bulczanka
02.05.10, 12:52
Ci którzy byli dzisiaj na mszy o 10:30 pewnie wiedzą do czego przyznał się podczas kazania nowo wyświęcony kapłan - B.B. Kurcze znam bardzo dobrze gościa. Jego młodszego brata i wcale nie brzydką siostrę również;P
Pamiętam jak jeszcze nie dawno B. przechadzał się osiedlowymi uliczkami z fajką w ustach i słowem k...a na języku. A teraz taka przemiana.
No cóż, w sumie wielki szacun. Nie musiał o tym wspominać. Mógł mówić bezosobowo lub w 3 osobie liczby pojedynczej. Odważny jest. To nie takie proste. Pokazał ludzką twarz. Pokazał że "czarni" wcale nie są tacy "biali".