Dzień zwycięstwa.

08.05.10, 17:38
Dla zachodu dzisiaj, dla Rosjan jutro.
Kiedy dla Polaków?
23.
    • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 08.05.10, 18:25
      Nigdy. Byliśmy jedynie częścią koalicji antyhitlerowskiej (sił sprzymierzonych - aliantów). Mamy więc święto dzisiaj. Sami wojenki nie toczyliśmy. Sami też jej nie wygraliśmy więc SWOJEGO święta mieć nie będziemy. Rosja to co innego. Mieli ogromny wkład w zwycięstwo. To oni jako pierwsi dotarli przecież do Berlina.
      media.photobucket.com/image/%2525C5%2525BCo%2525C5%252582nierz%20wiesza%20flage%20w%20berlinie/schayer/Reichstag_flag.jpg
      To ni dowalili Niemcom najbardziej. Obalili 2 mity:
      1. Że ZSRR można pokonać w wojnie błyskawicznej.
      2. Że werhmacht jest niezwyciężony.
      A Polska? Cóż, wiadomo. Byliśmy tylko (a może aż) pomocnikami zależnymi od większych i silniejszych
      • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 08.05.10, 22:58
        Czy wojna dla Polski zakończyła się z dniem 8 maja 1945? Jeśli mówimy o walce z
        jednym okupantem to tak. Czasami wydaje mi się że Polacy zapominają iż Polska
        walczyła z dwoma totalitaryzmami. Nie tylko Polska, ale wszystkie narody,
        których ziemię bezprawnie zajęła Rosja. Propaganda wyzwolenia i obojętność
        naszych zachodnich "sojuszników" zrobiła swoje. Nie wiem jak można mówić, że
        wojna zakończyła się 8 maja. Trochę to dziwne, ale świat zdaje się zapominać, że
        to nie tylko Niemcy napadły na Polskę. Niestety walka z drugim okupantem o wolną
        Polskę trwała przez następne 45 lat. Chodź w innym warunkach...
        • oryginal23 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 00:13
          Walczyłeś?
          23.
          • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 00:22
            Napisz lepiej coś na temat, a nie znowu swoimi skrótami myślowymi odbiegasz od
            głównego wątku i robisz z siebie najmądrzejszego głupka.
            • oryginal23 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 00:26
              Nie odbiegam od tematu. Zwycięstwo zazwyczaj poprzedza walka.
              Walczyłeś?
              23.
              • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 08:43
                Niestety nie było mi dane walczyć z bronią w ręku, ani w czasach PRL-u w
                jakikolwiek inny sposób.
                Ty walczyłeś pod Pułtuskiem to może masz jakieś doświadczenia. Pochwal się
                wszystkim.
                • oryginal23 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 09:50
                  Zdrajco!
                  Odkryłeś moją tajemnicę. To prawda, walczyłem też pod Cedynią,
                  Grunwaldem, broniłem Jasnej Góry, atakowałem pod Stoczkiem, krwawiłem
                  w Warszawskiej bitwie, strzelałem w Powstaniach Śląskich i
                  konspirowałem w AK.
                  Reszta to drobiazgi, o których nie wspominam. Dzisiaj świętuję
                  zwycięstwo, wszystkie zwycięstwa.
                  23.
                  • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 12:14
                    Walczyć to ty powinieneś przede wszystkim z sobą. Pokonaj siebie to odniesiesz największe zwycięstwo. Reszta to drobiazgi.
                    • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 12:32
                      > Czy wojna dla Polski zakończyła się z dniem 8 maja 1945? Jeśli mówimy o walce z
                      > jednym okupantem to tak. Czasami wydaje mi się że Polacy zapominają iż Polska
                      > walczyła z dwoma totalitaryzmami. Nie tylko Polska, ale wszystkie narody,
                      > których ziemię bezprawnie zajęła Rosja. Propaganda wyzwolenia i obojętność
                      > naszych zachodnich "sojuszników" zrobiła swoje. Nie wiem jak można mówić, że
                      > wojna zakończyła się 8 maja. Trochę to dziwne, ale świat zdaje się zapominać, ż
                      > e
                      > to nie tylko Niemcy napadły na Polskę. Niestety walka z drugim okupantem o woln
                      > ą
                      > Polskę trwała przez następne 45 lat. Chodź w innym warunkach...
                      Powtarzam jeszcze raz i apeluje do ciemnoty pisiornej, uczcie się historii, nie
                      powielajcie bredzenia pisizmu, człowiek nie znający historii nie może być dobrym
                      patriotą.
                      Nie strońcie od szkól (apel do cytowanego i korpaczka)
                      Piszcie sensownie, porzućcie agresje
                      • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 12:54
                        Dziękuję za troskę i dobre rady. Wzajemnie.
                        • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 13:06
                          Nie każdy musi umieć i lubić historię, ale jeżeli chce się wypowiadać na takie tematy to powinien wcześniej coś poczytać (przynajmniej na wikipedii) by nie walnąć gafy.
                          Ja również historykiem nie jestem więc staram się pisać ogólnie by się nie zakopać. Niektórzy na tym forum tylko czekają na takie potknięcia. Jak tvn na wpadki opozycji.

                          PS. Alois, znajomość historii nie jest uzależnione od poglądów politycznych. Niektórzy zwolennicy PO też jej nie znają. To nie grzech;P
                          • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 13:45
                            > PS. Alois, znajomość historii nie jest uzależnione od poglądów politycznych. Ni
                            > ektórzy zwolennicy PO też jej nie znają. To nie grzech;P

                            Ale tylko PiS bierze się za pisanie jej od nowa według wskazówek Kaczyńskich i
                            ma wynikać z niej że nikomu nie znani Kaczynscy byli wielkimi bojownikami o
                            wolność, teczka TW Jara była sfałszowana a Bolka prawdziwa.
                            W ogóle historia ma wyglądać tak, że mocno zaburzeni politycy byli wielkimi a ci
                            co naprawdę walczyli to zdrajcy gdzie toją tam gdzie ZOMO.
                            Wojna nie skończyła się w 45r a skończyli ją dopiero Kaczyńscy.
                            A jak kończyli tą wojnę można poczytać tutaj:
                            tinyurl.com/2u5abnv
                            Przy pomocy jakich metod czytamy tutaj:
                            tinyurl.com/3y4epna
                            • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 14:08
                              Hehe, coś w tym jest. Kaczyńscy aniołkami nie są.
                              autokacik.pl/files/275835114-Angels_Raphael_Cherubs.kaczynscy.a.jpg
                              Nikt nie jest.
                              • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 14:26
                                Kaczyzm to rak toczący kraj, naród został podzielony i aktywizowane nagorsze
                                instynkty, dzisiaj czytam, że grupka ludzi w Gdansku szla na cmentarz zapalić
                                znicze i pobili ich siepacze pisiorne a Yaro zamiast powstrzymać chorobę, milczy
                                i mówi o poparciu.
                                Boże chroń moją Ojczyznę od polityków chorych na władze, megalomanie i ziejących
                                nienawiścią
                                Amen!
                                • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 14:30
                                  Robinie, dyskutowaliśmy o neofaszyzmie z przymrużeniem oka, czy te grupy
                                  uderzeniowe przed cmentarzami to zaczątki neo SA?
                                • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 14:32
                                  Nie powinieneś tak tego przeżywać. Nic nie poradzisz. Jak mają wygrać to wygrają. Będzie to trzeba jakoś przeboleć. Przecież zwolennicy PO nie powieszą się zbiorowo z tego powodu. Yara też nie zabiją. Szkoda nerwów.
                                  • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 14:43
                                    Nie mam wątpliwości że przegraja
                                    • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 15:02
                                      A jak wygrają? Staniszkis i Czarnecki uważają ze Yaro ma szansę na "spektakularne zwycięstwo". Sam ostatnio widziałem sondaż gdzie Kaczor miał 38% (ciekawe gdzie go przeprowadzali;P). Co zrobisz jak Jarek wygra? Nic. Będziesz funkcjonował dalej. Na twoim życiu prywatnym i zawodowym też raczej się to niekorzystnie nie odbije. Po prostu będziesz klął oglądając wiadomości i tyle.
        • korpaczek Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 15:27
          Racja rafin9816 pamięć młodego POkolenia krótka a świadomość historyczna
          niedostateczna.Krótkowzroczność i naiwność to cechy które przyświecają
          sporej części młodych.
          • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 15:40
            Nie muszą się uczyć tak jak kiedyś. Teraz wszystko mają w googlach bardzo często w formie łatwej do połknięcia, kolorowej pigułki (skróty, obrazki, filmiki, ściągi). Tylko to co najważniejsze tj. data rozpoczęcia, zakończenia i największa bitwa pomiędzy nimi.
            Przykładem jest chociażby operacja w Normandii. Młodzi znają ją tylko z "Szeregowca Ryana". Wiedzą jedynie że 6 czerwca '44r. amerykanie dostali na plaży w dupę od Niemców, ale i tak wygrali. I tylko tyle. A dlaczego doszło to desantu, czym był poprzedzony i co było jego celem to już ich nie interesuje. Bitwy są fajne. Decyzje polityków/dowódców już nie.
            Takich przykładów jest tysiące.
            • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 17:17
              korpaczek napisał:
              > Racja rafin9816 pamięć młodego POkolenia krótka a świadomość historyczna
              > niedostateczna.Krótkowzroczność i naiwność to cechy które przyświecają
              > sporej części młodych.
              Są dwie świadomości historyczne, ta prawdziwa i nowotworzano przez pisim, w
              przypadku tej drugiej której jesteś ślepym wyrazicielem z beaku wiedzy, poddane
              są weryfikacji wszystkie fakty dawno już ustalone, według tej chorej ideologii
              nawet II Wojna Światowa skończyła się nie w maju 45 a wtedy kiedy obalił ją
              Kaczyński.
              Naiwność i krótkowzroczność to nie cecha młodych a twoja, jesteś przekonany, że
              to co tam popierdują w pisie to prawdy objawione, dlatego też ludzie młodzi,
              dobrze wykształceni do których się nie zalicza, z dużych miast głosowali na PO
              podatni zaś na populizm i demagogie, których jest z 25 - 30% w każdym
              społeczeństwie - na pis.
              • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 17:28
                tinyurl.com/2vrwmux
                • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 21:45
                  A nie wziąłeś pod uwagę tego że ci młodzi z racji braku życiowego doświadczenia nie zawsze mają swoje zdanie i często sugerują się tylko i wyłącznie swoim bogiem - internetem?
                  Alois, znam wielu ludzi (miastowych) bardzo dobrze wykształconych w wieku 25-35 lat którzy całym sercem są za PiS.
                  Poczytaj trochę o metodach badań socjologicznych i pedagogicznych. Rzadko kiedy są rzetelne i dokładne. Wszystko zależy od regionu, ilości uczelni w okolicy, wieku badanych, doboru próby i wielu innych drobiazgów.
                  • robingut Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 22:20
                    " znam wielu ludzi (miastowych) bardzo dobrze wykształconych w wieku 25-35 lat
                    którzy całym sercem są za PiS".
                    Że za PIS to ja rozumiem, ale za czym konkretnie? Pytałeś ich może?
                    Co ich pociąga, patriotyzm genetyczny, kłamca i łobuz Kurski, dyletant Ziobro?
                    Ja Ci powiem, co ich tam pociąga; chwilowo o odrzuconych -socjalizm.
                    Mądrzejszych - możliwość nowego rozdania stanowisk i funkcji, na które się nie
                    załapali dotychczas. Ten nasz nowy elitarny kapitalizm z wilczymi zębami urodził
                    PIS. Na tym się tuczą pisowscy politycy. To jest gleba, na której urośli. Na
                    całym świecie konserwatywna prawica połączona jest z kapitałem. U nas tą niby
                    "prawicę" popiera jedynie O. Inwestor i część biskupów.
                    • oryginal23 Re: Dzień zwycięstwa. 09.05.10, 23:59
                      To też poważny kapitał(bez podatku)
                      23.
                      • matrix_30 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 08:07
                        rafin9816 skąd wiesz jak "tam" było?? Byłeś tam? Wierzysz we wszystko
                        co napisane?
                        • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 12:51
                          "Tam" tzn. gdzie?
                          Wierzę w fakty i na nich się zawsze opieram, a nie na własnym widzimisię.
                          • matrix_30 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 13:00
                            Wierzysz w fakty??? Hmmm mocne słowa. Te przeczytane, czy te puszczane
                            w TV? Widzisz, ja jak nie dotknę to nie uwierzę. Kiedyś w szkole uczyli
                            mnie historii... mój ojciec w tym samym czasie uczył mnie innej
                            historii, teraz poją nas jeszcze innymi "faktami". Zawsze będą
                            pokazywać nam to co chcą, żebyśmy widzieli, a co niektórzy naiwni będą
                            wierzyć, że to prawda. Dziwne w tym wszystkim jest to, że ta "prawda"
                            tak często się zmienia. A polityka niestety nie jest dla naiwnych.
                            • rafin9816 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 14:25
                              Zawsze staram się na własny rozum dowiedzieć się czy to co jest mi przekazywane
                              jest prawdą. Ale nie wiem czemu tak się uczepiłaś i starasz się mnie do czegoś
                              przekonać. :) Temat wątku jest inny. By nie być naiwnym w polityce i mnie swój
                              rozum to się zgadzam z Tobą.
                              • matrix_30 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 14:35
                                Absolutnie się Ciebie nie uczepiłam, tylko bawi mnie Wasze
                                przekomarzanie się na tematy historyczno-polityczne i wytykanie sobie
                                wzajemnie czy ktoś się nauczył historii czy nie. W zasadzie zawsze
                                temat do rozmowy, a prawdy się nigdy nie dowiemy, tej historycznej
                                oczywiście, chociaż niektórych prawdziwych faktów - obecnych, też nigdy
                                nie poznamy. A może lepiej nie znać prawdy.
                                • oryginal23 Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 17:08
                                  A co to takiego ta "prawda"?
                                  Każdy ma swoją, obiektywne jest tylko 2+2.
                                  23.
                                  • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 20:26
                                    Coś w tych waszych wywodach o prawdziwej prawdzie jest. Prawdę o Smoleńsku też pewnie stopniowo zaczniemy poznawać za 70 lat po katastrofie wyczarterowanego Boeinga w 2080r (140 rocznica zbrodni Katyńskiej) z premierem, prezydentem, papieżem i wszystkimi członkami partii na pokładzie:P
                                    Teraz jej nie poznamy.
                                    • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 20:36
                                      Prawdę poznamy parę dni przed wyborami a orędzia "Do przyjaciół Moskali" nic tu
                                      teraz nie pomogą.
                                      • korpaczek Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 22:43
                                        alois przecież TVN i Onet pierwsi wystosowali orędzie "Do przyjaciół Moskali"
                                        siejesz POpulizm jak zwykle zresztą.
                                        • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 23:03
                                          Korpok bardzo się staram ale za ch... nie mogę pojąc o co ci chodzi, co ma
                                          wspólnego TVN z tym, że Kaczyński poczuł nagle milość do Rosji.
                                          Paryż wart jest mszy....
                                          Belweder polizania dupy "zbrodniarzy".
                                          • korpaczek Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 23:07
                                            www.onet.tv/apel-do-rosjan-o-pojednanie,6595680,1,klip.html#
                                            • pink_alois Re: Dzień zwycięstwa. 10.05.10, 23:18
                                              Yaro kwak Kaczyński razem ze swoim bratem wielokrotnie wypowiadali się wrogo o
                                              Rosji, Lech w Gruzji powiedział:
                                              Jesteśmy tu po to by walczyć
                                              To była wroga, szkodliwa dla Polski działalność Kaczyńskich.
                                              Skąd więc przesłanie Kaczyńskiego?
                                              Ano zajarzył, że zdecydowana większość Polaków jest za pojednaniem i brednie
                                              pisu ma głęboko....
                                              Yaro postanowił przefarbować się o ogłosił się nagle przyjacielem Rosji.
                                              Podobno tylko krowa nie zmienia poglądów.
                                              Ale nadal nie kumam co ma onet i tvn z tym wspólnego?
                                              • bulczanka Re: Dzień zwycięstwa. 11.05.10, 16:41
                                                Racja. Typowa przedwyborcza zagrywka. Zwrot o 180 st.
                                                Yaro jest świadom że na tragedii z 10 kwietnia on i jego partia zyskali bardzo dużo więc robi wszystko by ten ogień podtrzymać. Chce uchodzić za człowieka pokornego, doświadczonego, chętnego do kompromisu i zgody. Takiego którego wzmacniają i ulepszają życiowe trudności i zakręty.
                                                • robingut Re: Dzień zwycięstwa. 12.05.10, 00:10
                                                  Nie tylko zakręty,
                                                  Ale i brata testamenty.
                                                  Wypełnić je trzeba
                                                  Rondo Dudajewa
                                                  Wybiła godzina
                                                  Zmienić na Putina?
Pełna wersja