nie mozna przejsc ul Krakowska...

15.04.03, 09:25
.... od pewnego czasu. opanowali ja sprzedawcy krzyzowek i zbierajacy
pieniadze do roznych puszek! a co myslicie o takim watku sprzedazy
bezposredniej? niby to na szczytny cel - chore dzieci, ale... no wlasnie.
czy to trafia do tych chorych dzieci?
mnie szczerze mowiac irytuje to ciagle zaczepianie na ulicy.
    • Gość: Forman Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... IP: proxy / 192.168.3.* 15.04.03, 14:05
      Wszędzie zbierają nawet w kościele jak nie na budujący się kościół w diecezji
      to na inny szczytny cel.Gdyby chciało się wszystkim dagodzić to by człowiek
      musiał pracować na bliżnich(nie zawsze uczciwych).O wolontariuszach pisałem w
      wątku "Fundacje".Nie należy uważać że wszyscy są nieuczciwi ale ich puszki i
      identyfikatory bądż "dokumenty" wydają się niekiedy niezbyt wiarygodne.Może i
      część bezrobotnych chce sobie dorobić ?Czasem spotkać można "uczciwych"
      proszących o wsparcie z napisem"Zbieram na piwo".Jestem przeciwny kwestom
      ulicznym szczególnie dużej koncentracji jak np.na ul.krakowskiej.Jedynie WOŚP
      darzę odrobiną zaufania,ale ostatnio byli w supermarkecie tak nachalni bo nie
      miałem jeszcze serduszka w klapie.
      Ale mamy kapitalizm, który po niemal 14 latach doprowadza do takiej sytuacji
      którą widzimy na codzień.
      • evek Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... 16.04.03, 08:47
        wlasnie, najgorsza jest nachalnosc. jak juz zbieraja - trudno, ale niech
        chociaz nie beda tacy nachalni. a moze masz jakis sprawdzony tekst, ktory na
        nich dziala? bo haslo - nie mam pieniedzy juz nie ;O)
        pozdrawiam!
        • loggy_ Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... 16.04.03, 12:51
          evek napisała:

          > wlasnie, najgorsza jest nachalnosc. jak juz zbieraja - trudno, ale niech
          > chociaz nie beda tacy nachalni. a moze masz jakis sprawdzony tekst, ktory na
          > nich dziala? bo haslo - nie mam pieniedzy juz nie ;O)
          > pozdrawiam!

          Zbieracz - Z, ja - J

          Z: - dzien dobry! zbieramy na dzieci (z domu dziecka/chore na bialaczke/... -
          zauwazcie ze zawsze zbieraja na dzieci bo to chyba najlepiej dziala)
          J: - oooo! to swietnie! zbierajcie! (ide dalej)
          Z: - moze sie pan dorzuci? (juz glosno bo mnie traci gdyz odchodze)
          J: - dziekuje ale nie skorzystam! (bardzo glosno bo juz jestem 2 kroki za nim)
          koniec 1.

          Z: - dziekuje, milego dnia! (tak czasami zagrywaja liczac na wyrzuty sumienia
          czy cos)
          J: - dziekuje i nawzajem!

          koniec 2.

          L.

    • Gość: Forman Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... IP: proxy / 192.168.3.* 16.04.03, 12:44
      Recepty nie mam,ale żądaj numeru konta w banku.Ale czy posiadanie konta
      czyni "fundację"wiarygodną.Podam przykład;
      Osoby które spowodowały wypadek po pijaku z ofiarami zobowiązane są prawnie do
      nawiązki na rzecz ofiar tychże wypadków.Sądy przyznają kwoty które muszą być
      wpłacane np.na leczenie kalek.Dysponentem tych pieniędzy jest pewna fundacja z
      centralnej Polski.I jak w większości fundacji w Polsce pieniądze z wpłat
      wyparowały.Nie wspomnę o legalnej międzynarodowej fundacji wypłacającej
      rekompensatę za pracę przymusową w Niemczech.Pensje i premie wynosiły tyle że
      wielu ludziom nawet te kwoty się nie śniły.
      Więcej na temat tych złodziei nie piszę,mogłoby mnie ponieść w
      nieparlamentarny słownik.
      • loggy_ Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... 16.04.03, 12:53
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > Więcej na temat tych złodziei nie piszę,mogłoby mnie ponieść w
        > nieparlamentarny słownik.

        W polskim parlamecie slownictwo leci rozne, ale zareczam ci ze tzw. lacina
        kuchenna jest tam rowniez obecna (czasem nawet w mediach - np. marszalek Zych z
        PSL)

        :)
        L.
    • pointowski Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... 18.04.03, 13:22
      ja mam zawsze jeden sposob - ktos mi tam mowi ze zbiara
      na pana X fundacje Y itd a ja na to ze dam jak bede
      wracal... wtedy gosc jest podjarany ze mu wrzuce jak bede
      wracal a jak wracam mowie ze ... jak bede wracal...

      przejsc np w piatek przez Krakowska spokojnie mozna wydac
      pol wyplaty bo zawsze znajdzie sie ktos w potrzebie - i
      nie kwestionuje ich dobrych checi i intencji ale kto
      zapracuje na nasze utrzymanie ?
    • Gość: dr scott Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... IP: *.tg.akk.net.pl 19.04.03, 14:25
      evek napisała:

      > .... od pewnego czasu. opanowali ja sprzedawcy krzyzowek i zbierajacy
      > pieniadze do roznych puszek! a co myslicie o takim watku sprzedazy
      > bezposredniej? niby to na szczytny cel - chore dzieci, ale... no wlasnie.
      > czy to trafia do tych chorych dzieci?
      > mnie szczerze mowiac irytuje to ciagle zaczepianie na ulicy.

      szkoda gadac.... juz kiedys byl podobny wątek
    • loggy_ Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... 09.05.03, 08:25
      No ale trzeba powiedziec ze auta dostawcze tez czesto
      blokuja przejscie Krakowska! Ciekawe czemu nie przywioza
      towaru rano tylko wala jak na ulicy sa tlumy?
      L.
    • Gość: Forman Re: nie mozna przejsc ul Krakowska... IP: proxy / 192.168.3.* 09.05.03, 09:14

      Najbardziej denerwują nie tylko na Krakowskiej potęzne auta platformy np. z
      Cocą lub Pepsi.Oczywiście stoi na zakazie-otwiera burtę boczną zawsze od
      strony osi jezdni(zająłby cały chodnik) wyciąga wózek i ładuje- blokując
      niemal cały ruch na wąskiej drodze.
      Jakby nie można lokalnie rozwozić mniejszym taborem,wnet Tiry zaczną Cocę
      wozić po sklepach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja