Dodaj do ulubionych

Bielański wątek kulinarny :)

08.02.11, 12:25
Słyszałem opinie, że Bielany to gastronomiczna pustynia. Prawda to czy nieprawda?

Gdzie Waszym zdaniem warto na Bielanach zjeść, gdzie warto wypić kawę lub posiedziec przy piwku?

A może są miejsca, których nalezy unikać z uwagi na kłopotliwą klientelę, kosmiczne ceny lub podły smak serwowanych specyfików?

Podawajcie Wasze typy - pozytywne i negatywne. Pizza, kebaby, chińczyli, sushi, drogie restauracje, tanie bary, piwiarnie, mordownie... Co Wam tylko ślina na język przyniesie.

PS. Po co w ogóle ten wątek? Bo uczciwie mówiąc samemu rzadko stołuję się na Bielanach, choć od lat tu mieszkam. Zaglądam jedynie do pizzeri Positano na Kasprowicza oraz do nowego chińczyka przy Żeromskiego/Kleczewskiej. No i zamawiam pizze do domu z Dominium i La Torre. Mało tego. A więc przekonajcie mnie, że nie stołując się na Bielanach popełniam błąd :)
Obserwuj wątek
      • lukasz.1978 Re: Lotus 08.02.11, 20:35
        > Tam gdzie kiedyś był Yellowstone, naprzeciwko AWFu.
        > Polecam! Smacznie, na normalnym talerzu, wielgachne porcje!

        Ale jaka kuchnia? Polska?

        PS. Yellowstone kojarzy mi się z jakimiś mafijnymi porachunkami z lat 90-tych. Pamiętam jak przez mgłę, że jakiegoś lokalnego gangstera zastrzelono w tej knajpie lub tuż obok. Pamięta to ktoś? Bo nie wiem, czy czegoś nie przekłamałem.
        • elfkabezhaltera Re: Lotus 17.02.11, 15:50
          Kuchnia "Azjatycka" - czyli wietnamczycy robię kebab.
          Polecam wołowinę z grzybami i kiełkami.

          Tak - w latach 90-tych było to miejce przesiadywania kryminalistów. Bomba tam kiedyś była albo coś takiego, ew. faktycznie kogoś zastrzelono.
    • grodek75 Pizzeria Calabrese, ul. Kwitnąca 08.02.11, 19:51
      Filia tej z Łomianek. Róg Kwitnącej i Bogusławskiego, w budynku na hydroforni.
      Pizzę wypiekają w prawdziwym piecu opalanym drewnem.
      Nie podają alkoholu (co dla mnie jest zaletą gdyż jest szansa, że nie zrobi się z tego speluna i będzie tam można chodzić po prostu żeby zjeść smaczny placek).
      • lukasz.1978 Re: Pizzeria Calabrese, ul. Kwitnąca 08.02.11, 20:40
        > Filia tej z Łomianek. Róg Kwitnącej i Bogusławskiego, w budynku na hydroforni.
        > Pizzę wypiekają w prawdziwym piecu opalanym drewnem.
        > Nie podają alkoholu (co dla mnie jest zaletą gdyż jest szansa, że nie zrobi się
        > z tego speluna i będzie tam można chodzić po prostu żeby zjeść smaczny placek)

        Alkohol pewnie prędzej czy później będzie, jak im dadzą koncesję, bo na alkoholu jest we wszelkich lokalach największa marża i przez to jest to piękne źródło zysku. No ale zobaczymy.

        Przechodząc do rzeczy, to jesteś już drugą osobą, która wspomina o tym lokalu (ta pierwsza pisała o tym na innym forum), więc... Szkoda tylko, że nie dowożą. Raz znalazłem ich ulotkę w skrzynce, no to zadzwoniłem, bo oferta fajnie wyglądała, a tu miła pani mówi, ze nie dowożą. No nic, trzeba się będzie kiedyś samemu przejśc :)

        Duże pizze tam dają? Bo dla mnie im mniejsza tym lepsza, odchudzam się :)
        • grodek75 Re: Pizzeria Calabrese, ul. Kwitnąca 08.02.11, 21:09
          Nie są duże, ale smaczne :)
          Tak czy owak głodny nie wyjdziesz.
          A co do alkoholu to szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że go nie będzie.
          Mieszkam w bloku obok...

          ----------------------------------------------------------------
          Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
          Mark Twain
          www.panoramio.com/user/2266955
          • lukasz.1978 Re: Pizzeria Calabrese, ul. Kwitnąca 08.02.11, 21:20
            > A co do alkoholu to szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że go nie będzie.
            > Mieszkam w bloku obok...

            Hmmm, jeśli jego cena będzie znacząco wyższa, niż w okolicznych mordowniach, to nie powinno być źle. Przykładowo w Positano na Kasprowicza mają alkohol, ale w takich cenach, że lokalnych pijaczków raczej nie stać.

            Nie znaczy to, że uważam, że powinien tam byc alkohol - tak sobie po prostu głośno myślę. Póki co znam jedną knajpę w Warszawie, gdzie świadomie nie prowadzą alkoholu, Samira w okolicach Biblioteki Narodowej (nie wiem nawet, czy jeszcze działa, byłem parę lat temu, a nie chce mi się szukać teraz) - właściciel jest pobożnym muzułmaninem i z tego powodu nie wprowadził alkoholu.
      • grodek75 Re: A lokal na imprezę integracyjną? :)) 09.02.11, 18:51
        Na takie coś fajne miejsce jest co prawda nie na Bielanach, a na Bemowie, ale też blisko.
        Pod wieżą kontrolną (dojazd od strony Kaliskiego) jest fajna knajpka z grillem i browarkiem.
        I z widokiem na śmigłowce i samoloty.
        A wrocić można skrótem przez lasek, lotnisko, a na koniec dziurę w płocie wyjść na Księżycową :)
        • lukasz.1978 Re: A lokal na imprezę integracyjną? :)) 09.02.11, 20:50
          > A wrocić można skrótem przez lasek, lotnisko, a na koniec dziurę w płocie wyjść
          > na Księżycową :)

          Oj nie wiem, czy to dobry poysł - z doświadczenia wyniesiomego z róznych imprez integracyjnych wiem, ze nie każdy po takiej imprezie jest zdolny do marszu na azymut :)
        • lukasz.1978 Re: A lokal na imprezę integracyjną? :)) 11.02.11, 20:22
          > Na Bielanach to chyba znam tylko dwa:
          > Gniazdo Piratów na Ogólnej i Pub Na Zapleczu na Żeromskiego.

          Tego drugiego nie znam, Gniazdo Piratów jest OK. Pamiętam imprezy blogowe w Gnieździe Piratów, to i forumowe mogą być :)

          > Ale dobrego piwa(tzn.nie koncernowego) to w nich nie ma.

          Z tym to niestety w całej Warszawie jest kłopot :(
    • lukasz.1978 Będzie sushi na Młocinach 17.02.11, 13:55
      forum.gazeta.pl/forum/w,99623,120311988,122257542,Re_GOLD_SUSHI_wkrotce_otwarcie.html
      Ja co prawda jestem pożeraczem kebabów, ale i tym od sushi zyczę powodzenia - każdy lokal na Bielanach jest na wagę złota :)

      No właśnie - sushi to według Was moda czy po prostu fajne jedzenie, po które warto sięgnąć? Lubicie to?
        • amoniak2 Re: Bielański wątek kulinarny :) 02.03.11, 19:33
          Moje doświadczenia kulinarne na Bielanach są (na razie) mocno ograniczone.

          Byłam w:
          1. Positano na Kasprowicza - byłam tam tylko raz i już więcej nie pójdę - pizza bardzo średnia, wystrój z początków lat 90-tych i ten smród starego tłuszczu.
          2. Bar Hami na Słodowcu - mnóstwo narodu. Jedyna bielańska jadłodalnia znana poza Bielanami.
          3. Taki bar wietnamski na Żeromskiego róg Kleczewska - czysto, zawsze jest gdzie usiąść ale bez rewelacji

          Planuję wybrać się do Karuzela (na kaczkę) i do Pod podłogą (bo tak).

          Co do wyjścia na piwo - nie znalazłam żadnego miejsca w którym chciałabym zostać dłużej niż 5 minut prócz oczywiście Gniazda piratów.

          Na wynos brałam:
          1. pizzę z Da Grasso (niestety przywieźli zimną :().
          2. sushi z e-sushi - totalna katastrofa

          Niewiem czy zauważyliście, że na Kasprowicza jest sporo wolnych lokali - może się coś kulinarnie ruszy :)
          • lukasz.1978 Kasprowicza 02.03.11, 19:59
            > Niewiem czy zauważyliście, że na Kasprowicza jest sporo wolnych lokali - może s
            > ię coś kulinarnie ruszy :)

            Obawiam się, ze może być problem. Cięzko teraz prowadzić tego typu biznes, gdy wokół nie ma miejsc do parkowania dla potencjalnych klientów (zwłaszcza, że połączenia wewnątrzdzielnicowe zbiorkomem kuleją i bez samochodu ciężko, a na masowy naplyw klientów z innych dzielnic trudno na przedmieściach liczyć). A mniejsc brakuje parkingowych brakuje, bo okupują je pasażerowie metra (ot takie Park&Ride po bielańsku, zresztą ja też czasem w ten sam sposób postępuję). W tym kontekście należy stwierdzić, ze budowanie metra na Bielanach w jakimś sensie wykończyło bielańską gastronomię.

            Kasprowicza nigdy nie będzie odpowiednikiem ursynowskiej KEN. KEN to autentycznie główna ulica Ursynowa, wokół gigantyczne blokowisko, więc i potencjalnych klientów lokali gastronomicznych (takich, którzy mogą dojść do lokali choćby piechotą) jest mnóstwo. Kasprowicza to inna bajka - nie jest główną ulicą Bielan, a wokół mało kto mieszka. Więc nie widzę tego dobrze...
              • lukasz.1978 Re: Kasprowicza 02.03.11, 22:38
                > Nie traćmy nadziei - akurat Kasprowicza to jednak skomunikowana z resztą część
                > miasta (chociaż bez powodu taka strasznie smutna).

                Kasprowicza jest dobrze skomunikowana z resztą miasta, ale słabo z resztą Bielan. Tymczasem odnoszę wrażenie, że potencjalna klientela lokali na Kasprowicza jednak na Bielanach mieszka. Choć oczywiście chciałbym się mylić i chciałbym, aby ulica i cała dzielnica kulinarnie ożyła.
    • kojdusm5 Re: Bielański wątek kulinarny :) 04.03.11, 17:54
      Zapraszam do "NA ROGU CAFE". www.narogucafe.pl
      Serwujemy fajne jedzenie w dobrych cenach, spory wybór piw niepasteryzowanych,wina,kawę,ciasta domowe(również ma wynos).
      ZESTAWY OBIADOWE(ZUPA,DRUGIE DANIE,KOMPOT 17ZŁ)
      Organizujemy przyjęcia różne(chrzciny, komunie,....cykliczne spotkania forumowiczow autokacik.pl)
      Jesli bedzie jakies zainteresowanie pomyslimy nad rabatem dla forumowiczów:)
      pozdrawiam!!!
      • lukasz.1978 Re: Bielański wątek kulinarny :) 04.03.11, 18:45
        Przy planowaniu forumowej imprezy integracyjnej (wstępnie planuję na ostatnią dekadę marca) pewnie uwzględnimy :) Piwa z małych browarów są niewątpliwie zachętą - jesli jest lokal, gdzie nie trzeba wybierać między Tyskim, Tyskim a Tyskim, to już ma u mnie plusa.
          • akai67 Re: Bielański wątek kulinarny :) 07.03.11, 16:59
            Najlepsza pizzeria moim zdaniem to Da Grasso obok Rudnickiego.Pizzerie Positano i Parma ,stosunek ceny do jakości bardzo słaby.Gaga na Kasprowicza jak na początek rewelacja żeby tylko się nie popsuli.Pizzeria na Potockiej i sieciówki najsłabiej.Kebab najlepszy w Barze u Sąsiada przy dawnym PKS Marymont.Herbata to Angielska na Kasprowicza.Najlepszy klimat i atmosfera Pod Schodami Płatnicza.
            • lukasz.1978 Pizzerie 07.03.11, 17:10
              > Najlepsza pizzeria moim zdaniem to Da Grasso obok Rudnickiego.Pizzerie Positano
              > i Parma ,stosunek ceny do jakości bardzo słaby.

              No to mamy odmienne doświadczenia. W Positano zawsze mi smakowało, za to w da Grasso przywozili kiepsko wyypieczone ciasto, gumiaste. Parmy nie znam, za daleko ode mnie.
    • lukasz.1978 Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 07:36
      W ramach walki z głodem przetestowałem sobie wczoraj kebabownię w pawiloniku przy księgarni na Żemorskiego (koło Reymonta), tam gdzie kiedyś była cukiernia. Teraz lokal nosi dumną nazwę Bar Osmański.

      Jako miłośnik "kebaba w grubym" powiem tak - pieczywo mogłoby być nieco lepsze, bo było leciutko czerstwe. Ale bez tragedii. Natomiast cała reszta - mięso i dodatki - zupełnie niezła. Naczekałem się tylko sporo, zanim mi tego kebaba przyrządzili, więc od razu uprzedzam - jeśli komuś baaardzo się spieszy, to niech idzie gdzie indziej.

      Reasumując, są pewne mankamenty, ale tragedii nie ma, normalny solidny kebab. Raz na jakiś czas mozna zajrzeć, jeśli ktoś lubi kebaby.

      Lubicie kebaby? Które na Bielanach polecacie?
      • lato1916 Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 08:21
        Polecam kebab na Przy Agorze 24, Balkan Kebab. Nie jestem może jakimś wielkim miłośnikiem i znawcą kebabów, ale dla mnie tamten jest zdecydowanie nr 1 w skali tych, które jadłem (nie tylko na Bielanach). Choć w przeciwieństwie do Łukasza, nie jadam w "grubym", a tam akurat robią w cienkiej tortilli, nic się nie rozpada, i jest po prostu smaczny.
        • lukasz.1978 Balkan Kebab - Przy Agorze 24.03.11, 09:08
          > Polecam kebab na Przy Agorze 24, Balkan Kebab. Nie jestem może jakimś wielkim m
          > iłośnikiem i znawcą kebabów, ale dla mnie tamten jest zdecydowanie nr 1 w skali
          > tych, które jadłem (nie tylko na Bielanach). Choć w przeciwieństwie do Łukasza
          > , nie jadam w "grubym", a tam akurat robią w cienkiej tortilli, nic się nie roz
          > pada, i jest po prostu smaczny.

          A fakt, niezły jest, jadłem parę razy. Zawsze "w grubym" i wszystko faktycznie było smaczne, łącznie z pieczywem. No i browrka można się napić :)
      • beata_z_rudy Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 08:31
        Tej zimy pierwszy raz wpadłam na kebaba przy Merkurym (na tyłach urzędu gminy). Czekałam na kogoś i miałam sporo czasu, dlatego zjadłam na miejscu (na talerzu). Mięso smaczne, porcja aż za duża.
        Dostałam herbatę gratis.
        Właściwie jedyny minus, chociaż dla mnie spory, to przesiąknięcie ubrań i włosów zapachem knajpy.
      • szlufkaa Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 09:21
        Kebab uważam za najgorsze świństwo, do paszczy tego nie wezmę. Może dlatego, że nie jestem mięsożerna.
        Za to dobra pizza na bardzo cienkim cieście... mogę jeść do bólu:)
        Moja ulubiona jest na Ochocie, niezła jest też na Kwitnącej, gdzie wymyśliłam sobie zestaw z bakłażanem i anchois:)
          • szlufkaa Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 10:38

            lukasz.1978 napisał:

            > > Kebab uważam za najgorsze świństwo, do paszczy tego nie wezmę.
            >
            > Czyli rozumiem, że uważasz tak na podstawie doznań wizualno-zapachowych a nie s
            > makowych? :)

            Po prostu nie lubię takiego jedzenia. Nie mój smak, zdecydowanie za ciężkie.
            Poza tym gdzieś czytałam, że jest to większa bomba kaloryczna i cholesterolowa niż McD.
            • lukasz.1978 Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 10:46
              > Po prostu nie lubię takiego jedzenia. Nie mój smak, zdecydowanie za ciężkie.
              > Poza tym gdzieś czytałam, że jest to większa bomba kaloryczna i cholesterolowa
              > niż McD.

              No cóż, najzdrowsze to faktycznie nie jest, przeznaję. Generalnie ję kebaba mniej więcej raz w tygodniu, coby się nie roztyć :)
        • beata_z_rudy Re: Kebab Żeromskiego/Reymonta-może być,ale... 24.03.11, 09:36
          Kebaba jadłam może 4 razy w życiu (w różnych miejscach), chyba próbując zrozumieć dość powszechny rzut na ten rodzaj jedzenia. I może nie najlepiej trafiałam, ponieważ za każdym razem czułam, że nawet jeśli mięso jest smacznie przyprawione to jest tak bardzo ciężkostrawne, że wysiadałam.
          Przypuszczam, że jest to głównie sprawa zbyt długo używanego tłuszczu.
      • lukasz.1978 Tam już nie ma chińczyka 24.03.11, 09:29
        > Taki niby chiczyk był kiedyś na Broniewskiego.
        > Czy ktoś wie jakie jaedzenie tam dają, czy wogóle tam coś takiego jeszcze jest?
        > ???

        Tam już nie ma tego chińczyka. Jest tylko kebabownia czynna całą dobe i położona obok sklepu z alkoholem - więc często siedzi tam podejrzane towarzystwo, zwłaszcza w godzinach wieczorno-nocnych.
      • lukasz.1978 Re: to nie będzie o knajce 24.03.11, 22:51
        > ale o serach - przepyszne z różnymi dodatkami
        >
        > Na stoliku, obok Pasażu Chomiczówka w środy i piątki do ok 17 mozna kupić.
        > Bardzo Wam polecam. Ja się nimi objadam

        A w dni wolne nie? Ja uwielbiam sery, ale te godziny mi nie leżą...
      • szlufkaa Re: to nie będzie o knajce 25.03.11, 08:15
        2-bielanka napisała:

        > ale o serach - przepyszne z różnymi dodatkami
        >
        > Na stoliku, obok Pasażu Chomiczówka w środy i piątki do ok 17 mozna kupić.
        > Bardzo Wam polecam. Ja się nimi objadam

        Sery może i dobre, ale warunki ich sprzedawania fatalne.
        Takie same sery są w pasażu w Spiżarni.
        Czasem też w weekendy w kerfurze są stoiska z fajnym jedzeniem - pyszne chleby i sery korycińskie też.
        • lukasz.1978 W Kerfurze... 25.03.11, 09:20
          > Czasem też w weekendy w kerfurze są stoiska z fajnym jedzeniem - pyszne chleby
          > i sery korycińskie też.

          W Kerfurze sa dokładnie raz w miesiącu. Czasem w innych centrach handlowych uda mi się utrafić takie jarmamarki regionalne - widziałem już w Blue City, na Bródnie (Galeria Rembielińska), Ursusie (Factory) i przy Tesco/Media Markt na Górczewskiej.

          Uwielbiam szynkę tam sprzedawaną. Ale serami korycińskimi też nie pogardzę.
    • lukasz.1978 Pizzeria Gaga, Kasprowicza 28.03.11, 10:23
      Cały wątek poświoęcony tej pizzerii jest tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,101706,122661765,122661765,nowa_pizzeria.html
      więc, gdyby ktoś chciał opinii innych forumowiczów na temat tego miejsca, to tam je znajdzie.

      Byłem w sobotę. Zacznijmy od minusów - cięzko jest zaparkowac obok. Parkowanie na kasprowicza od razu sobie odpuścicie i szukajcie szczęścia w małych uliczkach na tyłach pizzerii. odrobina cierplwości i coś znajdziecie. No chyba, ze wolicie przyjść piechotą, przyjechać rowerem lub zbiorkomem, wtedy problem odpada.

      Wnętrze - OK. Pizza też OK. To znaczy moim zdaniem nie powala na kolana, ale jakość jest adekwatna do ceny (nawet tej bez rabatu). Kawa espresso bardzo dobra.

      Generalnie jeśli ktoś nie oczekuje kulinarnych wzruszeń i uniesień, lecz po prostu solidnej smakowo i rozmiarowo pizzy za rozsądną cenę, to ta pizzeria jest dobrym wyborem.
    • lukasz.1978 Nasz Naleśnik na Klaudyny - może być 02.04.11, 13:51
      Nasz Naleśnik na Klaudyny (os.Ruda czyli bielański Marymont) przetestowany.

      Minusy: Okreslają lokalizację jako Bielany/Żoliborz. Ale ostatecznie mogę ten drugi człon wybaczyć, bo faktycznie lokal leży bardzo blisko granicy obu dzielnic, więc pewnie i na klientelę z Żoliborza się nastawia. Niech im bedzie. Poza tym lokal mieści się w jakimś bieda-pawilonie, mało reprezentatywnym. Ale skoro ma obslugiwać głownie ludność lokalna, no to bez tragedii, punkt jest ruchliwy (takie lokalne mini-centrum) i sporo osob tamtędy przechodzi.

      Jedzenie generalnie OK. Nie są to kulinarne Himalaje, ale jeśi ktoś chce się po prostu solidnie najeść całkiem przyzwoitym jedzeniem za rozsądną cenę, to zawiedziony być nie powinien. W środku też OK.

      Jednym słowem, jeśli nie mamy zbyt wygórowanych oczekiwań, to raz na jakiś czas można tam wpaść.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka