Autobusy PKM,coś nowego.

30.09.09, 17:42
Miałem dzisiaj przyjemność jechania autobusem PKM.Jakież było moje
zdziwienie,kiedy kierowca po podjechaniu na przystanek otwarł tylko
przednie drzwi pokazdu,przez które wszyscy oczekujący grzecznie
(i długo)wsiadali.Nie było jakiegokolwiek sprawdzania biletów,pan
siedział sobie za kierownicą i patrzył przed siebie znudzonym wzrokiem.W trakcie wsiadania dostrzegłem,że otwarł pozostałe drzwi
i dopiero wtedy zniecierpliwieni pasażerowie mogli opuścić autobus.
Czemu ma służyć ta lekcja pokory?
23.
    • tukantg Re: Autobusy PKM,coś nowego. 30.09.09, 18:03
      Niespełnione ambicje, brak erekcji, hemoroidy, gruba żona... to się potem
      wyżywają na pasażerach i pokazują im swoją władzę.
      • bulczanka Re: Autobusy PKM,coś nowego. 30.09.09, 18:44
        To też ale nie tylko. Kierowcy ponoć MUSZĄ sprawdzać bilety wsiadającym (pewnie
        na kanarach oszczędzają:P) i dlatego wpuszczają przodem. Zauważyłem jednak
        podobnie jak ty że bardzo często najpierw otwierają te przednie drzwiczki, a
        potem niejako z niecierpliwości i braku czasu otwierają wszystkie. Wszystko
        zależy od kierowcy (ważniaki ryzykują - jeszcze ten jeden raz nie sprawdzę;D),
        linii (w tych obleganych nie ma zmiłuj - muszą sprawdzać te bilety) oraz od pory
        dnia (wcześnie rano i wieczorem można na gapę:P). To tyle. Prawdopodobnie
        dołożyli im obowiązków z powodu dość dużych, miesięcznych strat spowodowanych
        przez gapowiczów. Tyle tylko że nie bardzo chce im się je wykonywać, i wcale się
        nie dziwię. Nim ci wściekli ludzie (kurde, zaś se nie usiądę;P) powyciągają te
        bilety troszkę czasu minie. Trzeba się rozkładu trzymać. Otwarte przednie drzwi
        to zmyłka dla ewentualnych szpiegów MZKP stojących na zewnątrz. Niby sprawdzam,
        a nie sprawdzam:)
Pełna wersja