Dodaj do ulubionych

'kocham' stołeczną ;)

20.05.11, 23:47
www.alert24.pl/alert24/1,99701,9636257,Korki_po_kolizji_na_warszawskiej_Woli__ZDJECIA_.html
Czy naprawdę nie da rady zatrudnić ludzi, którzy znają Warszawę? Jaka to kurczę Wola? ;)
Obserwuj wątek
      • amoniak2 Re: Dobre :) 23.05.11, 09:54
        Ciekawe czy były w Warszawie robione badania nt. ksenofobii? Czytając forum odnoszę wrażenie że odsetek wyższy niz średnia ogólnokrajowa. Smutne to...
        • lukasz.1978 Re: Dobre :) 23.05.11, 09:58
          Ten wątek raczej wyszydza brak elementarnej wiedzy, którą dziennikarz posiadac powinien.

          Nie odbierałbym go jako przejawu ksenofobii, bardziej widzę tu trochę humoru podszytego ironią. Grunt to mieć do tego wszystkiego dystans :)
                • lukasz.1978 Re: Dobre :) 23.05.11, 13:25
                  > Nie tylko. Zaprzeczysz?

                  Nie tylko na tym forum czy nie tylko takie procesy?

                  Sorry, że tak pytam, ale skoro mam się odnieśc do problemu, to muszę najpierw dokładnie wiedzieć, w czym rzecz.

                  Skupiając się na meritum, to sądzę, że o ile człowiekowi spoza Warszawy jako takiemu można wybaczyć brak dobrej znajomości topografii miasta i podziału adminsitracyjnego, o tyle od dziennikarza zajmującego się zawodowo sprawami Warszawy nalezy wymagać w tej materii więcej.

                  A tak dla rozluźnienia atmosfery, to przyznam uczciwie, że jednym z moich wspomnień z dzieciństwa są podróże PKS-em z rodzicami do dziadków na wieś pod Grójec i powrót tymże PKS-em z dużą ilością słoików i warzyw :) Generalnie sielskiego pochodzenia mojej rodziny się nie wstydzę i nie wypieram, aczkolwiek nie wszystko w tych słoikach mi smakowało, na przykład ogórków kiszonych nie lubiłem i nie lubię do dziś :) Za to ubóstwiałem czarną porzeczkę i agrest, surówka z marchewki i z jabłka też była OK, pod Grójcem są jabłka najlepsze w całej Polsce :)
                  • krolowa-mroku Re: Dobre :) 23.05.11, 15:30
                    lukasz.1978 napisał:
                    > A tak dla rozluźnienia atmosfery, to przyznam uczciwie, że jednym z moich wspom
                    > nień z dzieciństwa są podróże PKS-em z rodzicami do dziadków na wieś pod Grójec
                    > i powrót tymże PKS-em z dużą ilością słoików i warzyw :)
                    A moim wspomnieniem z dzieciństwa jest podróż zdezelowanymi żółto-niebieskimi pociągami elektrycznymi ze stacji Warszawa Powiśle do stacji Brwinów do babci po najlepsze powidła śliwkowe na świecie, zresztą sporą część wakacji spędzałam u babci :) do dziś pamiętam ich smak, choć babcia niestety pożegnała ten świat gdy ja byłam w 6 klasie szkoły podstawowej:(
                    Nigdy już więcej nie jadłam takich pysznych powideł...
                    • lukasz.1978 Re: Dobre :) 23.05.11, 16:33
                      > A moim wspomnieniem z dzieciństwa jest podróż zdezelowanymi żółto-niebieskimi p
                      > ociągami elektrycznymi ze stacji Warszawa Powiśle do stacji Brwinów do babci

                      A ja pomykałem "żółtkami" ze stacji Warszawa Główna (jeszcze wtedy działała) do Warki. Dziadkowie mieszkali między Grójcem a Warką, więc alternatywą dla PKS-u do Grójca był "żółtek" do Warki. A potem przesiadka na PKS do wioski :)
                      • krolowa-mroku Re: Dobre :) 24.05.11, 09:01
                        > A ja pomykałem "żółtkami" ze stacji Warszawa Główna (jeszcze wtedy działała) do
                        > Warki.
                        Mnie też w dzieciństwie w tamtym kierunku nosiło ale trochę bliżej, do stacji Zalesie Górne. Był tam taki ośrodek z domkami kempingowymi nad jeziorkiem i stawami hodowlanymi, nie mam pojęcia czy jeszcze istnieje. Tatuś był wędkarzem, sporo pysznych karpi cichaczem z tych stawów wyłowił;) Ale co tam karpie, na Mazurach bywałam co roku, też z tatusiem, i co roku tatuś łapał mnóstwo węgorzy które wędziło się na miejscu, w ośrodku. To dopiero był smak...niezapomniany:)
                          • jc555511 Re: Dobre :) 24.05.11, 10:35
                            Mój ojciec też uwielbiał zbierać grzyby, jak byłam mała zawsze w sobotę lub niedzielę budził mnie i braci o 5 rano i zabierał nas na grzyby - jak ja tego nie znosiłam, co mogłabym sobie pospać to musiałam łazić po lesie (do tej pory nie znoszę zbierania grzybów). Zawsze o to się kłóciliśmy, dopiero po latach zrozumiałam, że nie chodziło o te nazbierane grzyby a o spędzenie czasu ze swoimi dziećmi, teraz bardzo miło to wspominam, czasem po grzybobraniu tata rozpalał nam ognisko w lesie i piekliśmy kiełbaski na śniadanie, trochę nie typowo ale było fajnie
                            • lukasz.1978 Re: Dobre :) 24.05.11, 11:26
                              Ja na szczęście rano sie nie musiałem zrywać, po południu się chodziło - najlepsze okazy już były wybrane, ale bardziej tu chodziło o samo zbieranie niż o efekt :) Zresztą zawsze tak czy siak coś tam się zebrało, a potem było nadziewanie na nitki i suszenie tych grzybków :)
                        • ryk.pat Re: Dobre :) 24.05.11, 10:50
                          krolowa-mroku napisała:

                          > Mnie też w dzieciństwie w tamtym kierunku nosiło ale trochę bliżej, do stacji Z
                          > alesie Górne. Był tam taki ośrodek z domkami kempingowymi nad jeziorkiem i staw
                          > ami hodowlanymi, nie mam pojęcia czy jeszcze istnieje.

                          O Zalesie :)!!! Też tam jeździłem w dzieciństwie z rodzicami. Byłem tam w zeszłym roku na rowerze we wrześniu, przykro było patrzeć jak wszystko podupadło. Za to miło było poleżeć na pomoście przy ostatnich promieniach mocnego słońca :).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka