My i oni

20.04.10, 22:39
Czy człowiek popierający PiS jest gorszy (ogólnie, życiowo itp) od tego który wielbi inne partie? Jeżeli tak to dlaczego? Tylko szczerze (od siebie) i bez wrzucania linków proszę! One wcale was nie uwiarygadniają. Przeciwnie - są dowodem fanatyzmu, uporu i złośliwości.

    • rafin9816 Re: My i oni 20.04.10, 23:01
      Myślę, że po prostu powstała taka moda na opluwanie PiS. Chodź jak zapytać
      pojedyńcze osoby dlaczego tak robią to okaże się że tak naprawdę mają niewiele
      konkretnego do powiedzenia. Bo ten za mały, ten ma długie ręce, tamten nie umie
      mówić, źle się prezentuje. Bo pojechał robić awanturę do Gruzji itd. To małe i
      nieistotne sprawy zostały podniesione do rangi czegoś co uprawnia do bezkarnego,
      chamskiego opluwania. Tak, tak zaraz ktoś napisze, że PiS robi to samo. Być
      może. Ale czy w takim samym stopniu? Nie jestem jakiś zatwardziałym zwolennikiem
      PiS. Jest to po prostu partia najbliższa moim poglądom. Ale moim zdaniem to PO
      wprowadziła taki język do polityki, wcześniej czegoś takiego nie było.
      • bulczanka Re: My i oni 20.04.10, 23:08
        Ale czy sympatycy PiS-u są LUDŹMI gorszymi od tych którzy popierają np. PO?
        • rafin9816 Re: My i oni 20.04.10, 23:13
          To chyba oczywiste, że nie. Trzeba mieć jakieś chore uprzedzenia, żeby w ten
          sposób myśleć.
          Tak jak napisałem wcześniej. Powstała taka moda, że kto jest sympatykiem PiS to
          od razu coś z nim jest nie tak. Trzeba go opluć.
        • oryginal23 Re: My i oni 20.04.10, 23:18
          Tak, oczywiście. Mają większe trzustki, mniejsze stopy, pocą się
          niemiłosiernie, jedzą salceson i fałszują nawet wtedy gdy grają na
          bębnach.
          Idiotyczne pytanie.
          23.
          PS.Pamiętaj bulczanka, że masz mnie zablokowanego(gdybyś przypadkiem
          zapomniał)
          • pink_alois Re: My i oni 21.04.10, 00:59
            Jak widzę kolega pisiorny również oderwany od rzeczywistości.
            PiS uważa że może wojować i nie wolno nic na nich mówić bo to pis natomiast im
            wolno.
            Przypominam koledze pisiornemu że ostatnimi czasy po przewaleniu wyborów przez
            pis, każda wypowiedź do kamery zaczynała się od "Doinald Tusk"
            Przypominam, że nie kto inny jak pisizm wprowadził negatywną walkę polityczną
            nie na hasła i programy tylko haki i pseudoafery.
            Pragnę przypomnieć że pis ma zawsze odmienne zdanie niż rząd, jeśli rząd zmierza
            do normalizacji stosunków z Rosją co jest sprawa najważniejsza dla kraju,
            Prezydent lata do Gruzji ogłaszać walkę z Rosja, Ukraina popada w konflikt
            gazowy z Rosją prezydent opowiada się po stronie Ukrainy mimo że logika wskazuje
            aby nie mieszać się w nieswoje sprawy i nie generować sobie wrogów.
            Przypominam że to rząd Tuska odpowiada za politykę zagraniczną co potwierdził TK.
            • rafin9816 Re: My i oni 21.04.10, 07:55
              Nie jestem żaden pisiorny kolego. Chyba każdy widzi, że to Ty teraz na forum
              obrażasz każdego kto ma odmienne zdanie. Jesteś małostkowy.
              Twoim zdaniem PiS jako opozycja powinno mieć takie same zdanie jak rząd? Dziwna
              definicja demokracji. No ale widać standardy PRL są Ci bliskie skoro piszesz, że
              normalizacja stosunków z Rosją jest rzeczą najważniejszą dla Polski.
    • miastotg Re: My i oni 21.04.10, 07:39
      Ostatnio to ja czuje się gorszy przebywając na tym forum. Te wasze posty nadają
      się tylko do podtarcia tyłka . Oczywiście nie wszystkich ale zazwyczaj tych
      najbardziej aktywnych.
      • oryginal23 Re: My i oni 21.04.10, 08:49
        Jak sobie wyobrażasz podcieranie tyłka ekranem monitora?
        23.
    • bercik38 Re: My i oni 21.04.10, 09:35
      Są ludzie i chooje i tylko tak należy dzielić. Przynależność do partii,
      wyznania, kolor skóry, narodowość nie mają znaczenia. Więc przed wyborami należy
      się zastanowić kto jest człowiekiem a kto choojem. Dodam jeszcze że chooj będzie
      wybierać chooja a człowiek człowieka.
    • merich Re: My i oni 21.04.10, 10:37
      Rafin ma rację. Nie ma lepszych ani gorszych, w chwili obecnej
      jeżeli chodzi o Polskę to sprawa mody.
      Gdy czytam sformułowania typu pisiorny lub pomroczniak to słabo mi
      sie robi. Jak widać na tym prostym przykładzie panowie pink alois i
      korpaczek są na identycznym ( żałosnym ) poziomie pomimo tego że
      jeden reprezentuje PO a drugi PiS.
    • z_zk Re: My i oni 21.04.10, 10:40
      To jest względne czy lepsi czy gorsi, bo punkt widzenia zależy od punktu
      siedzenia. Np. J. Kaczyński wyraźnie podzielił kiedyś naród na lepszych (tych z
      PISu) i gorszych stwierdzając "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało
      ZOMO".
      PIS leje po mordzie, a potem odwraca kota ogonem. Nikomu nie udało się tak
      skłócić i podzielić społeczeństwa jak PISowi. Nawet w czasie żałoby potrafili
      mówić o PRAWDZIWYCH patriotach.
      Zomowiec.
    • ob133 Re: My i oni 21.04.10, 11:45
      Zapominasz jeszcze o trzeciej grupie osób - apolitycznych lub pisząc
      wprost brzydzących się polityką.

      Ja za takiego własnie się uważam. Polityków, jeśli już muszę to
      oceniam jednostkowo-personalnie, jak człowiek człowieka. Z PO bardzo
      cenię np. Gowina; niegdyś także i J.Rokitę. Z PiS-u ceniłem Putrę,
      L.Kaczyńskiego, a z SLD Napieralskiego czy równiez związanego z
      lewicą Nałęcza.
      Każda skrajność w moim przekonaniu jest zła. Jeżeli ktoś
      bezgranicznie kocha PO lub PiS, mając klapki na oczach i nie widząc
      ich błędów, a jedynie bacznie obserwuje błędy opozycji to wg. mnie
      sam siebie oszukuje gdyż nie ma partii idealnej.
      Zawsze powtarzam, że wybory (niezależnie czy prezydenckie,
      samorządowe etc.) to tylko wybór MNIEJSZEGO ZŁA.

      Nie ma demokracji bez opozycji. Odrębne zdanie w polityce jest
      warunkiem jej istnienia. A to, że większa krytyka powinna skupiać
      się na partii w danej chwili rządzącej jest według mnie oczywiste. W
      końcu to oni trzymają pałeczkę władzy (władza ustawodawcza).

      A szufladkowanie ludzi wg. zwolenników partii jest już totalną
      bzdurą. Zwolennik PO rzuci argumentem "bo na PiS głosują stare
      babcie", a zwolennik PiS odpowie na to "a na PO skazańcy w
      więzieniach". Pytam, po cholerę takie argumenty i przepychanki? To
      mi przypomina czasy przedszkola gdzie wyznacznikiem tego jakim się
      jest fajnym było to czyj tata ma więcej lat lub jak wysoki jest brat.

      Każdy ma prawo do własnych poglądów. Mój jest taki, że 95% tych
      wszystkich polityków, ma głęboko w rowku los Polski koncentrując się
      jedynie na własnym interesie i interesie swojej rodzinki.
    • wesoly_hanys bez linkow sie nie da:-) 21.04.10, 13:53
      Tak juz jest, ze PiS popieraja ludzie biedniejsi, gorzej
      wyksztalceni i z mniejszych miejscowosci.

      Miasto Krakow

      53 do 32% dla PO


      wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W/126101.htm
      Powiat krakowski

      44 do 37% dla PiS
      wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W/120600.htm

      powiat nowosadecki

      59 do 22% dla PiS

      wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W/121000.htm



      • bulczanka Re: bez linkow sie nie da:-) 21.04.10, 15:08
        Ulżyło mi. Już zaczynałem myśleć że zwolennicy PiS-u są ludźmi gorszymi niż miłośnicy PO. Że gorzej wychowują dzieci, gorzej się uczą, są brzydsi, mniej zarabiają i w ogóle;P

        Alois niedługo przeniesie te awantury z tego forum na ulice TG. Wieczorami będzie nas napadał mi pytał "za kim k...a jesteś?!". Jeśli ktoś powie "za PiS" to dostanie w ryjek;P
        Żal.
        • z_zk Re: bez linkow sie nie da:-) 21.04.10, 15:24
          Na wszelki wypadek uważaj jednak, bo jak trafisz na sfrustrowanego
          wykształciucha z łże elit, który stoi tam gdzie stało ZOMO, to nie wiadomo na co
          takiego stać
          • wesoly_hanys Re: bez linkow sie nie da:-) 21.04.10, 15:39
            z_zk napisała:

            > Na wszelki wypadek uważaj jednak, bo jak trafisz na sfrustrowanego
            > wykształciucha z łże elit, który stoi tam gdzie stało ZOMO, to nie
            wiadomo na c
            > o
            > takiego stać


            a Jarek gdzie wtedy stal?
            Nigdzie!
            Siedzial w domu z mama i bawil kota:-)




            W stanie wojennym nie był na liście do internowania i nie został
            internowany. 17 grudnia 1981 został zatrzymany na kilka godzin


            pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski
            4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji,
            kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

            5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania
            lojalki, jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje
            zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-
            1989.

            6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma
            sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się
            powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach
            prasy.

            www.tvn24.pl/1,251,8,35582137,96606668,4180241,0,forum.html

            A inni przeciwnicy rezimu odsiadywali wtedy wieloletnie wyroki razem
            z mordercami i innymi zbirami.

            wyborcza.pl/1,76842,6682231,Frasyniuk__nie_badz_taki_kozak.html

            - Siedziałem wtedy w Barczewie. Miałem wyrok, sześć lat. Wiesz, co
            to za więzienie? Dla morderców. Zamknęli mnie na oddziale, gdzie
            siedzieli szefowie więziennej mafii.

            Na dzień dobry zostałem bardzo pobity przez klawiszy. Parę godzin
            później przyszedł naczelnik z całą plejadą. Kierownik penitencjarny
            mówi: - Frasyniuk, nie bądź, kurwa, taki cwaniak, myślisz, że jesteś
            gwiazda filmowa? My tu mamy bardziej znanych od ciebie. - Tak? -
            pytam - a kogo? Ericha Kocha. Tego skurwysyna, faszystę? Nieźle.
            Erich Koch miał wtedy ze 100 lat.

            Niecałe 90.

            - Też nieźle. Wychodzę po trzech dniach na spacerniak, w oknie stoi
            jakiś starzec, woła: - Frasyniuk, kurwa, "Solidarność" kaput. Co to
            za frajer? - pytam więźnia, który miał 15 lat odsiadki. Erich Koch -
            mówi. W parę tygodni później jest zadyma, uczestniczę w niej. Znowu
            pobili mnie i wrzucili na dechy. Wychodzę na spacerniak, sam, bo z
            izolatki, słoneczko, ciepło, rozciągam się, tu boli, tam mięśnie mam
            naderwane. W oknie znowu siedzi Erich Koch. Mówi: - Frasyniuk, jak
            oni cię nie zabić, komuna kaput. Prorocze słowa. Ale wtedy
            pomyślałem: dobre pruskie myślenie, pragmatyczne. Jak ciebie nie
            zabiją, to ty ich zabijesz.

            Nagle w więzieniu w Barczewie zgromadzono w jednej celi dziwny
            skład: Słowik, Kropiwnicki, Bałuka, trzech z KPN-u i Bednarz.
            Pamiętasz Piotrka?


            W więzieniu próbował popełnić samobójstwo.

            - To było straszne... Znakomity chłopak, lider robotniczy,
            przyjechał do Wrocławia ze wsi, mówił: mam chłopskie ręce i
            robotniczą duszę...

            Co jest? - zastanawialiśmy się w celi - dlaczego nas razem
            posadzono? Wcześniej trzymano mnie głównie z kryminalnymi. W
            więzieniu nie ma przypadków. I nagle dochodzą nas słuchy, że
            Episkopat na prośbę Kiszczaka będzie próbował namówić 13 działaczy
            opozycji więzionych na Rakowieckiej w Warszawie, by zgodzili się na
            wyjazd z Polski. Dla jasności - nie mam za to do Kościoła pretensji.
            Z ich perspektywy "Solidarność" nie miała żadnych szans na
            zwycięstwo.

            Próbowali was ratować.

            - Mieli dobre intencje i nie wierzyli w upadek komuny. Plan był
            taki, że trzynastkę sprowadzi się do świetlicy więziennej i podejmie
            z nimi rozmowy. Ludzie zaczną się zastanawiać, dyskutować, łamać i w
            końcu zagrożeni latami więzienia się złamią. I "dobrowolnie" wyjadą,
            a nas - w ramach akcji humanitarnej - wyrzuci się z Polski. Klawisz
            w Barczewie mi szepnął, że Grecja była gotowa nas przyjąć. I wiesz,
            co się stało? Michnik odmówił wyjścia z celi na rozmowy. I napisał
            Kiszczakowi, że wyrzucić się z Polski nie da.



            Ten list też przejdzie do historii. Zacytuję jeden akapit: "Niech
            ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność
            w tym co dzień unieszczęśliwianym przez was kraju. Niech będzie
            policzkiem dla was, handlarzy cudzą wolnością!".

            - Gdyby nie on, inaczej potoczyłaby się nasza historia. Są takie
            momenty zwrotne.

            I byłoby tak, że "Solidarność" po naszym wyjeździe by umarła, a PRL
            by trwał. (Śmiech). I Macierewicz nie miałby okazji krzyczeć, że
            w "Solidarności" zagnieździli się agenci i Okrągły Stół zrobili
            zdrajcy wspólnie z KGB. I może zrealizowałby swój pomysł, bo miał
            taki, by utworzyć żółte, czyli katolickie związki zawodowe pod
            patronatem Kościoła.

            A bracia Kaczyńscy?

            - Lech dorobiłby się prawdopodobnie profesury na Uniwersytecie
            Gdańskim, a Jarek (śmiech) wykombinowałby, że nasza banicja to
            kolejny spisek Michnika i Kuronia przeciwko niemu i w swoim domu na
            Żoliborzu mruczałby pod nosem: na pohybel komunie.


            wyborcza.pl/1,76842,6682231,Frasyniuk__nie_badz_taki_kozak.html?as=2&startsz=x
            • pink_alois Re: bez linkow sie nie da:-) 21.04.10, 15:49
              Witam rozumnych.

              Wesoły tu masz cd cudów
              urlg.in/5eg
              • wesoly_hanys Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 15:58
                Michnik


                W marcu 1968 został ostatecznie relegowany z uczelni za aktywny
                udział w tzw. wydarzeniach marcowych, tj. protestach studentów i
                środowiska akademickiego, zapoczątkowanego zdjęciem przez cenzurę
                inscenizacji Dziadów Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka
                ze sceny Teatru Narodowego. Wkrótce po usunięciu z uniwersytetu
                został aresztowany i skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności
                za "wybryki chuligańskie", polegające w istocie na uczestniczeniu w
                wydarzeniach marcowych.

                Po zwolnieniu z więzienia na mocy amnestii z 1969 otrzymał zakaz
                kontynuowania jakichkolwiek studiów wyższych ("wilczy bilet"). W
                połowie lat 70. pozwolono mu kontynuować studia, które ukończył
                eksternistycznie na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama
                Mickiewicza w Poznaniu; promotorem magisterium był profesor Lech
                Trzeciakowski, a recenzentem – profesor Jerzy Topolski.

                W stanie wojennym, w grudniu 1981 został najpierw internowany, a
                następnie po odmowie podpisania tzw. lojalki i zgody na dobrowolne
                opuszczenie kraju, postawiony w stan oskarżenia i osadzony w
                areszcie pod zarzutem "próby obalenia ustroju socjalistycznego". W
                areszcie przebywał bez wyroku do 1984 na skutek celowo przedłużanego
                przez prokuraturę procesu. W izolacji podjął wielotygodniową
                głodówką protestacyjną, domagając się zakończenia lub umorzenia jego
                sprawy i uznania go za więźnia politycznego. Ostatecznie na mocy
                amnestii jego sprawa została umorzona, co spowodowało jego
                zwolnienie.

                W 1985 został ponownie aresztowany i tym razem skazany na karę 3 lat
                pozbawienia wolności za udział w próbie zorganizowania strajku w
                Stoczni Gdańskiej im. Lenina, zwolniono go ponownie na mocy amnestii
                w następnym roku.
                pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik

                Niesiolowski


                W 1970 był pomysłodawcą akcji podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie.
                20 czerwca w wyniku dekonspiracji, wraz z innymi działaczami
                (Bolesławem Stolarzem, Emilem Morgiewiczem, Marianem Gołębiewskim,
                Andrzejem i Benedyktem Czumą), został aresztowany. 23 października
                1971 skazano go na karę 7 lat pozbawienia wolności za "czynienie
                przygotowań do obalenia ustroju socjalistycznego przemocą" oraz
                próbę podpalenia. We wrześniu 1974 został zwolniony na mocy amnestii.
                W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 został zatrzymany, następnie osadzony
                w ośrodku dla internowanych w Jaworzu, gdzie spędził około roku.
                pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Niesio%C5%82owski
                Kuron

                Został za to skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności w 1965,
                zwolnienie uzyskał w 1967. W 1968, w związku z wydarzeniami
                marcowymi, został aresztowany i skazany za organizację strajków
                studenckich tym razem na karę 3 i pół roku pozbawienia wolności.

                Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany 13 grudnia 1981,
                w 1982 aresztowany pod zarzutem próby obalenia ustroju, zwolniono go
                w 1984 na mocy amnestii. W czasie uwięzienia w listopadzie 1982
                zmarła jego pierwsza żona Grażyna (Gajka).
                pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Kuro%C5%84












                • pink_alois Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 16:18
                  Korpaczek nie myśli samodzielnie, naczyta się tych pisiornych mundrości i chodu
                  z tym na fora, zaczyna zawsze tradycyjnie.
                  Zastanawiałem się dlaczego z pisiornymi nie można porozmawiać normalnie tylko
                  następuje zawsze lawina wyświechtanych sloganów i agresja , oświeciło mnie,
                  gdybym był zwolennikiem PiS-u nie był bym wstanie tego co się dzieje w i z pisem
                  logicznie argumentować bo się nie da, pewnie robił bym to samo
                  • rafin9816 Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:04
                    wesoly_hanys, po jaką cholerę kopiujesz całą Wikipedię??? Wstawiasz ten linki
                    jak oszalały. Jak ktoś będzie chciał poszerzyć swoją wiedzę to sobie poradzi i
                    znajdzie co chce. Tylko na tyle ciebie stać?
                    • pink_alois Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:20
                      Jakieś kierownicze gremia znów aktywizują się więc pragnę zauważyć że regulamin
                      i netykieta nie zabraniają takiego postępowania, nikomu to nie przeszkadza ale
                      rozumiem że niektórych o odmiennych poglądach może razić w oczy i stąd reakcja.
                      Post nie na temat.
                    • wesoly_hanys Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:29
                      rafin9816 napisał:

                      > wesoly_hanys, po jaką cholerę kopiujesz całą Wikipedię???
                      Wstawiasz ten linki
                      > jak oszalały. Jak ktoś będzie chciał poszerzyć swoją wiedzę to
                      sobie poradzi i
                      > znajdzie co chce. Tylko na tyle ciebie stać?



                      Ja w odroznieniu od Ciebie historie znam, a te linki wklejam dla
                      innych, bo niektorzy wierza w te brednie.
                      A tak w ogole to odrozniasz juz Katyn od Charkowa?:-)



                      • rafin9816 Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:35
                        Zawsze odróżniałem Katyń od Charkowa. Każdy się może pomylić.
                        A historia to moje hobby więc nie uważaj mnie za jakiegoś ciemniaka. :-)
                      • wesoly_hanys Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:38
                        A w ogole, gdy bylem dzieckiem to na podworku czy w szkole, kazdy
                        dzieciak znal takich przeciwnikow komuny jak: Michnik, Kuron,
                        Niesiolowski, Walesa, Frasyniuk, ks.Jankowski i paru innych, ale
                        takiego opozycjonisty jak Jaroslaw Kaczynski to sobie nie
                        przypominam:-)

                        • pink_alois Re: Wysmiewani przez Korpaczka 21.04.10, 17:56
                          Pierwsze nazwiska opozycjonistów jakie były głośne to Michnik, Kuroń, Moczulski,
                          Szeremietiew, Stański, Gwiazda, o Kaczyńskich zrobiło się głośno jak trafili do
                          gabinetu Wałęsy a wylecieli w atmosferze skandalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja