bulczanka
17.07.11, 21:39
Mam na myśli wyznawców Jarosława.
Mało który w czasie luźnej rozmowy przyznaje się do nich. Przeważnie kręcą, gmatwają, głupio rechotają lub sprytnie zmieniają temat. Zdarza się również że odpowiadają bardzo dyplomatycznie. Niby dobrze i taktownie ale czego się tu wstydzić mając w zanadrzu garść przekonujących argumentów?