Gość: Forman
IP: proxy
28.10.02, 22:36
Na początek---nie jest moją intencją obrażać dystrybutorów którzy tym się
zajmują.
Parę lat temu kilku znajomych oferowało mi b. atrakcyjną pracę(dodatkową)
jako dystrybutor i konsument pewnej amerykańskiej korporacji.Na początku
miała to być chemia gospodarcza i kosmetyki.Nie mając żyłki handlowej nie
weszłem w to.A perspektywy były kuszące."Niezależność finansowa,INTERAKTYWNY
sposób zarabiania pieniędzy?,emerytura(poza ZUS),rozrastający się wachlarz
towarów i usług,towary tańsze bo nie obciążone kosztami reklam
itd.Przykładem było paru panów którzy weszli na wierzchołek sieci,będąc
milionerami.Warunek żeby dojśc do pieniędzy to PRACA,PRACA,PRACA plus udział
w seminariach,pogadankach,naborze nowych ludzi którzy muszą prowadzić dalszy
nabór.Towary były dość drogie, ale przedniej jakości--koncentraty, które
zastępują kilkanaście towarów jednostkowych ze zwykłego sklepu.
Ostatnio straciłem kontakt z tymi ludżmi i nie wiem czy doszli do pieniędzy
o których śnili,może tak ciężko pracują że po prostu"padają" może ta forma
zarabiania na życie nie spełniła ich oczekiwań,może to zamknięta elita ludzi
biznesu?
Czy spotkaliście się z tym tematem co o takiej formie zakupów sądzicie???
Jest to moja relacja--opinię przedstawię póżniej.