Dodaj do ulubionych

O radości, iskro bogów!

01.07.11, 13:14
Dziś wielki dzień. Obejmujemy prezydencję w UE. Obejmujemy ją w bardzo trudnym czasie. Europa się bowiem wypala, powątpiewa w wychwalane niegdyś ideały. Podobno naszym konikiem będzie partnerstwo wschodnie.
Europa pokłada w nas wielkie nadzieje. Wier że jako kraj bogaty w doświadczenia, który najmniej ucierpiał w kryzysie (na razie) tchniemy we wspólnotę nowe życie, świeżość i energię. Mamy być deszczem przywracającym wyjałowioną, wysuszona Unię do życia. Czekają nas m.in negocjacje w/s budżetu i kwestia Grecji.

Jak myślicie. Damy radę i za pół roku będziemy bardzo szanowanym i liczącym się graczem czy damy ciała i znów zbliżymy się do wschodu (ponowne wcielenie się w kopciuszka UE sprzed balu)?
To będzie nasz hit czy kit?
Obserwuj wątek
    • robingut Re: O radości, iskro bogów! 01.07.11, 20:37
      Prezydencja jest rotacyjna i nic nadzwyczajnego nas nie spotyka - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński. I dodaje: - Pozycję międzynarodową wypracowuje się w inny sposób.

      Muszę się z Yarem zgodzić, pod warunkiem, że nie ma na myśli wzmacniania naszej pozycji kolejnym lądowaniem we mgle i Białej księgi Antoniego.
      Dzisiejsze dmuchanie w trąby i walenie w bębny bojowe, przypomina znaną, polską tromtadrację.
      Cała ta odpustowa atmosfera i takież gadżety nie kojarzą mi się z przystępowaniem do ważnego zadania. Obyśmy po pół roku nie musieli dmuchać w odpustową piszczałkę.
      Polska nie jest w Unii żadnym graczem, a teraz będziemy tylko rozdawać dawno poukładane karty. Damy więc radę wytrzymać pół roku:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka