Czy nie dopajanie niemowlaka powoduje kolki?

31.08.09, 21:06
Panie Pawle,
Bardzo prosze o rozwianie moich wątpliwości. Moje 1,5 miesięczne
maleństwo codziennie ma kolki. Zazwyczaj występują raz, dwa razy
dziennie i trwają maksymalnie 40, 50 min, choć zazwyczaj krócej.
Dziecko od drugiego tygodnia (kolki zaczeły się od 3)karmione jest
mlekiem modyfikowanym. Usiłuje podawać dziecku wodę (nie dosładzam!)
1 lub 2 razy dziennie ale pije niechętnie, maksymalnie 5 ml, po czym
zaczyna głośno płakać. Sam jestem dzieckiem wychowanym na mleku
modyfikowanym i moja mama twierdzi, że dopajała mnie 1,5 godziny po
każdym posiłku, rumiankiem lub lekko osłodzoną herbatką. Twierdzi,
że jak w dalszym ciągu będę tak rzadko podawała dziecku wodę to się
odwodni. Do tego moja mama twierdzi, że przyczyną codziennych kolek
jest właśnie zbyt rzadkie dopajanie dziecka. Wydaje mi się, że
pojawianie się kolek nie ma żadnego powiązania z ilością wody
podawanej dziecku. Proszę o Pana opinię na temat dopajania i jego
wpływu na występowanie kolek. Między mną i mamą ciągle dochodzi do
spięć w tym temacie. Może Pana odpowiedź wyjaśni sprawę.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
    • ninka-2009 Re: Czy nie dopajanie niemowlaka powoduje kolki? 03.09.09, 10:14
      Jeśli Pan nie chce lub nie może odpowiedzieć proszę chociaż o
      informację, że nie uzyskam odpowiedzi na pytanie. Chociaż ze zwykłej
      grzeczności.
    • maya1981 Re: Czy nie dopajanie niemowlaka powoduje kolki? 03.09.09, 12:41
      jeśli dziecko wypróżnia się normalnie (kilka razy dziennie lub min 1 raz) to nie musisz na siłę dopajać. Możesz spróbować zwykłego rumianku i podawać łyżeczką. I skąd pewność że to kolki???? Może ma problem z gazami w jelitach. Spróbuj masażu jaki robi się niemowlakom. Moja córka też miała okresy płaczu i wcale nie były to kolki.
      Spróbuj tutaj napisać:
      forum.gazeta.pl/forum/f,632,Karmienie_butelka.html
      • ninka-2009 Re: Czy nie dopajanie niemowlaka powoduje kolki? 04.09.09, 07:03
        Obserwując objawy raczej są to kolki. Dziękuję za pomoc.
Pełna wersja