Dodaj do ulubionych

Wróciłem + oświadczenie

05.05.11, 18:40
1. Wróciłem, witajcie :)

2. Podczas mojej nieobecności pojawiło się pod moim adresem sporo zarzutów (sformułowanych na forum Żoliborz), zarzutów bardzo różnych - począwszy od posługiwania się wieloma nickami, poprzez "podbieranie forumowiczów" a skończywszy na "agresywnych wypowiedziach". Nie chce mi się ustosunkowywać do każdego zarzutu z osobna i wywlekać całej historii konfliktu (nic do ukrycia nie mam, po prostu napisanie tego zajęłoby mi godzinę). więc zrobimy tak - jeśli ktoś oczekuje ode mnie jakichś wyjaśnień w jakiejś konretnej sprawie, to proszę śmiało pytać w tym wątku, na 100% odpowiem. Na tym forum nie ma trudnych tematów, dla mnie też ich nie ma.

3. Oficjalną przyczyną zbanowania mojej osoby było "ujawnienie danych osobowych" rozumiene przez administrację jako zestawienie nicka pewnego pana z jego imieniem i nazwiskiem. Z tym zarzutem się nie zgadzam, bo ów pan samemu lekkomyślnie rozsiewał swoje dane na lewo i prawo, więc jak można ujawnić coś, co juz jest jawne? Ja te dane jedynie opublikowałem, a nie ujawniłem. Trudno jednak oczekiwać innej reakcji ze strony admisnitracji, skoro pan donosiciel dobrze żyje z redakcją (wraz z całym żoliborskim towarzystwem wzajemnej adoracji) i nawet wspólnie popełniali wykroczenia, za które parę osób zostało ukaranych mandayem:
wyborcza.pl/1,75248,5572522,Bankowy__d__Wilsona.html
Jest żenujące, że na rzekome złamanie przeze mnie prawa powołują się ci, którzy sami go nie przestrzegają i jeszcze się z tym obnoszą.

4. Z całej dyskusji na forum Żoliborz wychodzi wielki żal i ból żoliborzan, że miałem czelność założyć oddzielne bielańskie forum i co gorsza forum to cieszy się sporą popularnościa, w odróżnieniu od dogorywającego forum Żoliborz, na którym najpopularniejszy w ostatnim czasnie wątek jest poświęcony mojej skromnej osobie :) Cóż, do założenia oddzielnego forum Bielany zostałem niejako zmuszony wskutek działań pana W. (celowo tak piszę, aby znów czegoś nie "ujawnić"), który notorycznie kasował moje posty, np. zawierające pytanie, czym się różni kino Wisła od multipleksu. Cóż, może właśnie na zadawaniu takich pytań polega moja "agresja". I żeby nie było, że mam jakąś obsesję na pukcie pana W., to przeczytajcie to:
tnij.org/llv1
Widać wyraźnie, że zastrzeżenia do pracy pana W. pojawiały się wiele razy i były zgłaszane przez różne osoby. Pan W. ponadto dyskryminiwał społeczność bielańską, wycinając wątki poświęcone ważnym sprawom dla Bielan, np. sprawie trasy ekspresowej koło Chomiczówki. Tak więc założenie oddzielnego bielańskiego forum było koniecznością i ewentualne pretensje zoliborzanie powinni zgłaszać do pana W. a nie do mnie.

To w zasadzie tyle, na konkretne pytania oczywiście odpowiem.
Obserwuj wątek
      • lukasz.1978 Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 19:44
        > Łukaszu, chciałabym wiedzieć, czy pisałeś pod różnymi nickami na żoliborskim fo
        > rum.

        Jak najbardziej tak, ale nigdy w tym samym czasie. Było to tak:

        Siedziałem sobie w sieci pod nickiem "antypejsbuk". Takie konto założyłem trochę dla jaj, a trochę z powodu wkurzenia, gdy pod artykułem o jakiejś tragedii znalazłem przycisk "Lubię to". Gemeralnie jednak to konto nikomu nie przeszkadzalo, wieeele postów napisałem pod tym nickiem na forach warszawskich. Problem zaczął się na forum Żoliborz, gdy moje posty zaczęły byc kasowane, a równocześnie z powodu tego nicka zaczęto zarzucać mi... Nie pamiętam, czy antysemityzm czy rasizm, w każdym razie coś w tym stylu. Pierwszy raz przytrafiło mi się coś takiego i trochę byłem zaskoczony (no cóż, widać przewrażliwieni są na tym Żoliborzu ostro), więc uznałem, że to mój nick jest problemem. Założyłem zatem konto "supertajny_agent" i zacząłem pisać pod tym nickiem na forum Żoliborz. Konto "antypejsbuk" trafiło na półkę, już go więcej nie używałem.

        Niestety szybko okazało się, że to nie nick jest problemem, tylko moja osoba, bo kiedy tylko pan W. zorientował się po IP, z kim ma do czynienia, znów zaczął kasować. Wówczas pojawiła sie u mnie myśl założenia oddzielnego forum, sformułowałem ją jeszcze jako "supertajny_agent":
        forum.gazeta.pl/forum/w,99623,115721113,121750698,A_moze_forum_Bielany_.html
        W końcu założyłem forum. A tymczasem znalazłem takie info odnośnie forów prywatnych:
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,4295740.html
        brzmi tak:
        Pierwszym krokiem do otrzymania gwiazdki jest mail do forum@agora.pl. Gwiazdkę mogą otrzymać fora prywatne, które osiągnęły liczbę minimum 1000 postów i mają status otwartego. Założyciel musi być wzorowym użytkownikiem forum i posiadać czystą historię bez przypadków naruszania regulaminu i netykiety.

        Tak, zależało mi wtedy na tym, aby ktoś kiedyś to forum, które zakładałem, polecił, uznał za wartościowe. Ale ne miałem czystej historii, bo zabagnił mi ją pan W., on i nikt inny. Więc założyłem nowe konto, czyste, "lukasz.1978". Ot i cała historia i nigdy się z nią nie kryłem:
        forum.gazeta.pl/forum/w,484,122393814,122456709,Re_Tomeczku_.html
        Moje dawne nicki podawałem też niektórym forumowiczom, zapraszając im na to forum, aby kojarzyli moją osobę i wiedzieli, kto ich zaprasza.

        Wszystkie moje zmiany nicków wynikają tylko i wyłącznie z działań pana W., który poprzednie nicki mi zabagniał, kasując moje wpisy (ten też mi zabagnił, ale już trudno, na żadnych "poleceniach" ze strony administracji już mi nie zależy), więc czynienie mi przez niego zarzutów, że je zmieniałem, jest bezczelnością.

        Ot i wszystko, cała historia.

        PS. W ostatniej dyskusji na forum Żoliborz nie brałem udziału pod innymi nickami - choćby dlatego, że mi całe IP zablokowali.
          • lukasz.1978 Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 21:03
            > Lukaszu
            > Dlaczego zrobiles to zestawienie nicka i danych osobowych Wilsona?

            Dlatego, że cytując wypowiedź publiczną Michała R. (tak teraz będe o nim pisał, zupełnie jak o przestępcy) chcialem podkreślić, że nie jest to pierwszy lepszy gość z ulicy lecz w jakimś sensie przedstawiciel żoliborskiej społeczności internetowej.

            Powtórzę jeszcze raz, pan Michał R. sam ujawniał swoje dane na lewo i prawo, więc sam sobie jest winien.

            > Swoimi postami czesto prowokujesz, moim zdaniem taki styl pisania jest przyczyn
            > a kasowania Twoich maili.

            Na początku musimy ustalić, czy jesteśmy na forum dyskusyjnym czy w miejscu, gdzie wszyscy głaszczą sie po główce. Tu na przykład jest forum dyskusyjne i teraz nie głaszczemy się po główkach, lecz spieramy się - i o to chodzi w dyskusji! Wchodząc na forum żoliborskie tez miałem nadzieję, że jest to forum dyskusyjne, tymczasem okazało się, ze jest to... No jak to nazwać? Może głaskalnia?

            A niech tam się głaszczą, jak lubia, zboczenia są rózne. Powinni tylko zmienić opis, bo opis obecny, sugerujący, że mamy do czynienia z forum dysusyjnym, wprowadza w bład.
            • lukasz.1978 Aprilis, a tak poza tym... 05.05.11, 21:07
              A tak po za tym, to jednak zapoznaj się z tym:
              tnij.org/llv1
              Jasne, oni wszyscy byli winni. Jeden "prowokował", drugi poruszał niewygodny temat, trzeci pisał "nie po linii, nie po bazie" - generalnie pan administrator jest świetny, tylko wredni forumowicze mu przeszkadzają w pracy.
            • beata_z_rudy Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 21:17
              lukasz.1978 napisał:
              > > Swoimi postami czesto prowokujesz, moim zdaniem taki styl pisania jest pr
              > zyczyn
              > > a kasowania Twoich maili.
              >
              > Na początku musimy ustalić, czy jesteśmy na forum dyskusyjnym czy w miejscu, gd
              > zie wszyscy głaszczą sie po główce.

              Stawiasz sprawę w kategoriach biało-czarnych. Więc albo pisanie w stylu "kopanie po kostkach", albo "głaskanie po głowach". I nic pomiędzy? A ja widzę pole dla wielu >odcieni szarości<.
              Nie wiem, jak by Ci się pisało bez zatagru z forum Żoliborza. Liczę na to, że nie wszystko zasadza się na konflikcie, o którym osobiście chciałabym wiedzieć jak najmniej. Ważna jest dla mnie uczciwość i spokój piszących - niezależnie od zachowania drugiej strony. Nie wszystkie zachowania mogą być w mojej opinii tłumaczone niestosownością zachowań kogoś, z kim się nie zgadzamy. Klasę warto trzymać samemu, wg własnych zasad. I chwilami nie warto oglądać się na innych, bo w ocenie naszego postępowania odpowiadamy za to, co sami zrobiliśmy, a nie co było odwetem za niegodne zachowanie drugiej strony.

              Wygląda na to, że część osób zna temat głębiej, a nawet część z nich zapraszałeś tutaj ujawniając swoje poprzednie netowe "wcielenia". Cóż, widocznie za mało śledziłam tamto forum, aby wszystko ogarnąć. Poznałam temat w momencie założenia forum bielańskiego i jest/była to dla mnie szansa na coś nowego, bez grzebania się w przeszłości. Mam nadzieję, że jako osoba, która nie wie zbyt dużo i nie chce wiele więcej wiedzieć nt. konfliktowej współpracy z opiekunem forum żoliborskiego, będę mogła znaleźć tu i swoje miejsce. Obawiam się sytuacji oczekiwania deklarowania się po którejś stronie konfliktu. Nie tym powinno być - w mojej ocenie - forum. Dyskusyjne ani żadne inne.

              Marzy mi się normalna atmosfera i coś nowego. Bez odwoływania się w co drugim poście do osób, których nicki zaczynają się na końcowe litery alfabetu.

              pozdrawiam, B.
              • lukasz.1978 Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 21:24
                Spokojnie Beato, dziś ten temat jest gorący (zwłaszcza, że wiele osób ciekawi, skąd się ta cała sytuacja wzięła i po prostu pytają, a ja im tłumaczę), ale za dzień-dwa wystygnie i będzie jak dawniej :)

                Oczywiście nie wymagam od nikogo żadnych deklaracji w tym całym konflikcie - zeby była jasność. Co więcej z doświadczenia wiem, że na dłuższą metę mało kogo to interesuje - ot teraz jest to "news dnia" i tyle, a za 2 dni będą już inne newsy.
                • edyta95 Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 21:45
                  Łukasz, znasz netykietę, ona obowiązuje w jakimś konkretynym celu, złamałeś jej zasady i zostaleś ukarany. Tłumaczenia nie mają sensu. Tu nie chodzi o cenzurę, tu chodzi o to, żebyśmy się nie pozabijali słowami. Twoje posty są często konktrowersyjne, ale póki będą zgodne z zasadami będzie ok,
                  Jedno mnie tylko zastanawia. Doceniam Twoj wysiłek, dobre chęci (bo wierzę, że takie są), ale coś kurna jest na rzeczy, że bardziej dzielisz niż łączysz oba fora. Bywam na obu i nie mogę pojąć tego zjawiska.
                  A poza tym cieszę sie, że już wróciłeś:)
                  • stooki Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 22:04
                    Ta, jasne... co za troska!!!
                    Złamał netykietę a dowodem na to jest fakt, że wogóle jej nie złamał, idź panienko do lasku bielańskiego pozbieraj żołędzi zapros Pana W. i zjedźcie :P

                    Łukaszu czekam na odgadięcie zagadki- witaj wśród żywych
                  • lukasz.1978 Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 22:15
                    > Łukasz, znasz netykietę, ona obowiązuje w jakimś konkretynym celu, złamałeś jej
                    > zasady i zostaleś ukarany. Tłumaczenia nie mają sensu.

                    Rozumiem, że jak będę pisał o wypowiedzi np. prezydent Warszawy i napiszę "Hanna Gronkiewicz-Waltz", to też "złamię netykietę" tudzież "ujawnię dane osobowe"?

                    Sorry, ale jeśli ktoś chce się bawić w bycie osobą publiczną, to musi się liczyć z tym, że jego dane będa publikowane. Powtarzam, _publikowane_, a nie "ujawniane", bo sama osoba zainteresowana ujawniła je już wcześniej.

                    > Tu nie chodzi o cenzurę
                    > , tu chodzi o to, żebyśmy się nie pozabijali słowami. Twoje posty są często kon
                    > ktrowersyjne, ale póki będą zgodne z zasadami będzie ok,

                    Mój post był zgodny z zasadami prawa. Jeśli ktoś uważa inaczej, to przecież ma możliwości dochodzenia swoich racji przed sądem, droga wolna.

                    > Jedno mnie tylko zastanawia. Doceniam Twoj wysiłek, dobre chęci (bo wierzę, że
                    > takie są), ale coś kurna jest na rzeczy, że bardziej dzielisz niż łączysz oba f
                    > ora. Bywam na obu i nie mogę pojąć tego zjawiska.

                    Przedstawiłem już genezę powstania forum Bielany, ale powtórzę w skrócie - sam fakt, że istnieją dwa fora (to forum bielańskie i tamto forum żoliborskie) a nie jedno, zawdzięczamy panu W., który pisanie o istotnych sprawach bielańskich na tamtym forum uczynił niemożliwym. A zatem wszelkie pretensje o ów "podział" proszę kierować do pana W. a nie do mnie.

                    Nie wiem, czemu miałbym "łączyć' forum bielańskie z żoliborskim, skoro sprawy Żoliborza pociągają mnie dużo mniej, niż sprawy Bielan. Jesli jednak ktoś chce pisać na obu forach, bielańskim i żoliborskim, to niech pisze, mnie to nie przeszkadza. A wręcz mam nadzieję, że forumowicze z obu forów będą żyli w dobrych relacjach i nie będą zwracać uwagi na moje relacje z panem W., które są raczej kiepskie. A wręcz mam nadzieję, że mój konflikt z panem W. przestanie być w centrum zainteresowania forumowiczów z Bielan i Żoliborza, bo to jest tylko konflikt personalny, a nie międzydzielnicowy, więc nie nadawajmy mu rangi nieadekwatnej do jego skali. Powtarzam, to jest konflikt _personallny_, a nie międzydzielnicowy czy międzyforumowy.

                    > A poza tym cieszę sie, że już wróciłeś:)

                    No ja też się cieszę, że się cieszysz :)
                    • beata_z_rudy Re: Wróciłem + oświadczenie 05.05.11, 23:04
                      lukasz.1978 napisał:

                      > Sorry, ale jeśli ktoś chce się bawić w bycie osobą publiczną, to musi się liczy
                      > ć z tym, że jego dane będa publikowane. Powtarzam, _publikowane_, a nie "ujawni
                      > ane", bo sama osoba zainteresowana ujawniła je już wcześniej.

                      Łukaszu, nie zgodzę się z Tobą w ww. punkcie.
                      Gdyby wszystkie osoby publiczne chciały się ujawniać na forach, nie nazywaliby się dość enigmatycznie, a podawaliby swoje pełne dane. Nie robią tego (a przynajmniej większość nie robi).
                      Może ten przykład Cię nie przekona, ale wg mnie trochę oddaje sens sprawy: nie mam na imię Beata, chociaż niektórzy tak do mnie mówią. Załózmy, że w jakimś kręgu mogę być uznana za "osobę publiczną". Ale to nie oznacza, że ujawniając Ci mailowo swoje faktyczne imię i nazwisko, automatycznie zgadzam się na podanie ich do wiadomości na forum. To jest tak, że tutaj jestem bardziej prywatnie i nie muszę chcieć, aby ktoś wiedział, że jako ta i ta osoba mam taki i taki nick. Daje mi to jakąś swobodę pisania, której później bym już nie miała.
                      Możliwe, że ten przykład mówi o całkiem innej sprawie niż w przypadku ujawnienia danych przez Ciebie. Przypomnę, że wtedy od razu zareagowałam zdziwieniem, bo bywam na różnych forach od paru ładnych lat i bardzo rzadko spotkałam się z pisaniem o kimś inaczej niż odnosząc się do loginu (chyba że zejdziemy do złych przykładów, typu imienne odnoszenie się do polityków lub osób publicznych).
                      Rozumiem, że masz zdecydowany pogląd na temat tego, co jest zgodne z netykietą, a co nie jest. Zachęcam Cię jednak do posłuchania głosów przeciwnych do Twoich opinii. Czasami bywa to ożywcze i dające inną perspektywę.

                      B.
                      • lukasz.1978 Re: Wróciłem + oświadczenie 06.05.11, 07:49
                        Rozumiem Twoje stanowisko, ale moim zdaniem przy publikowaniu czyichś danych osobowych tak naprawdę wiele zależy od tego, czy istnieje jakiś związek między sprawami poruszanymi pod swoim imieniem i nazwiskiem a działalnością pod swoim nickiem.

                        Z tego, co się orientuję, wypowiadasz się publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem w sprawach niezwiązanych ze sprawami dzielnicowymi, więc publikowanie Twoich danych na forum _dzielnicowym_ nie miałoby sensu.

                        Z panem Michałem R. jest inaczej - on wypowiedział się pod swoim imieniem i nazwiskiem o sprawach dzielnicy Ż. (celowo tak piszę, bo znów coś "ujawnię"), a pod swoim nickiem W. jest administratorem (czy raczej cenzorem) forum tejże samej dzielnicy "Ż". Związek jest zatem oczywisty. Ponadto postawa Michała R. jest conajmniej dwuznaczna - jako Michał R. ochoczo wypowiada się o sprawach dzielnicy Ż., a na dzielnicowym forum dyskusyjnym, już jako W., uniemożliwia swobodną dyskusję o tychże sprawach.

                        Zatem w tym przpadku opublikowanie jego danych jest w moim odczuciu nie tylko w pełni uprawnione, ale wręcz wskazane.
      • slonce_bielan Re: Antypejbuk 06.05.11, 13:21


        Łukasz, co do ujawniania danych osobowych to nie zgadzam się z Tobą.

        Jeśli on sam podawał swoje dane, to jego sprawa, Ty nie miałeś upoważnienia do wykorzystywania, rozpowszechniania ich.

        Napiszę na swoim przykładzie - ja tu podałam jak mam na imię (zresztą Ty wiesz, bo spotkaliśmy się), i na którym osiedlu mieszkam. I nie chciałabym, aby ktoś te informacje puszczał dalej, czy to na tym forum, czy na innym.

        Nikogo nie upoważniłam do wykorzystywania moich danych osobowych. To są MOJE dane i TYLKO JA mam prawo je podawać, tam, gdzie mi się podoba. Bo może mi się podobać, że na jednym forum one będą, a na innym może mi się już nie podobać, ale o tym mam prawo decydować TYLKO JA.

        • lukasz.1978 Re: Antypejbuk 06.05.11, 13:47
          Tylko dowcip polega na tym, że jeśli ujawnisz swoje dane, to stają się one jawne - jeśli więc ktos je później poda, to nie będzie to ich ujawnienie (bo nie można ujawnić czegoś, co jest jawne), lecz jedynie opublikowanie.

          Pan W. nie zastrzegł nigdzie, że nie można publikować ujawnionych przez jego samego danych poza forum Ż. i portalem T.
          • beata_z_rudy Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:00
            lukasz.1978 napisał:

            > Tylko dowcip polega na tym, że jeśli ujawnisz swoje dane, to stają się one jawn
            > e - jeśli więc ktos je później poda, to nie będzie to ich ujawnienie (bo nie mo
            > żna ujawnić czegoś, co jest jawne), lecz jedynie opublikowanie.

            Może i w sądzie byłoby to do obronienia, nie wiem, ale czy o to powinno chodzić? Trudno mi zrozumieć sens przytaczania danych człowieka z imienia i nazwiska na forum, jeśli dana osoba występuje 'ukryta' za nickiem.
            • lukasz.1978 Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:06
              Może i w sądzie byłoby to do obronienia, nie wiem, ale czy o to powinno chodzić
              > ? Trudno mi zrozumieć sens przytaczania danych człowieka z imienia i nazwiska n
              > a forum, jeśli dana osoba występuje 'ukryta' za nickiem.

              Już tłumaczyłem - ta osoba pod swoim imieniem i nazwiskiem wypowiada się o sprawach dotyczących dzielnicy, a działając pod nickiem cenzuruje dyskusje na temat tej samej dzielnicy. Warto zatem, aby czytając wypowiedzi tego pana (opublikowane pod imieniem i nazwiskiem) ludzie wiedzieli, z kim w istocie mają do czynienia. Nie może byc tak, że ktoś z jednej strony, pod swoim imieniem i nazwiskiem, stroi się w szaty społecznika, a z drugiej strony, już pod nickiem, jest cenzorem walczącym z wolnością wypowiedzi. O takich praktykach ludzie winni byc informowani.
              • beata_z_rudy Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:12
                aha, czyli chodzi o krok albo i dwa dalej, a więc ujawnienie prawdziwej twarzy tej osoby. Kurczę, to lepiej Ci nie podpadać albo nie podpisywać się w mailach imieniem i nazwiskiem ;)
                • lukasz.1978 Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:25
                  Beato, ale ten pan nie podał mi swoich danych mailem. Sam je znalazłem w internecie.

                  Poza tym Ty się wypowiadasz pod imieniem i nazwiskiem w sprawach niezwiązanych z dzielnicą Bielany i dzielnicą Ż., więc nie widzę jakichkolwiek podstaw do ujawniania Twoich danych na forum dzielnicowym - nawet, gdybyś mi podpadła :)

                  A poza tym dałem Ci słowo, ze Twoich danych nie ujawnię nigdzie, więc choćbys mi nei wiem jak podpadła, to słowa dotrzymam.

                  Ogólnie każdemu obiecuję, ze nie ujawnię jego danychotrzymanych mailem. ale powtarzam jeszcze raz - dane tamtego pana znalazłem w sieci, nie dostalem ich w mailu.
                  • beata_z_rudy Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:31
                    lukasz.1978 napisał:
                    > Ogólnie każdemu obiecuję, ze nie ujawnię jego danychotrzymanych mailem. ale pow
                    > tarzam jeszcze raz - dane tamtego pana znalazłem w sieci, nie dostalem ich w ma
                    > ilu.
                    ok, zanotujmy zdania rozbieżne w tym temacie ;)
                    ps. moje dane też są w necie, ale to nie oznacza, abym od razu chciała skojarzenia beaty_z_rudy ze mną służbową. Tutaj piszę prywatnie jako mieszkanka Bielan, do tego "matka, żona i kochanka". A >tam< jestem urzędnikiem, o którym nie każdy musi wiedzieć, gdzie mieszka, co lubi albo kiedy był w sieci itp.
                    Co do nieporuszania spraw dzielnicy zgadzam się, chociaż nie oznacza to, że innych analogii obu sytuacji nie dostrzegam.
                    • lukasz.1978 Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:43
                      > ps. moje dane też są w necie, ale to nie oznacza, abym od razu chciała skojarze
                      > nia beaty_z_rudy ze mną służbową. Tutaj piszę prywatnie jako mieszkanka Bielan,
                      > do tego "matka, żona i kochanka". A >tam< jestem urzędnikiem, o którym
                      > nie każdy musi wiedzieć, gdzie mieszka, co lubi albo kiedy był w sieci itp.

