hellyspring
29.01.10, 11:11
Nie wiem, co się dzieje, ale z własnego doświadczenia zauważyłam, że tej zimy kierowcy MZKP stali się mniej życzliwi, niesympatyczni, wręcz złośliwi i zachowują się jakby nieuprzejme traktowanie pasażerów sprawiało im przyjemnośc. Przykład?? Skomunikowanie 830(Katowice-Bytom) i 19 (Bytom-TG). Wraz z kilkoma innymi pasażerami biegłam na stojącą 19, kierowca jakieś 10 metrów nim grupa osób dotarła do autobusu ruszył. Stanął na światłach. Kiedy zapukaliśmy do drzwi z prośbą o otwarcie najpierw nas ignorował, w końcu otwarł i wydarł się, że tu nie jest przystanek i on nie będzie otwierał takim, co się spóźniają (wiedział, że to pasażerowie spóźnionego 830). Ale wpuścił nas do środka. Inaczej kierowca 820, który nie otworzył drzwi dziewczynie biegnącej od przstanku,kiedy dogoniła autobus kilkanaście metrów dalej, również na światłach. Nie spojrzawszy nawet na jej błagalne gesty wskazał palcem na przystanek i odjechał. Pasażerowie byli oburzeni.
Nie wspomnę już o licznych przypadkach, kiedy kierowcy po prostu odjeżdżają widząc spieszących się pasażerów, jakby rzeczywiście nie mogli poczekac kilkunastu sekund. Ja rozumiem, że pogoda, trudne warunki jazdy, stres i odpowiedzialnośc... Ale przecież życzliwośc i uprzejmośc tak niewiele kosztują i się zwracają:(
Przy okazji chciałam dodac, że kierowcy autobusów 87 i 145 (a jeżdżę tymi liniami ponad 10 lat) zawsze są uśmiechnięci i służą pomocą. Nigdy złośliwie nie ruszyli tuż przed spóźnionym pasażerem, więc okazuje się, że można. Wystarczy tylko chciec.