Sexmisja lekiem na zło?

14.05.11, 21:23
Wątek o ciszy sprawił że coś sobie uświadomiłem. Wy pewnie też.
Otóż forum odradza się niczym przyroda wiosną wtedy kiedy nie są aktywni niektórzy userzy. Także wtedy kiedy przez pierwszych skrzypiec nie gra polityka i spory z nią związane. Właśnie brak tych rzeczy sprawia iż forum odwiedzają starzy, dobrzy userzy (w tym userki:P)
To daje nadzieję że może być lepiej i że wielu tęskni za starym forum. Forum bez agresji.
Mam nadzieję że anna i matrix będą wpadać częściej. Panie na tym forum zawsze były balsamem łagodzącym tutejsze podrażnienia. Drogie panie, werbujecie tu znajomych. Trzeba tchnąć tu życie:)
    • strefas Re: Rozmowa lekiem na zło? 14.05.11, 22:30
      zły tytuł :)
      • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na zło? 14.05.11, 22:32
        Jest wiele odmian rozmowy. Nie każda jest lekiem.
        • strefas Re: Rozmowa lekiem na zło? 14.05.11, 22:34
          :) najbardziej gorzka rozmowa jest lepsza od najsłodszej hipokryzji
          • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na zło? 14.05.11, 22:38
            Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy,
            I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy.
          • anna-maria-pl Re: Rozmowa lekiem na złoc 14.05.11, 22:40
            Można gorzko rozmawiać, nie klócąc się i nie obrażająć wzajemnie.
            Wszystko jest kwestią kultury.
            • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 14.05.11, 22:44
              Jedna kulturalna osoba to zbyt mało, aby podnieść poziom imprezy chamów, natomiast jeden cham zepsuje każdą kulturalną imprezę.
              • anna-maria-pl Re: Rozmowa lekiem na złoc 14.05.11, 22:51
                Prawda, niestety !
                • net.kielonek Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 11:13
                  W takim razie należy podać definicję chama.
                  Grzecznym człowiekiem jestem z natury, ale wiele razy już chamem nazywany byłem.
                  • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 13:07
                    Z natury wszyscy jesteśmy grzeczni. Chamstwo się nabywa w toku socjalizacji.
                    • strefas Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 17:28
                      Moim zdaniem "cham" to człowiek który nie umie zabarwić prawdy i mówi wszystko co ma na "wątrobie" ,a także osoba o ubogim słownictwie chcąca wyrazić swój stan emocjonalny :)
                      • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 17:33
                        Mylisz chamstwo z niewyuczeniem i nietaktem.
                        Chamami bywają ludzie światli. To nie kwestia statusu i papierka ze szkoły. Raczej kultury.
                        • net.kielonek Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 20:30
                          To kwestia wyczucia, umiejętności znalezienia się.
                          Wielu moich złomiarskich znajomych językiem grzecznym nie włada, ale jak się do flaszki nie dołożą to nie podstawiają szklanki.
                          Zdrówko!
                          • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 20:39
                            Kwestia wyczucia - zgadza się. Ale z tym się nie rodzimy.
                          • strefas Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 20:57
                            Kielonku a kaj jeździsz ?
                            do Olesia ,Lasowice albo Mierzęcice abo coś inszego ?
                            • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 21:11
                              Widziałeś kiedyś piwnice z psem, kompem i tv?
                              Skoro piwnica tak wypasiona to jakie musi być mieszkanie. Moja taka nie jest:D
                              Lans, lans, lans.
                              • strefas Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 21:17
                                Widziałem piwnicę w której było sprzęcicho warte kilkanaście tyś zł jak nie więcej dla tego mnie to nie dziwi :)
                              • net.kielonek Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 21:20
                                Życie, życie, życie i odrobina poezji, której Tobie drogi przyjacielu może brakuje.
                                Czy ja muszę coś udowodnić, dlaczego, komu i po co?
                                Nie mam obowiązku, nie mam ochoty i nawet możliwości.
                                Czy ja się pytam w jakim urzędzie pieniadze bierzesz?
                                Moja piwnica, moj pies, kabel dobrego sąsiada i flaszka moja.
                                Zazdrościsz?
                                Zmień swoje życie. Nie zazdroscisz, to czemu się interesujesz życiem spokojnego człowieka?
                                • net.kielonek Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 21:21
                                  to do pana bulczanki adresowane jest.
                                  • bulczanka Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 21:23
                                    Korzystam jedynie z wolności słowa.
                                    • net.kielonek Re: Rozmowa lekiem na złoc 15.05.11, 23:05
                                      W takim razie........ zdrówko!
Pełna wersja