                      A no widzisz! A pan Michał R pisze jako Michał R. o sprawach dzielnicy Ż., a jako W... tez pisze o sprawach dzielnicy Ż. (i do tego kasuje wpisy innych) - czyli w jego przypadku zahcodzi związek między jego działalnościa pod nazwiskiem i pod nickiem, a w Twoim przypadku takiego związku brak.
          • slonce_bielan Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:07
            Łukasz, mylisz się. Jeśli na przykład wysyłam swoje CV to właśnie UJAWNIAM jakiejś firmie moje dane.
            Ale na dole musi być ta regułka o danych osobowych. Jeśli jej nie NAPISZĘ, to ta firma NIE MA PRAWA NAWET DO MNIE ODDZWONIĆ, POMIMO, ŻE PODAŁAM im swoje dane, nie mówiąc już o przekazywaniu, publikowaniu moich danych gdziekolwiek indziej

            Tu jest analogiczna sytuacja, tylko w roli firmy jest forum.
            • lukasz.1978 Re: Antypejbuk 06.05.11, 14:10
              Tu nie ma analogii, bo podając swoje dane firmie, nie ujawniasz ich publicznie (ujawniasz je jedynie firmie i dostęp do nich ma ograniczony krąg osób, pracowników firmy), zaś podając je w ogólnodostępnych portalach ujawniasz je publicznie, bo dostęp do nich może mieć każdy mieszkaniec naszej planety - wystarczy, ze ma dostęp do internetu.
              • lukasz.1978 Przy okazji... 06.05.11, 14:12
                Przy okazji warto poczytac o zagrożeniach płynących z lekkomyslnego ujawniania swoich danych, bo świadomośc społęczna jest w tym zakresie niska, a potem sa pretensje i problemy.

                Sam miałem parę lat temu pewne kwasy w związku z lekkomyslnym ujawnieniem swoich danych w pewnym miejscu w sieci, więc wiem, o czym mówie, bo bazuję też na doświadczeniach własnych.
    • vega2000 Re: pan W 06.05.11, 13:58
      Wycina nie tylko wpis bielan ale także te dotyczące istotnych spraw żliborza i jego mieszkańców on po prostu sam sobie ustala co wazne OT CO!!!
      • lukasz.1978 Co do Żoliborza... 06.05.11, 14:08
        > Wycina nie tylko wpis bielan ale także te dotyczące istotnych spraw żliborza i
        > jego mieszkańców on po prostu sam sobie ustala co wazne OT CO!!!

        Co do Żoliborza, to wydaje mi się, ze sami żoliborzanie powinni założyć swoje własne niezalezne forum, działające na zdrowych i uczciwych zasadach, wolne od pana W. Chętnie widziałbym takie forum i sam na nie czasem zajrzał.
          • lukasz.1978 Re: Co do Żoliborza... 06.05.11, 15:26
            > Najprościej będzie jak dodasz do nazwy tego forum Żoliborz i zrobisz forum "Bie
            > lany,Żoliborz"

            Żoliborz nie jest moją dzielnica i sprawy żoliborskie interesują mnie znacznie mniej, niż bielanskie (aczkolwiek nieco bardziej, niz wilanowskie czy ochockie, bo to dzielnica sąsiednia i mieszkańcy Bielan praktycznie codziennie przez nią przejeżdżają), więc nie widze takiej potrzeby. Poza tym doświadczenia forów "oficjalnych" wskazują jednoznacznie na fakt, że formuła wrzucania kilku dzielnic do jednego forumowego worka nie sprawdziła się.

            Więc róbcie swoje forum na Żoliborzu, tak jak my zrobiliśmy to na Bielanach. Moge zyczyć powodzenia.

            Poza tym nie widziałbym się jako administrator forum żoliborskiego, byłoby to absurdalne. Forum żoliborskim winien zarządząc żoliborzanin, aczkolwiek o zupełnie innych cechach charakterologicznych, niż pan W.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka