gosc_aaa 27.10.09, 14:08 Bon voyage! A są tacy, którzy nigdy nie osiągną celu podróży. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
oryginal23 Re: Episteme! 27.10.09, 14:12 Tak, tak, nie pij więcej już teraz. 23. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_aaa Re: Episteme! 27.10.09, 14:25 Proszę Cię, zbij swój poziom kortykosteronu i wyjdź czasem na dwór. Odpowiedz Link Zgłoś
bulczanka Re: Episteme! 27.10.09, 14:24 Wzajemnie:) A gdzie to idziesz (podróżujesz)? Przez życie? Rozumiem. Co do celu - niewielu go osiąga w 100% To trudne biorąc pod uwagę to że on często się zmienia (nie koniecznie wedle naszej woli) w połowie drogi. Szczęśliwej podróży. Bądź jak gąbka, której żadna kropla (wiedzy) nie umknie:) Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_30 Re: Episteme! 27.10.09, 14:26 Się ubawłam:-)))) życie to raczej nie podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
bulczanka Re: Episteme! 27.10.09, 14:31 Życie to pędzący pociąg. Zakrętów jest wiele, przystanków również. Tylko ten bilet w jedną stronę...echhh. Odpowiedz Link Zgłoś
kielonek-online Re: Episteme! 27.10.09, 14:39 Chyba zbyt mało dzisiaj wypiłem, bo śmierdzi mi to wszystko kiczem. Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_30 Re: Episteme! 27.10.09, 14:41 Co dziś pijemy??? Ja stawiam żurawinową z lodem!!! Ummmm, już za chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
bulczanka Re: Episteme! 27.10.09, 14:44 A ty kielonku uważaj! Czasem flaszka (jej zawartość) może zmienić się w wyrwany fragment toru po którym ów pociąg śmiga. Pewnych spraw lepiej nie przyspieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
gogonasz Re: Episteme! 10.11.09, 12:30 Przeglądam zapiski i zgadzam się z matrix,że życie to raczej nie podróż.Życie to śmiertelna choroba.Kto się rodzi,ten umiera,jak to ujął pewien klasyk. Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_30 Re: Episteme! 10.11.09, 12:45 Hmmmm, kiedyś słyszałam, że życie to gra. Dla mnie to etap w jakimś "życiu", który należy "przejść" z godnością. Chociaż ostatnio coraz częściej zastanawiam się czy my się naprawde rodzimy i umieramy, czy to wszystko nie jest jakąś ogromną mistyfikacją:-(( Bo tak w zasadzie to nie mamy wpływu na to czy się w ogóle kiedyś urodzimy, chyba. Odpowiedz Link Zgłoś