bulczanka
11.06.11, 16:03
Małe stateczki toną. Niektórzy członkowie ich załóg nie chcą umierać. Dryfują więc w stronę wielkiego okrętu PO. Być na nim to prestiż i szansa nie tylko na przetrwanie ale i możliwość podbicia zielonej wyspy lub jak kto woli - jej utrzymania.
PO ciągle jest trendy. Mimo wielu błędów tej partii wielu polityków (mimo różnic) z zewnątrz nadal twierdzi że "jest im z PO po drodze". Wolą PO niż PiS:)
Oby tylko PO nie stało się klubem niekompetentnych celebrytów znanych tylko z tego że są znani. Za wszystkim powinny iść kompetencje.