Z robinem o "dobrych czasach"

15.12.11, 23:45
Chciałeś robin mieć wątek o czasach socjalizmu.
Proszę bardzo, zapraszam do rozmowy.
Na początku napisz, co takiego dobrego według Ciebie było w tych czasach?
Zapewniam, że jestem w stanie zadać kłam wszystkim "osiągnięciom"
gloryfikowanej przez Ciebie epoki.
Aby nie rozmydlać rozmowy bardzo proszę pozostałych forumowiczów
o pozostawienie tego wątku dla mnie i robina.
Z góry dziękuję za wyrozumiałość i wszystkich pozdrawiam.
    • robingut Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 01:17
      Chciałem? Przesadziłeś. Gloryfikuję? Po PISowsku nadinterpretujesz w wiadomym celu.
      A teraz do rzeczy. Co było dobre:
      Wyborowa, szynka, kiełbasa myśliwska i czekolada. Edukacja - bo wydała Balcerowicza i Wałęsę, film - np.Wajda,Kutz, teatr - Kantor, Hanuszkiewicz. PLO, PŻM, flota rybacka. Stocznie, Fabryka Cegielskiego, Pafawag, H.Łabędy i Mesco. Police, huty, elektrownie, kopalnie. I jeszcze około 10 tys. innych socjalistycznych ruin, które przez 20 ostatnich lat każdy rząd sprzedawał, byś miał za co żyć, bo socjalizm zdechł. W TG było podobnie. Dobry był wywiad i kontrwywiad. Dobry był Kościół Katolicki, a nawet długi, bo były mniejsze. To był dobry czas, bo wyrośli w nim i zmężnieli np: Glemp, Bartoszewski, prof.Geremek, Macierewicz, bracia doktorzy Kaczyńscy, w tym jeden poległy. W PRLu wyrośli tacy obrońcy ojczyzny jak Kukliński, a nawet Czempiński i Błasik. Dorastał do wysokich lotów Rokita, malować uczył się Tusk.Intelektualiści pokroju - Brudziński, Wachowski, Wojtyła, Kisiel, Komorowski, Rydzyk. Poczęto nawet Hoffmana i Nowaka.
      Nie piszę Alleluja, ale nawet małe dziczki musiały co najmniej raz w roku przymusowo chodzić do dentysty w szkole. W swojej szkole! I to też było dobre, a pan Premier z Plakatu stracił swoje na polityce. W PRLu powstała Solidarność i 21 Postulatów wpisanych na listę UNESCO jako dziedzictwo. Są zdjęcia tych którzy przyjęli je z entuzjazmem.PRL był stolarzem Okrągłego Stołu ( pełna lista rycerzy do wglądu)
      Amfa była tylko na receptę, a po studiach dostawało się dyplom i pracę zamiast zasiłku.
      Nie próbowałem wszystkiego z tych dobrych rzeczy, ale o wszystkim można przeczytać w książkach wydanych w RP wolnej, acz bardzo obłudnej. Teraz zadawaj kłam. Potem ja napiszę o dostępnych dzisiaj "frykasach", a Ty znów zadasz kłam.
      • dzik0 Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 01:51
        1.Wyborowa-normalna, przeciętna czysta wódka lepsza w porównaniu z Baltic Vodka.
        2.Czekolada i kielbasa na kartki, smaki takie same jak dzisiaj.
        3.Edukacja-jeżeli studiowałeś to pamiętasz ekonomię socjalizmu.
        4.Wymienione firmy to molochy z technologiami radzieckimi, których sprzedać nie było
        zazwyczaj komu.
        5.Intelektualiśći- bez kontaktu z zachodnimi prądami intelektualnymi by ich nie było.
        6.Dentysta w szkole-mit i bajka, nikt zebów w szkole nie leczył, przeglądy i propaganda.
        7.Praca po studiach-za grosze, których nie dało zamienić się na towar.
        Sądzę(z całym szacunkiem), ze masz poglądy przeciętnego emeryta z nostalgią
        wspominającego swoją młodość i widzącym ją w cudownych barwach.
        Ja emerytem nie jestem, w socjalizmie pracowałem, wojsko odsłużyłem, studiowałem
        i marzyłem o jego końcu.
        Teraz żyję jak człowiek i wiem, że są tacy, którym jest trudno, ale czasy komunizmu
        to najgorszy z koszmarów, szarość, bieda i strach.
        Pozdrawiam i spać idę.
        • robingut Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 19:03
          Za pozdrowienia dziękuję.
          Ad 1 i 2 zgadzamy się chyba, są i były dobre. Bo pytanie brzmiało: Co było dobre?.
          Ad3. Niewidzialna ręka rynku produkująca, co roku kilkadziesiąt zmian w samej tylko ustawie o VAT sprawia, że podobnie jak Balcerowicz, Belka i wielu innych wyznawców A. Smitha i wielbicieli „państwa - nocnego stróża” – nie zapomniałem o centralnym sterowaniu. Widzę za to wielu ludzi młodych, którzy nie znają nie tylko ekonomii kapitalizmu z wilcza mo.rdą, ale zasad logiki, gramatyki, ortografii, a umiejętność wyrażania myśli sam podziwiasz na tutejszych blogach pana radnego, czasem nawet posła.
          Sprowadzanie edukacji w PRLu do ww. ekonomi jest równie uprawnione, jak porównywanie 1000 szkół na 1000 lecie, z tysiącami szkoleń w obsłudze kasy fiskalnej, na szczęście bez dodatkowej lekcji religii..
          Ad4. To karzełki przy międzynarodowych korporacjach finansowych produkujących kolejne kryzysy i firmach typu GM, czy Veolia. Słynna firma Kluski to garażowe chałupnictwo przy Microsofcie wciskającym się wszędzie z technologią . Gdyby niektóre jej efekty przenieść na branżę samochodową, to nawet Maluch byłby wzorem bezawaryjności.
          Nie będę chwalił radzieckiej technologii, ale przypomnęi, że Shermany nie miały szans z Tygrysami i Pantherami, które nędzny T34 porozwalał nie tylko pod Kurskiem jak zabawki. Przypomnę jeszcze Łajkę, nieszczęsnego Gagarina i ruski atomówki w Polsce, które teraz zastąpiły dumne wyrzutnie Patriotów bez pocisków i fregata – towar do Olmetu..
          Nasz polsko-ruski złom kupili jednak Czasem za symboliczną złotówkę.Dlatego mamy gwoździe z Chin.
          Ad.5. Jakiej myśli intelektualnej Ci brakowało? Tej Radyja? Czego i kogo Ci brakowało – Ecco, Almodovara, a może Stiglitza? Rozumiem, że nie czytałeś wspomnień Churchilla. i Andersa. Wredna PRL ich nie wydała, bo szkalowały nie tylko polityków Polskich Rządów na uchodźstwie, ale i generałów. Nawet tych dowodzących Powstaniem Warszawskim. Dziwny był ten świat PRLu. Ale czy dziś w ramach wolności drukuje się u nas Mein kampf”? A co z „Kapitałem” pana Karola. Zabroniony. Może i pewne fragmenty Dziejów Apostolskich należałoby zabronić, bo jakieś szaro-czerwone.
          Ad.6. To co w nim napisałeś , wspomnienie o kartkach ( słuszny postulat Solidarności wysunięty - po słusznych strajkach) no i ta Baltic, jednoznacznie wskazują na Twoje doświadczenia.. Historia PRLu nie zaczyna się jednak na Baltic Vodce tylko w Jałcie, a w tych granicach w 1945 r.
          Ad.7. Praca za marne grosze po studiach, to przywilej dzisiejszych szczęśliwców, którzy bez znajomości cudem ją dostaną. Z punktu widzenia socjologów jest ona lepsza, niż brak pracy połączony z brakiem prawa do zasiłku. Nie omińmy zasług wielu „pracodawców”, którzy pracę dają, a zapominają za nią płacić. Rzecz zupełnie nieznana w złym PRLu.

          Wątpię by na tym forum pisali jacyś emeryci. Nie mają się czym i kogo dziś chwalić.Sami siebie, a za co? Za ośiedla Jana, Przyjaźń, Lasowice? Ot, posocjalistyczne badziewie. Lepsze są apartamenty na działkach w zimie.
          Z całym szacunkiem sądzę, że dla w miarę rzetelnej oceny PRLu, brak Ci wiedzy z zakresu historii najnowszej nawet tego miasta, którym jak wiem, się interesujesz. Żyjąc jak człowiek, nie masz być może czasu, a może odwagi, by się z nią zapoznać i zmierzyć, dlatego z taką dezynwoltura piszesz o milionach bezrobotnych w innym wątku.
          Ponieważ nie dostrzegam byś był swym „człowieczym życiem” całkiem zepsuty, więc napiszę Ci, że szarość, bieda i strach towarzyszy milionom właśnie dziś. Bo brak pracy, jako takiej stabilności manifestującej się choćby skromnymi, ale stałymi dochodami jest najgorszym z koszmarów. Ten koszmar wygania stąd wciąż nowych, młodych ludzi.
          Jako człowiek wykształcony powinieneś wiedzieć, że komunizmu w Polsce nie było i nie wspomagać w propagowaniu tej głupoty pajaców w tym z IPN.
          Na koniec, Piłsudski który mimo słynnej majówki cieszy się estymą, powiedział: Kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią.
          Serdecznie Ci tego nie życzę.
          • dzik0 Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 20:41
            W potoku słów chcesz mnie robin utopić i mitów.
            Jeżeli szarością określasz obecne czasy, strachem je piętnujesz to najwidoczniej zapominasz o tym, że w czasach PRL świat rozwijał się normalnie i właśnie winą socjalizmu jest to, że
            dzisiaj ktoś chwali budowę blokowisk, szczyci się czołgiem i bombą atomową(amerykanom
            ukradzioną)
            Widząc, że okopany jesteś w bastionie obrony "wybitnych osiągnięć" i opowiadasz
            truizmy, które slyszałem już wielokrotnie uważam, iż dalsza nasza rozmowa
            nie wniesie niczego ciekawego zarówno do Twojego, jak i mojego światopoglądu.
            Wobec tego temat uważam za zamknięty i życząc zdrowia i wesołych świąt jeszcze raz
            pozdrawiam.
            Szkoda naszego czasu.


            • strefas Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 20:57
              A MOGĘ SIĘ WTRĄCIĆ ?
              • robingut Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 22:53
                Stefas, przykro mi, że nie możesz się wtrącić, bo kolega Dzik zakończył tę dyskusję. W tym stanie rzeczy możesz, co najwyżej, tylko coś dodać.
            • robingut Re: Z robinem o "dobrych czasach" 16.12.11, 22:42
              Mój leśny Przyjacielu, nie chcę Cię w niczym utopić. Przedstawiłem tylko fakty, z których istnieniem nie chcesz się pogodzić choć ich obraz widzisz, materialne dowody możesz dotknąć. Zresztą to tylko część.
              Mógłbym napisać też o faktach z przeciwnego bieguna. Ale miało być o dobrych.
              Amerykanie nie wymyślili bomby atomowej, więc nikt im jej nie mógł skraść. Zrobiło ją międzynarodowe towarzystwo z przewagą górali spod Góry Synaj. Afera z małżeństwem Rosenbergów do dziś jasna nie jest, ale posłużyła MacCarthy'emu do nagonki tak, jak Dziady Dejmka Gomułce.
              Chcesz sprawdzić, że szarość dziś istnieje? Przeżyj z rodziną tylko te pozostałe 15 dni grudnia za wartość zasiłku dla bezrobotnych, co ja piszę, za jedną całą najniższą płacę.
              Okopałem się w bastionie wiedzy, czerpanej skąd się da. Nie dobieram jej według z góry ustalonego klucza, niczego z góry nie wykluczam. Liczę. Na przykład w PRLu mogło mi wejść do domu kilka służb, dziś dwa razy tyle. Tak, to truizm, który na pewno znasz, ale czy to jest oznaka wolności? Po co ich tyle, jeśli ten świat jest lepszy, wszystko rozwija się ku lepszemu tak, jak niegdyś pod przywództwem Pinocheta czy Franko?. To też był ten wspaniały świat? OAS, IRA, ETA, Czerwone Brygady?
              Blokowiska to nie powód do dumy. Ale gdzie ich nie ma? I to zawsze lepsze niż slamsy z Meksyku, a nawet podobno od Bronxu. To lepsze niż pałace ZUSu, biurowce które miały przesłonić symbol zniewolenia pracą, a go tylko wyostrzyły. Wyglądają przy nim jak wibratory przy prawdziwym. Poza tym, 20 lat to dużo by pod światłym kierownictwem przesiedlić ich nieszczęśliwych lokatorów do willi i bungalowów. Zabrakło wyobraźni czy kwalifikacji? A propos kwalifikacji. Kto ma największe w TG? Chyba ten, co bierze najwięcej kasy, nie? Twojej kasy i mojej. Sprawdziłeś już kto nas obełgał przed wyborami? Pan Kazimierz czy pan Arek?
              Spraw sobie Świąteczną Paczkę i poszukaj na BIPie aktualności. Godne to i sprawiedliwe. Jak bieda szyby, o których pan Kutz kręcił filmy w PRLu. Niezłe. Te filmy, bo biedaszyby były z II RP. Trzecia do niej nawiązuje, ale koncert muzyki z Aurory jeszcze nam nie zagraża.
              Dziękuję więc za dyskusję i życzę wszystkiego dobrego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja