bulczanka
05.05.11, 14:51
Jest ich coraz więcej. Chodząc codziennie rano w kierunku hali targowej i sklepu "rybka" widzę coraz więcej nowych, czerwonych i nabrzmiałych buź. Są to faceci w różnym wieku. Siedzą sobie na ławeczkach przy placu zabaw na który bawią się dzieci pilnowane przez zaniepokojone mamy. Nie raz widzę jak wymieniają pustą flaszkę z "kompotu" (jak można pić takie gó...o) na pełną.
W sumie to nic do nich nie mam. Są spokojni, grzeczni i zajęci sobą. Są szczęśliwi, zdrowi (żadna aura im nie straszna), uśmiechnięci i wyluzowani. Zawsze stać ich na przyjemności, są solidarni i uczynni (dzielą się szczęściem w płynie i dymie). Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Cenią to co posiadają i nie wybrzydzają jak my. Po prostu ideały. Powinniśmy brać z nich przykład:D