bulczanka
15.11.09, 16:08
Będąc sobie dzisiaj na mszy i ziewając od ucha do ucha (kazanie nie porywało:P) z niesmakiem spoglądałem na dziada charkającego co chwila i kaszlącego do ręki. Potem jako pierwszy wyciągnął do mnie tą rękę na znak pokoju. Uścisnąłem mu ją, ale po przyjściu do chaty do razu wparzyłem do łazienki celem umycia się. Jak to jest u was???
Podajecie rękę mimo wszystko czy zawsze kiwacie tylko głową rzucając uśmieszek (mimo że ten/ta obok wyciąga rękę)???
I druga rzecz:
Czy nie uważacie że komunia powinna być dawana do ręki (wszystkim), a nie metodą "z języczkiem"???
To samo ma się do krzyża położonego w wielką sobotę na ołtarzu i całowanego przez setki ludzi. Nie jestem przesadny jeżeli chodzi o zarazki i sterylność ale w takim kościele idzie się zarazić szybciej niż w szpitalu. Nie chodzi wyłącznie o grypę tylko np. opryszczkę, grzybicę jamy ustnej itp.