Zgrożenie przepukliną a ćwiczenia na piłce(Bobath)

10.08.09, 17:11
Synek, 3 miesiące, urodzony w 35 tyg. ciąży przez cc z powodu oddzielenia łożyska, waga ur. 2850, dł. 49 cm. Obecnie 5,5kg, 58cm.
Gdy miał 2 miesiące byliśmy na wizycie kontrolnej u neurologa - pediatra nie widział nieprawidłowości, skierował nas ze względu na wcześniactwo. Pani neurolog stwierdziła WNM - okresowe prężenie nóg (wyprostowanych) i rąk (piąstki zaciśnięte i ręce w łokciach zgięte), odginanie do tyłu, brak obracania główki w leżeniu na brzuszku i małą głowę.Z tym brakiem obracania główki niezbyt się zgodziłam, bo w domu synek to robi.Skierowała nas na rehabilitację met. Bobathów. Rehabilitantka, która zbadała Młodego, stwierdziła, że ma on jeszcze czas i że jest wg niej w porządku. Pokazała nam jak masować synka i jak ćwiczyć z nim na piłce - orzeszku. Powiedziała, że mamy z nim sami ćwiczyć w domu, bo "do głaskania rodzice są najlepsi"(tu się zgadzam :) Piłkę mamy w domu. ćwiczymy turlanie w leżeniu na brzuszku, na plecach, na boczkach, obroty w trzymaniu za miednicę - z boku na plecy lub brzuszek.
Dziś na wizycie kontrolnej pediatra zwrócił mi uwagę, żebym obserwowała brzuszek synka, bo podczas oddychania uwidacznia się pionowo wybrzuszenie, w okolicach linii środkowej brzuszka, nad pępkiem. żeby nie zrobiła się z tego przepuklina. W związku z tym moje pytanie - czy mogę dalej ćwiczyć z synkiem na piłce? W leżeniu na plecach jego brzuch jest bardzo wydłużony, na boku w sumie też. Nie chcę Młodemu zaszkodzić, ale nie chcę też zaniechać ćwiczeń.Rehabilitantka nasza będzie w ośrodku dopiero w czwartek, dlatego bardzo Pana proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja