nives1
04.08.09, 16:10
Córka dziś skończyła 3 miesiące.
Przez 6 tyg - do ukończenia 10 tyg życia - była pieluchowana ze wzgl na dysplazję. Obecnie za rada innego ortopedy który stwierdził ze dysplazja jest tak mała ze wystarczy częste kładzenie na żabkę na brzuszku pomoże, odstawilismy pieluchy. Niestety córka ma silny refluks - potrafi ulewać (choc to niezły eufemizm w przypadku Karoliny) nawet 3 godziny po posiłku - pediatra nie zaleca nam układania na brzuchu na razie. Proponuje ewnetualnie kładzenie sobie małej na klatce pod kątem. Karolina oczywiście leżeć na brzuchu nie znosi, nie znosiła nigdy i zanosi sie tak przeraźliwym płaczem ze kilka razy sasiedzi juz do mnie pukali (bez komentarza). Kiedy staram sie jej podłożyć rączi bardziej pod klatkę ładnie unosi głowe i rozgląda sie - najchetniej nazcystka do lusterka - ale tylko chwilę - łapki się rozjeżdżaja i jest płaaaaaacz.
I pytanie - czy układanie na razie tylko na klatce (póki nie dostanie stałych pokarmów bo wtedy podobno refluks ma sie zmniejszyć) pomoze jej opanowac pozycje na brzuszku? Czy są jeszcze jakieś sposoby?
Mała jest dzieckiem kolkowym z refluksem i nietolerancja laktozy, przybiera na wadze prawidłowo, urodzona w terminie, żadnych innych nieprawidłowości dzieki Bogu nie stwierdzono.