinięta jest jak 6cio miesięczniak i to chyba też niezbyt dobrze
jak dla takiego maluszka, sama nie wiem choc zdaję sobie sprawę że
każde dziecko idzie swoim tokiem. Rehab. z kolei twierdzi że mała
źle gospodarzy magnezem i zaleca wamag. Natalka przewraca się z
plecków na boczki, z brzuszka na plecki, siada, podciąga się do
siadania, kilka razy przewróciła się z plecków na brzuszek, sztywno
trzyma głowę, podczas zabawy wykorzystuje rączki i nózki wysoko
potrafi "wyciągnąc", łapie rączkami za nózki itp.

Ogólnie dziecko bardzo dobrze się rozwija, jest super pogodną
dziewuszką i wszystko było by wspaniale gdyby nie te "ataki"

Nie wiem co robic poradźcie, pocieszcie, bo może taka jej uroda i
wyrośnie tylko że wg mnie nie powinno się tak to gwałtownie i mocno
nasilac skoro byłaby taka "strachliwa".

Przerabiałyście coś takiego z Waszymi maluchami?


Mam się gdzieś zgłosic? jakieś badania zrobic? a może masowac?
zgłupiałam a dziecko się męczy potwornie

Posiewy robiłam jej jakiś czas temu i wyszły ok.


Panie Pawle błagam wręcz o rozwiązanie, może faktycznie jakaś
zmiana w jej pielęgnacji, noszeniu, masaże??? Może Pan coś mądrego
wymyśli co pomoże nam.


Z góry dziękuję za każdą odpowiedź

Pozdrawiam Kinga


Ps. Proszę jeszcze o radę w sprawie stosowania wieku skorygowanego,
mam się nim posiłkowac czy "normalnie" traktowac dziecko (chodzi mi
głównie o to kiedy tak naprawdę pozwolic młodej np.siadac czy mam
jednak ten miesiąc odejmowac?)
    • dankin-82 Re: Spinanie niemowlaka- p.Pawle błagam o rozwiąz 31.07.09, 10:30
      zapomniałam jeszcze dodac że Natalka silnie spina rączki, w tej
      części ma wzmożone napięcie. Choc piąstki "puszcza" lecz w sytuacji
      stresowej potrafi mocno zacisnąc.

      Przepraszam że tak dużo i może bez ładu i składu ale chciałam podac
      jak najwięcej informacji.
      • manialub Re: Spinanie niemowlaka- p.Pawle błagam o rozwiąz 31.07.09, 13:08
        Mój maluszek się tak spinał ale mu przeszło, jak poszperasz na forum to Pan
        Paweł wypowiadał się już na temat spinania, to raczej naturalna sprawa, my nic
        nie robiliśmy.
Pełna wersja