Detox

19.10.09, 15:25
waszym zdaniem...
    • dlm-2 Re: Detox 19.10.09, 17:49
      A co może być naszym zdaniem? Jak ktoś ma kasę i chce wyjść z nałogu to i taki
      ośrodek jest dobry.Ale przede wszystkim musi chcieć i to sam od siebie.
      • oryginal23 Re: Detox 19.10.09, 18:10
        Detoksykacja to jedynie odtrucie, nie załatwia sprawy nałogu.
        23.
        • luksb Re: Detox 19.10.09, 18:22
          ludzie chodzi o
          Klub Muzyczny" DETOX "
          • oryginal23 Re: Detox 19.10.09, 18:27
            Autor wątku o tym nie wspomina.
            23.
            • amsone Re: Detox 19.10.09, 21:38
              Bo autor pewnie zakładał post z myślą o ludziach kumatych, a odezwali sie Ci przeciwnie.. potwierdzając swoją śmieszność ;)
              dla których detox ( odwyk ) chyba by sie przydał, np od forum.. nie tyle co dla siebie a dla innych ;)
              • valiza Re: Detox 20.10.09, 09:17
                a więc dookreślam ;)))
                jak to prawidłowo odczytali lukusb i amsone chodzi oczywiście o Klub
                Detox ;DDD
        • miastotg Re: Detox 20.10.09, 10:31
          oryginal23 napisał:

          > Detoksykacja to jedynie odtrucie, nie załatwia sprawy nałogu.
          > 23.

          Hahhahahah Dobre.
    • foczka-80 Re: Detox 20.10.09, 11:58
      Bardzo fajna knajpka, super koncerty- polecam.
    • ob133 Re: Detox 23.10.09, 14:53
      Fatalna knajpa, niesprecyzowana... raz przychodzisz - metal,
      przychodzisz innym razem - włoskie disco. Właściciel chyba chciałby
      wszystko jednocześnie, a doświadczenie wielu upadłych knajp w TG
      pokazuje, że tak się nie da.

      To już "Brama", w miejscu której pojawił się obecny "Detox" była
      lepsza. Ogólnie jako miłośnik starego dobrego rocka, odradzam. Poza
      znajomymi właściciela raczej nikt tam za dobrze się nie czuje.
      Zapewne do roku knajpka upadnie.

      Ale od biedy można odwiedzić. Tarnowskie Góry dla ludzi gustujących
      w ostrzejszej muzyce i tak nie istnieją więc z braku laku, po pijaku
      jedno piwo można tam dla zasady pyknąć.
      • hellyspring No chyba raczysz żartowac... 24.10.09, 02:45
        jeżeli wg. Ciebie Brama,gdzie stały ogrodowe stoliki,sprzedawano superpiwosza za 1,80 a w toalecie zionęła w ścianie wielka dziura była lepsza od Detoxu, to nie mam pytań.

        To jest klub muzyczny, nie wszyscy są fanami starego rocka, są ludzie,którzy wolą się pobawic przy reagge, są tacy, którzy lubią latynoskie klimaty. Knajpa jest z pomysłem, dużo się dzieje, wystrój jest OK, tylko wciąż jeszcze nabiera kształtu, a czwartkowe jam sessions to świetna okazja,żeby młodzi ludzie mogli się wykazac, jeśli mają ochotę.

        Detox zrobił sporą konkurencję Yazz Clubowi,Wieży czy Red Routowi właśnie dzięki temu, jak to określiłeś, niesprecyzowaniu czyli po prostu elastyczności, a klientela jest bardzo różna. Muzykę puszczają na co dzień także z winyli , czasami zdarza się wieczór filmowy... Ciekawa, różnorodna knajpa,której wróżę długą karierę, skoro na niektórych imprezach bywa do 300 osób. I to z całego Śląska. Polecam jak najbardziej

        Pozdrawiam
        Hellyspring

        --
        Life is hard enough babe, try to see it my way...
    • reservoir_dog Re: Detox 23.10.09, 20:08
      a gdzie to się znajduje?
      • m_mm Re: Detox 08.11.09, 15:19
        no moim zdaniem tez nijako... juz nie mowie o tym,ze na wstepie uderza mnie nijakosc wnetrza, ktory kojarzy sie bardziej z wrońska po drugiej stronie dworca niz z yazzem [ o zgrozo jak to mozna porownywac].. zbiorowisko starych mebli, niemajac do starych mebli bo moga byc super perelkami..ale no jakos tak, jakby po prostu babcie opuszczaly swoje mieszkania i w ramach pomocy mlodym przedsiebiorca oddawaly swoje meble....no fatalne...dla mnie miejsce o duzych mozliwosciach zostalo spaprane. ogolnie no strach taki troche, ze mozna dostac w morde..fakt ze znajome twarze tam to mile bardzo,mile ze widzi sie je po obu stronach baru,ale hmm jakos to moim zdaniem nie wszystko. ogolnie dla mnie miejsce jakos takie nieogarniete, czuc brak jednej reki prowadzacej. takie wlasnie bujajace sie raz w lewo raz w prawo. jeszcze gdyby to bujanie bylo dynamicznym zabawnym ruchem, a to nawet nie jest moim zdaniem swiadome szukanie i dazenie do celu.... jakos tak mi sie kojarzy z nieswiadomym zagubieniem... fundamenty na stworzenie swietnego czarnego mrocznego miejsca, jako odpowiedz dla ludzi ktorzy niestety nie maja sie gdzie podziac w naszym miejscu zwanym miastem, niewykorzystany nawet w 30 %...to tylko moje zdanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja