Dodaj do ulubionych

Chwała zwycięzcom!!!

09.05.11, 20:32
Znajomy opowiadał mi dziś jak widział (wczoraj i dziś) ludzi składających kwiaty na grobach, pomnikach i tablicach upamiętniających radzieckich żołnierzy. Z kolei ten znajomy ma innych znajomych którzy widzieli podobne sytuacje.
Z jednej strony rola ZSRR w wygraniu z Hitlerem była znacząca jeśli nie kluczowa. Wyzwolili Polskę (w tym Aushwitz itp), zdobyli Berlin, jako pierwsi dali Szkopom popalić. Z drugiej strony dla nas rok 1945 był przejściem z jednego totalitaryzmu do drugiego i to trwającego kilkadziesiąt długich lat. O Katyniu już nie wspomnę. Mimo to nadal wielu Polaków jest im wdzięczna za styczeń i maj '45 czemu dają wyraz na cmentarzach.

Należy się szacun ruskom czy nie wg. was?
Obserwuj wątek
    • robingut Re: Chwała zwycięzcom!!! 10.05.11, 16:16
      Historycznie rzecz ujmując, Turcja jako jedyna w ówczesnej Europie nie zaakceptowała rozbiorów Polski. (Być może dlatego, że nie brała w nich udziału, ale przecież i ówczesny papież nie brał, a nie protestował.
      W okresie totalitaryzmu biskupi polscy napisali do biskupów niemieckich „ wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Chociaż nawet Episkopat nie miał i nie ma prerogatyw do prowadzenia polityki zagranicznej państwa, nikomu wówczas włos z głowy nie spadł, a tylko ślina Gomułki, który akurat miał z tzw. „ziomkostwami” kłopoty o Ziemie Zachodnie.
      Biskupi oczywiście nie proponowali zwrotu tych ziem, ale też do dziś nie napisali do cerkwi „wybaczamy itd” choć do wzajemnego wybaczania wiele by się znalazło.
      Nie da się też ukryć, że Karol Wojtyła w czasie jednego z tych totalitaryzmów nosił jako podopieczny kardynała Sapiehy worki w Solvayu, który „coś tam coś tam” wspólnego miał z cyklonem, a za drugiego totalitaryzmu został biskupem. Ten totalitaryzm nie mianował biskupów, a tylko wyrażał zgodę , bo tak się ten straszny totalitaryzm umówił z Watykanem. Bywało, że powoływał kleryków do wojska, ale o dziwoi wówczas byli kapelani w armii i szpitalach też.Totalitaryzm nie zamienił kościołów w magazyny, wręcz przeciwnie, grabiąc społeczeństwo z części należnej płacy, wiele z nich pomógł odbudować uznając je za zabytki, czyli wartości cywilizacyjne wszystkich Polaków, a nie tylko wierzących w św. Stanisława lub tylko Włodzimierza Lenina.
      Wszyscy którzy tu piszą, są zapewne potomkami rodziców, którzy ten totalitaryzm przeżyli i to wcale nie o herbacie popijanej octem. Nie twierdzę, że wszystko co ze sobą niósł w pełni akceptowali. Coś, jednak. Tylko dlatego mamy wielu jego „obalaczy”, całkiem nieźle w tym totalitaryzmie np. wykształconych. Wielu z nich, choć nie twierdzę, że i ten z „górnej półki”, w II RP pasałoby gęsi. Totalitaryzm nauczył ich, że z gęsi nie jest tylko smalec i dał im narzędzia do wysłania go w niebyt ku powszechnej radości Urzędów Pracy.
      W totalitaryzmie łatwiej było trafić do socjalizmu niż do Będzina, ale i dziś buduje się drogi, które prowadzą do nikąd. Korzystając z pełnej wolności każdy więc może sobie wybrać dokąd w istocie?
      Anno, ciekawi mnie czy ten pułkownik ma w Twoim mieście choćby zaułek? Marszałek Iwan Koniew, który prawdopodobnie manewrami oskrzydlającymi ochronił Kraków oraz niektóre miasta Oberschlesien przed zniszczeniami. Bądźmy w zgodzie z historią, wybaczmy mu to, że ruski kacap i przypomnijmy raz w roku.
      • anna-maria-pl Re: Chwała zwycięzcom!!! 10.05.11, 19:16
        Zacznę od tego, ze wiem i pamietam o tym, iż Turcy jedyni nie uznali rozbiów, podczas gdy Ci ktorzy najglośniej powinni protestować, milczeli. Wspominając Turków piszę o znacznie wczesniejszej historii Polski, ale Tobie nie muszę wykladu robić.
        Wszystkie sprawy związane z totalitaryzmem o ktorych piszesz są prawdziwe. Ja nie należałam do obalaczy, ale i do chwalców też nie, nie mialam powodów.
        Zyłam w rodzinie, która przez totalitaryzm nie była lubiana. Takich rodzin jak moja nie było wiele w Polsce. Zwłaszcza żle wspominam czas kiedy chodzilam do ogólniaka, miałam nieszczęście trafić na dwóch nauczycieli, którzy byli chyba'' kwintesencja komunizmu'', ale miałam też innych i dzięki nim w koncu dobrnęłam do matury. To nie jest cała moja
        '' przygoda'' z komunizmem, ale wystarczy dalej nie bedę opisywała swoich przykrych doświadczeń. Nie widzę potrzeby by opowiadac na forum o sprawach związanych z rodziną.
        Piszę o małym wicinku mojego życia w totalitaryzmie dlatego, ze chcę pokazą ,iż mozna wyzbyc się nienawiści do innego narodu, chaciaż z przyczyny częsci tego narodu doznalośmy czegoś zlego, ale tez dobrego. O czym warto pamiętać.
        Jestem wdzięczna czlowiekowi dzięki któremu moje naprawdę piękne miasto nie zostało zniszczone w czasie wojny
        Tak, ten człowiek ma swoją ulice w moim miescie. Nie jest to miasto leżące na Śląsku, a tym wojskowym nie był Koniew.
        Ludzie pamiętają takze o tym żeby w takim dniu jak wczorajszy położyć wiązankę kwiatów i zapalić znicz.
        Piszę o tym wszystkim zeby odpowiedzieć na Twój post, ale napisałam tez dlatego, zeby pokazać, ze można wybaczyć pamiętając jednoczesnie historię.
        • strefas Re: Chwała zwycięzcom!!! 10.05.11, 19:48
          W każdym społeczeństwie są ludzie i kanalie ,nie kiedy dochodzi do dysproporcji i tych drugich jest więcej i na tym buduje się obraz całości ,tak jak było z Niemcami ,Rosjanami (Związkiem Radziecki) Trzeba się uderzyć w piersi i powiedzieć to że my też nie byliśmy święci .
            • strefas Re: Chwała zwycięzcom!!! 10.05.11, 20:26
              Wisz dziennie spotykam się z dziesiątkami ludzi ,prowadzę dialogi na różne tematy i się zastanawiam gdzie są ci ludzie którzy plują na żydów itp.nie widać ich większość to normalni dobrzy ludzie którzy nie krzyczą i są szczęśliwi że nie muszą się angażować w żadne ruchy społeczne ,a szkoda bo tych co szerzą agresje i "krzyczą" słychać najbardziej i to oni malują obraz naszego społeczeństwa .
              Czy kiedyś nam starczy tej odwagi ?
              Tylko w tedy jak ci dobrze ludzie zaczną podnosić głos
              • bulczanka Re: Chwała zwycięzcom!!! 10.05.11, 20:38
                Aniołami nie byliśmy i nie jesteśmy. Trzeba to sobie jasno powiedzieć. Najświeższym przykładem jest katastrofa smoleńska za którą ponosimy 90% odpowiedzialności. Bez naszych zaniedbań nie było by błędów po stronie rosyjskiej. Można by nawet rzec iż te 10% po stronie ruskich to także nasza wina.
                Jak już mówiłem należy wybaczyć ale nie zapominać. Historia to karty jasne i ciemne. Czasy się zmieniają a wraz z nimi państwa i ludzie. Dziwi mnie dlaczego tylu ludzi (także młodych którzy nie znają słów "zniewolenie" czy "okupacja") wciąż nienawidzi Niemcy. Należy patrzeć przed siebie. "Przeszłość jest tatuażem i nikt jej nie zmaże" jak śpiewał Mezo. Tylko na przyszłość mamy wpływ.
        • robingut Re: Chwała zwycięzcom!!! 11.05.11, 00:37
          Nie miałem wątpliwości.
          Nie chciałem też niczego zachwalać i nikogo potępiać. Chciałem tylko delikatnie zasugerować, że "nasz" totalitaryzm to jednak nie był ten, który budował obóz w Buchenwaldzie, a potem stworzył w innych horrror. To nie był też ten, który powołał do życia Archipelag Gułag. To nie ta skala. Być może zaważyła na tym historia, która sprawiła, że w okresie zaborów Polacy służyli przeciwko sobie w mundurach zaborców. Ci sami Polacy tworzyli po 1918 nowe państwo i Polską Armię. Nawet zbrodni UB nie da się porównać z tymi, które samym Niemcom zgotowało Gestapo i SD, a Rosjanom NKWD. Komunizmu nigdy w Polsce nie było. To nie podlega dyskusji. Ba, nikt, nawet Gomułka, nie próbował go tu zbudować. Pogodził się z tym nawet Stalin. Przeczytać to można w książkach, wydawanych nie "za komuny" ale dziś. We wspomnieniach ludzi, którzy te czasy jeszcze pamiętają i wspominają źle, ale nie tuszują faktów. Znaleźć w nich można i "Chłopców z lasu" i tych, którzy za "miskę zupy" stawiali ten kraj z powojennych ruin dla siebie, nie dla żadnych "komunistów". To oni piszą o tym, że Gomułka do swojej pracy piechotą chodził. Pomyślcie o tym, gdy kiedyś spotkacie na drodze eskortę dygnitarzy wolnego kraju.
          Żołnierz w czasie wojny maszeruje tam, gdzie każe dowódca. Szkoli się go tak, by zapomniał o V przykazaniu. Każdy chce z wojny wrócić. Wielu się nie udało. Wielu polskim żołnierzom nie udało się wrócić z Włoch, Hiszpanii, czy Haiti.
          "Jarema idzie. Pali i ścina" To tylko licencia poetica?
          By nikt nie myślał, że ze mnie jakowyś kaznodzieja, napiszę - Zdrówko!
          Zdrówko tych, którzy słuchają innych, ale myślą sami.
    • kazeta.pl55 Re: Chwała zwycięzcom!!! 13.05.11, 08:40
      bulczanka napisał:

      > Należy się szacun ruskom czy nie wg. was?

      Witam!

      Jestem zdania, że jak już, to należny się godne traktowanie wszystkich poległych. W armiach ścierających się byli żołnierze różnych nacji i pod-nacji. W tej nadciągającej ze wschodu było chyba najwięcej. Więc pisanie tylko o Ruskich jest uwłaczające pozostałym.

      Po drugie, najwięcej chyba na tym forum powinno się pisać z punktu widzenia miasta T. Góry (taki szyld nieniejszego forum). Z tej pozycji patrząc, to miasto miało wielkie szczęście, gdyż w latach 1939-1945 walk było tu prawie tyle co nic. Ani ci z zachodu, ani ci ze wschodu nie pozostawili u nas zbyt wielu swych martwych wojowników. Owi, co leżą na cmentarzach miejskich, to w 80% zwłoki ściągnięte spoza miasta. Ale dla wszystkich niech ziemia lekką będzie.

      Po trzecie jacy Tarnogórzanie mogą okazywać wdzięczność żołnierzom? Za co, przecież tu był względny spokój, a oni przynieśli strach i dzięki Bogu tylko małe zniszczenia. Ale tak czy tak, szeregowi mundurowi są prawie niewinni, oni byli przymusowo zaordynowani i musieli czynić swą powinność. Jak już, to oskarżać należy GÓRĘ.

      Po czwarte wtykanie w niektórych postach tematu zaborów jest w kontekście miasta TG typowym trolowaniem. O jakich zaborach bowiem mogą mówić mieszczanie? Aj, dla takich tylko dwója z historii!
      Pozdr.
      • robingut Re: Chwała zwycięzcom!!! 14.05.11, 15:45
        Witam i pytam:

        Po pierwsze - Co Kolega ma na myśli pisząc „pod-nacje”? Czy Koledze chodzi o jakichś „podludzi”? Proszę, więc napisać od razu „untermenschen”, byśmy się nie gubili w domysłach, z kogo też Kolega czerpie wzory, bo spis takich „unter” już ktoś kiedyś zrobił.
        Po drugie – Nie bardzo wiem, jak ktokolwiek mógłby pisać „z punktu widzenia miasta”, bo miasto nic nie widzi, więc nie może mieć żadnego punktu widzenia, choć może mieć punkty widokowe. Punkt widzenia na miasto lub punkt widzenia na interesy miasta mogą mieć mieszkańcy. Można też napisać „ z punktu widzenia interesów miasta”, ale Kolega tak nie napisał. Dla ustalania faktycznego % poległych tu lub w okolicy, ja żadnego interesu miasta w ekshumacji owych poległych nie widzę.
        Po trzecie – Mieszkańcy miasta Tarnowskie Góry to nie „Tarnogórzanie, jak Kolega był łaskaw napisać. Zgodnie z zasadami języka polskiego, mimo największej dla nich estymy, winno się pisać „tarnogórzanie” w odróżnieniu od np. Ślązaków, Polaków. Co innego na początku zdania lub w jakiejś okolicznościowej ulotce. Fundamentalnie nie zgadzam się z poglądem Kolegi jakoby tu były „ dzięki Bogu tylko małe zniszczenia”, bo sugeruje, że gdzie indziej Bóg duże dopuścił. TG to na pewno nie Sodoma i Gomora, ale też nie Niniwa.
        Po czwarte – Kolega nawet w kontekście miasta TG najwyraźniej myli pojęcia „mieszczanie” i „mieszkańcy”. Dziś w TG trudno jest mówić o „mieszczanach”. W zupełności wystarczają „mieszkańcy”, ewentualnie pieszczotliwie „mieszczuchy”. Ale i w tym zalecałbym ostrożność.

        Ponieważ Kolega pokusił się o wystawianie innym ocen, spróbuję i ja dokonać małego podsumowania. Z języka polskiego – trója minus. Na zachętę.
        O tym, czy tarnogórskie mieszczuchy mogliby mówić o zaborach, może innym razem. Najlepiej wówczas, gdy się Kolega zaznajomi z historią, bo mieszczuch mieszczaninowi nie koniecznie poglądami równy. Bywali i tacy, którzy innych uznawali za „untermenschen”.
        Pozdrawiam z nadzieją, że pozostaniemy w większej przyjaźni, niż Fryderyk II z Marią Teresą po 1742 r.
        • kazeta.pl55 Re: Chwała zwycięzcom!!! 14.05.11, 20:30
          robingut napisał:

          > Witam i pytam:
          >
          > Po pierwsze - Co Kolega ma na myśli pisząc „pod-nacje”?

          Na pewnym wykładzie było to tak tłumaczone (cytuję z pamięci, więc na pewno nie dosłownie): Dwa synonimy NATIO (łac.) i ETNO (grec.) określające prawie to samo tj. pokolenie; naród, plemię, szczep, konkurowały od setek lat ze sobą w językach europejskich.
          Jakimś trafem na pierwsze miejsce wysunęło się łacińskie NATIO a greckiemu ETNOS na drugim miejscu pozostało znaczyć coś mniejszego. Dzisiaj obydwa terminy są w użyciu, ale ten drugi przyporządkowywany jest raczej do mniejszych enklaw ludzkich wyróżniających się ze zbioru NATIO specyficzną kulturą czy też językiem, albo jeszcze czymś innym.
          Stąd zazwyczaj mówi i pisze się o grupach etnicznych, które właśnie co poniektórzy zwią pod-nacjami.
          Nawet w RP jest ustaw z 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych, gdzie te grupy są wyraźnie rozróżnione. Większe (co do znaczenia albo liczebności) są mniejszości narodowe, mniejsze to etniczne (romowie, łemkowie). W byłym CCCP ilość jednych i drugich była znacznie większa.

          > Po drugie – Nie bardzo wiem, jak ktokolwiek mógłby pisać „z punktu
          > widzenia miasta”, bo miasto ....

          Gdybyś więcej słuchał polityków, to byś ten skrót myślowy chyba rozumiał.
          Tu masz link, gdzie coś podobnego znajdziesz:

          www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110113/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENTA/992852183
          > Dla ustalania faktycznego % poległych tu lub w okolicy, ja żadnego interesu miasta w eks
          > humacji owych poległych nie widzę.

          Ja nie widzę ani potrzeby takich działań, ani możliwości ustalenia tą drogą faktycznego %.

          > Zgodnie z zasadami języka polskiego, ......

          Zasady językowe tworzą ludzie i ludzie je zmieniają.

          > Fundamentalnie nie zgadzam się z poglądem Kolegi jakoby tu
          > były „ dzięki Bogu tylko małe zniszczenia”, bo sugeruje, że gdzie
          > indziej Bóg duże dopuścił.

          Proboszcz powiada: "Nie że dopuścił, tylko tu bardziej uchronił a w innym miejscu nie. Być może ludzie nie wszędzie jednakowi i jedni sobie na więcej zasłużyli." (sic.)

          > Dziś w TG trudno jest mówić o „mieszczanach”

          A na czym ta trudność polega, na artykulacji?

          > Z języka polskiego – trója minus.

          Ważne, że przejdę do następnej klasy.

          > Pozdrawiam z nadzieją, że pozostaniemy w większej przyjaźni, niż Fryderyk II z
          > Marią Teresą po 1742 r.

          W życiu ludzie są zwykle do siebie przyjaźnie nastawieni. Ale kiedy zajdzie konflikt interesów to zaraz przyjaźń dostaje ciężkiego bólu głowy.
          Głosi się niby szlachetne hasło: "Wszyscy chcą twojego dobra". A ja Ci powiadam: "Nie pozwól sobie go zabrać." Może Maria Teresa nie wiedziała o tej radzie?

          Pozdrawiam.
          • robingut Re: Chwała zwycięzcom!!! 15.05.11, 00:08
            Wielce szanowny Kolego.
            Po pierwsze - Widzę, że Kolega będąc niewątpliwie rzecznikiem pokoju, chce wywołać wojnę pisząc w dalszym ciągu o tych „pod-nacjach”. Serdecznie doradzam zrezygnować z tego, bo źle się to kojarzy, a i w zęby można dostać hakiem, czyli „pod” brodę. Zwłaszcza tu i teraz, gdy niektórzy Slązacy uważają się za nację, a nie żadnych „under” czy „unter”.

            Po drugie – Politycy, zwłaszcza obecnej doby, są ostatnimi, od których należy się uczyć języka. Uprzejmie informuję, że doskonale znam ich „skróty myślowe”, ale ich nie kupuję, jak ten słynny „ciemny lud” i wierzę, że Kolega też się na to nie nabiera.

            Po trzecie – Cieszę się, że nasze stanowisko jest jednak zbieżne, więc niech leżą w pokoju tam gdzie leżą i nie dochodźmy, gdzie polegli, wystarczy, że na 100%.

            Po czwarte – Forum to nie dyktando, ale język polski jakkolwiek podlega pewnym zmianom to, jest jednak chroniony aktem o randze ustawy. Jeśli dopuścimy do tego, że każdy zechce go dowolnie zmieniać, to niedługo ktoś napisze, że Bug wszystko stworzył, a ponieważ phanta rei to i Bóg z Narwią.

            Co do proboszczów to mógłbym przywołać to, co powiedział o niektórych ks. Tischner, ale stać mnie, więc napiszę, że nie jedna parafia może mieć swojego proroka Jonasza i potem tam wpada bomba za bombą. Dzięki Bogu u nas nawet nie sexbomba.
            Mieszczan jako grupy społecznej już nie ma. Zastąpili ją burżuje. Przepraszam – klasa średnia. Szkoda, bo jakże miło brzmi słowo – patrycjat. Nieco gorzej – pospólstwo.
            Może z powodu tego pospólstwa, nie ma już mieszczan? A może z braku patrycjuszy? Zna tu Kolega jakiegoś kandydata?
            Nie mam władzy przepuszczać nikogo do żadnej klasy, ale ponieważ była mowa o mieszczanach z TG i zaborach to wspomniałem o Fryderyku, który dokonał zaboru Śląska wraz z TG owej Marii.
            Teresa co prawda się na to zgodziła, ale powiedzmy sobie szczerze, że nie miała wyboru. Nie wiem, co na ten zabór mieszczanie tarnogórscy. Wątpię jednak, by był tu jakiś „mieszczanin” sięgający genealogią do tej epoki. Znalazłoby się natomiast wielu mieszkańców wywodzących swoją z trzech innych zaborów. Przyjąć więc należy, że wszyscy tu na temat zaborów coś powiedzieć mogą. Zaborów dokonywano tu też po 1945 r. oczywiście tylko po to, by rozdać.
            Pozdrawiam z przyjaźnią.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka