Gość: socjalgierkowiec
IP: *.adsl.inetia.pl
15.04.07, 09:50
Chamstwo na hali targowej zwe strony klientów bywa nieraz takie, że zniechęca
do robienia tam zakupów. Przepychanki, to sprawa normalna, bo miejsca czasem
mało, ale "przepraszam" nikt nie powie. Wchodzą do boksu, nie mówiąc "dzień
dobry", no trudno, ale wypada w drzwiach przepuścić kobietę. Ugniatanie owoców
przed kupnem, kichanie na wędliny przez ladę, to kilka takich momentów, jakie
zaobserwowałem na hali. Nie chce mi się tam robić zakupów z tych powodów. W
kolejkach o smrodzie potu tuszowanego dezodorantami nawet nie ma co mówić.
Kiedyś z przymierzalni wyszła paniusia, ciemno mi się zrobiło przed oczyma.
Ludzie, przed zakupami, a zwłaszcza ubrań myjcie się!