Gość: Forman
IP: proxy
29.10.02, 09:14
Może w czasie tych wyborów nie pokazywały tego kamery TV,ale w czasie
poprzednich napewno.
Wchodzi znana osobistość np.prezydent,prymas,znany aktor do lokalu
wyborczego- pani z komisji wyborczej skrupulatnie sprawdza jego dokument
tosżamości przez parę sekund, dopiero po upewnieniu się daje mu kartę do
głosowania.Jest to bezsens ale widocznie są takie przepisy.W mojej
miejscowości jeden raz sprawdzano mi dowód i to pobieżnie(ale żomie już NIE)
tak żawsze ktos znajomy siedział w komisji i po podaniu nazwiska wręczał
karty.
Co sądzicie o legitymowaniu znanych osób w lokalach wyborczych??
Na marginesie tych wyborów--o godz 11 urna już była pełna tak że trzeba było
namęczyć się by nie wystawała z dziury a rezerwowej nie widziałem.Widocznie
dali za małą w stosunku do liczby i wielkości głosów(jedna była do przesady
za duża)