bedzie o benzynie...

02.06.03, 17:43
.... no, prawie ;O)
tak mi sie nasunal ten temat, ale nie z powodu nowej planowanej stacji
benzynowej :O) ale dlatego, ze podjechalam ostatnio, w drodze nad zalew
Naklo-Chechlo, na stacje Orlen'u... no i tam byl bardzo mily pan, ktory na
sile chcial nalac mi benzyne do baku. wiem, ze obsluga stacji musi byc mila
i chce pomoc, ale sa kobiety, ktore na prawde potrafia sobie zatankowac
samochod! ;O)
BTW - a gdzie wy tankujecie najczesciej? przyznam sie za ja na bylym Aralu
obecnie BP.
pozdrowienia dla zmotoryzowanych!
    • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 02.06.03, 18:28
      Żona często tam tankuje(Petrochemia-Ul.Nakielska) i rzeczywiście panowie są
      tam nadwyraz mili.Czasami miała kłopot z korkiem wlewu,ale obsługujący zawsze
      stanął na wysokości zadania--brawo ! Kumplowi nawet doradzili solidnego
      blacharza.Właśnie w ten sposób należy sobie szanować pracę.Napewno taka pani
      jak załóżmy moja żona chętniej tam pojedzie niż gdzie indziej.A ja ??? Też
      czasem tam tankuję z musu,bo paliwo jest trochę droższe niż gdzie indziej,
      tankuję przeważnie Gaz który jest tam najdroższy w okolicy(poza BP).A przy
      wjeżdzie z obwodnicy widnieje jeszcze z czasów otwarcia
      tabliczka "Promocja".Tylko po cenach tej promocji nie widzę.Chociaż nikt nie
      narzeka na jakość paliwa na tej stacji.
    • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 02.06.03, 18:32
      Zapomniałem------Evek jak chcą Ci tankować to niech leją,po co mają ci ręce
      benzyną śmierdzieć(są rękawice jednorazowe,kto je zakłada ?).Dość na
      samoobsłudze trzeba się nabiegać do kasy i czasem można przelać poza założoną
      przez siebie kwotę !
      • evek Re: bedzie o benzynie... 03.06.03, 10:48
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > Zapomniałem------Evek jak chcą Ci tankować to niech leją,po co mają ci ręce
        > benzyną śmierdzieć(są rękawice jednorazowe,kto je zakłada ?).Dość na
        > samoobsłudze trzeba się nabiegać do kasy i czasem można przelać poza założoną
        > przez siebie kwotę !

        taaa, pan mi ostatnio wlasnie tak gorliwie tankowal, ze oblal mi samochod
        benzyna... coz, potraktujmy to jako wypadek przy pracy :O)
        a rekawic jednorazowych to fakt - nie zdarzylo mi sie uzywac ;O)
        BTW samoobslugi - rzeczywiscie zawsze jestem w szoku jak panowie to robia ze
        leja rowno co do zera i ani grosza wiecej. mi sie to nie udaje - zawsze jest
        albo kilka groszy przed zalozona suma, albo kilka po.
    • yasny Re: bedzie o benzynie... 02.06.03, 22:54
      to ja tez o benzynie - ostatnio zaslyszane w radiu:
      litr benzyny w wenezueli kosztuje ... 15 groszy
      (tak, tak, po przeliczeniu wychodzi 15 groszy polskich)
      • loggy_ Re: bedzie o benzynie... 03.06.03, 07:53
        to ja tez w podobnym temacie...
        po wejsciu do UE paliwo jeszcze pojdzie w gore...
        a w USA paliwko tanie jak barszcz wiec swobodnie mozna
        pomykac krozownikami szos co pala 15l na 100 km. Ile to
        jest w galonach na mile to nie wiem ;)
        L.
    • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 03.06.03, 12:14
      Tankowałaś zapewne na stacji w Lasowicach(CPN-Orlen),a ja ciągle myślałem że w
      Petrochemii na Nakielskiej.Mimo że jest samoobsługa w Lasowicach to mi
      ostatnio też obsługa tankowała.Stację tę pamiętam z długich kolejek u
      zmierzchu epoki socjalizmu.(oj nie było Arali i BP).Od obwodnicy nie było
      wjazdu tylko od Częstochowskiej.Koniec kolejki raz sięgał właśnie od
      obwodnicy,poprzez zamknięty obecnie ni to parking do góry.Po ponad godzinnym
      staniu raz mi brakło paliwa,stąd rzadko tam tankuję, kiedyś była niemiła
      obsługa na tej stacji.
      • loggy_ Re: bedzie o benzynie... 03.06.03, 13:26
        Tez pamietam jak w ubieglym wieku w dobie realnego
        socjalizmy w srodku zimy czekalismy z ojcem na tej stacji na
        paliwo. W drodze pod gorke wiele osob musialo pchac swoje
        autka - a moze nie chcieli marnowac paliwa i wylaczali
        silniki?
        Nie lubie tej stacji i chyba nigdy tam sam nie tankowalem.
        Zreszta ona jest na uboczu wiec.... sorry, jej czas minol!
        L.
      • Gość: Walec Re: bedzie o benzynie... IP: 213.216.82.* 18.06.03, 09:31
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > Tankowałaś zapewne na stacji w Lasowicach(CPN-Orlen),a ja ciągle myślałem że
        w
        > Petrochemii na Nakielskiej.Mimo że jest samoobsługa w Lasowicach to mi
        > ostatnio też obsługa tankowała.Stację tę pamiętam z długich kolejek u
        > zmierzchu epoki socjalizmu.(oj nie było Arali i BP).Od obwodnicy nie było
        > wjazdu tylko od Częstochowskiej.Koniec kolejki raz sięgał właśnie od
        > obwodnicy,poprzez zamknięty obecnie ni to parking do góry.Po ponad godzinnym
        > staniu raz mi brakło paliwa,stąd rzadko tam tankuję, kiedyś była niemiła
        > obsługa na tej stacji.

        Tak, tak było. Ostatni raz tankowałem na tej stacji o ile dobrze pamiętam w
        1989 roku, stojąc w długiej kolejce, popychając samochód i czytając wesołe
        przygody Szwejka. Było tego stania kilka godzin i przed samą stacją zabrakło
        dla mnie paliwa. Od tego czasu mam strasznie duży uraz psychiczny do tej stacji
        i nic nie pomoże, że obsługa jest uprzejma i bez kolejki i ........ Dobrze, że
        my konsumenci możemy w końcu poprzebierać w stacjach paliw.

        Ostatnio zauważyłem, że ajent "mojej" stacji prawdopodobnie wystraszył się
        prasowej nagonki na jakość paliwa i spodziewając się kontroli "coś zrobił z
        paliwem", bo autko jakby trochę lepiej i szybciej jeździło.
    • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie.na kartki IP: proxy / 192.168.3.* 03.06.03, 22:26
      A pamieta ktoś jeszcze kartki na benzynę ? Na początku tankowało sie na
      ostatnią cyfrę tablicy rejestracyjnej-parzyste i nieparzyste.Odstąpiono dość
      szybko od tego wprowadzając kartki z miejscem na pieczęć stacji
      potwierdzającej tankowanie.Osoby o najwyższym zaufaniu za drobną opłatą lepiej
      prezentem towaru deficytowego jak alkohol mogły tankować ile chcą,a pracownik
      bił stempel obok kartki na dystrybutor(zawsze góra była fioletowa).Ale władz
      się zorientowała i wprowadziła kartki na wycinane kupony.Na początku było
      tankowanie miesięczne w 3 porcjach po 10 l np.maluch i 15 l poldek.Czyli
      odpowiednio 30 i 45 l na miesiąc.Póżniej obcięto tę normę na 8 i 12 litrów,ale
      z możliwością wybrania całego kwartału na raz.Szcztem dobroduszności były
      święta.Wtedy ogłaszano że na kupon "Rezerwa" jest dodatkowe tankowanie
      oczywiście porcji 8 lub 10 litrów.Taksówkarze mieli oczywiście inne kartki.Ci
      mieli diesla to byli uprzywilejowani bo ON był bez kartek.Z uśmiechem i
      niekiedy z pogardą bez kolejki podjeżdzali na stację.Bo przecież mimo kartek
      też były braki paliwa.Przyszedł Balcerek podniósł cenę 4 razy kolejki i
      kartki zniknęły w mig.
      • loggy_ Re: bedzie o benzynie.na kartki 04.06.03, 08:27
        A pomyslec, ze na poczatku motoryzacji w PL benzyna byla tak tania,
        ze taksowkarze warszawscy myli nia auta.
        L.
        • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie.na kartki IP: proxy / 192.168.3.* 04.06.03, 09:39
          Jak nie było rozpuszczalnika w sklepie benzyną farbę rozcieńczano.
          Oj była tania,ale auta były b.drogie.
          w krajach UE podatkiz benzyny to poważny zastrzyk do budżetu,u nas podobnie
          plus proponowany POLdatek na drogi.
          • loggy_ Re: bedzie o benzynie.na kartki 04.06.03, 10:10
            Dialog 2 arabow w polskiej strefie okupacyjnej w Iraku:
            - fajnie tu jest w tej strefie nie?
            - fajnie tylko te winiety na wielblady mnie wkurzaja!
            ;)))
            L.
            • Gość: Pendragon Re: bedzie o benzynie.na kartki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 10:14
              Polecam stacjęARTI w Strzybnicy. Tankuję tam już kawał czasu i wszystko jest
              ok. Benzyna dobra , obsługa w porządku, ceny też normalne , w przeciwienstwie
              do BP czy Arala i ich złodziejskich marży na towarach.
    • Gość: Forman Re: będzie o dobrej benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 04.06.03, 12:57
      Przedmówca poleca "Arti" w Strzybnicy.Kilka lat temu robiłem może
      niepotrzebnie remont silnika w 126p po zatankowaniu benzyny na stacji Arti w
      Świerklańcu-Ostrożnicy.Fakt że silnik pluł olejem,ale jeszcze chodził.Po
      zatankowaniu właśnie tam -przyholowano go.Klient sobie życzy-sługa robi.Po
      remoncie silnik nie odpalił.Po wlaniu do gażnika wiarygodnego paliwa-odpalił
      na strzał.Paliwo w baku śmierdziało rozpuszczalnikiem-nitro.Gościu zasugerował
      żeby wlać mu do pełna benzyny 98 okt,a że tej chrzczonej było raptem ćwierć
      baku tak zrobiłem.No i autko ruszyło z kopyta na tej mieszance na jego
      odpowiedzialność z zastrzeżeniem utraty gwarancji za wykonany remont.I nic się
      nie stało silnikowi jak przyjechał po 1000 km na regulację zaworów.
      Ale zmieniło się kierownictwo w Arti a póżniej w Osrożnicy stację przejęła
      inna firma,ale i tak paliwa z tej stacji nie polecam.
      • Gość: Pendragon Re: będzie o dobrej benzynie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.03, 16:08
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > Przedmówca poleca "Arti" w Strzybnicy.Kilka lat temu robiłem może
        > niepotrzebnie remont silnika w 126p po zatankowaniu benzyny na stacji Arti w
        > Świerklańcu-Ostrożnicy.Fakt że silnik pluł olejem,ale jeszcze chodził.Po
        > zatankowaniu właśnie tam -przyholowano go.Klient sobie życzy-sługa robi.Po
        > remoncie silnik nie odpalił.Po wlaniu do gażnika wiarygodnego paliwa-odpalił
        > na strzał.Paliwo w baku śmierdziało rozpuszczalnikiem-nitro.Gościu
        zasugerował
        > żeby wlać mu do pełna benzyny 98 okt,a że tej chrzczonej było raptem ćwierć
        > baku tak zrobiłem.No i autko ruszyło z kopyta na tej mieszance na jego
        > odpowiedzialność z zastrzeżeniem utraty gwarancji za wykonany remont.I nic
        się
        > nie stało silnikowi jak przyjechał po 1000 km na regulację zaworów.
        > Ale zmieniło się kierownictwo w Arti a póżniej w Osrożnicy stację przejęła
        > inna firma,ale i tak paliwa z tej stacji nie polecam.


        W zasadzie przez całą moją dotychczasową karierę kierowcy najczęsciej
        tankowałem na stacji Arti w Strzybnicy. Naprawde nie miałem żadnych problemów z
        samochodem po zatankowaniu na strzybnickiej Arti, myślę że warto nadmienić ze
        tankowałem między innymi do: Trabant 601 (Kontyngent 97)rocznik 1979, VW Garbus
        1300 rocznik 1970, Ford Escort rocznik 1993, Ford Mondeo rocznik 1995, Mazda
        626 rocznik 1991, Opel Astra rocznik 1997, myśle że to ze były to samochody
        różnych klas , marek i roczników jest dość istotne , poniewaz nikt mi nie powie
        na przykład: "no tak, taki trabant to spali wszystko, nawet rozpuszczalnik, co
        innego z nowym autem" Albo miałem wyjątkowe szczescie albo faktycznie dobra
        benzyna :)
    • Gość: adaś Re: bedzie o benzynie... IP: 195.136.60.* 17.06.03, 13:51
      evek napisała:

      > > BTW - a gdzie wy tankujecie najczesciej? przyznam sie za ja na bylym Aralu
      > obecnie BP.
      > pozdrowienia dla zmotoryzowanych!

      dzięki dzięki, ja pompuję na Neste w M1 Bytom. Wacha tańsza przeciętnie o 10-20
      groszy niż u konkurencji, jakość bez reklamacji, same zalety (może oprócz tego
      że nie można zablokować pistoletu - jak lejesz 75 litrów to musisz mieć
      niezły "chwyt" w dłoni.
      >
      • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 17.06.03, 14:07
        Nie pamiętam kiedy tankowałem taką ilość paliwa !
        Co byś Adaś powiedział jakbyś zamiast 75 l zatankował 80 l do tego samego
        baku ? Niby niemożliwe--takie ilośći podobno leją za Orzechem na Petrochemii.
        Leją do oporu ponad stan przewidziany przez producenta auta---ciekaw jestem
        gdzie to wszystko się mieści ? ? Gorzej jak szefa kiedyś ktoś zleje ! !
      • loggy_ Re: bedzie o benzynie... 17.06.03, 14:22
        Ja tylko w kwesti formalnej: jaka bryka ma taki kobylasty
        bak? Bo domniemywam ze mowisz o tankowaniu osobowki.
        Chyba ze powozisz TIRem... to sorry...
        :)))))
        L.
        • Gość: adaś Re: bedzie o benzynie... IP: 195.136.60.* 18.06.03, 13:56
          loggy_ napisał:

          > Ja tylko w kwesti formalnej: jaka bryka ma taki kobylasty
          > bak? Bo domniemywam ze mowisz o tankowaniu osobowki.
          > Chyba ze powozisz TIRem... to sorry...
          > :)))))
          > L.
          >

          no, faktycznie wielgaśny - pojemność nominalna to 80 litrów. Audi 100.
    • yasny Re: bedzie o benzynie... 23.06.03, 01:40
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1534163.html
      • loggy_ Re: bedzie o benzynie... 23.06.03, 08:05
        a gdyby tylko k... zniesli lub znacznie obnizyli akcyze na
        paliwo, to NIKT by nie musial chrzcic, tankowac na
        niepewnych stacjach itp.
        teraz natomiast superekpiy do kontroli jakosci paliwa BEDA
        KOSZTOWAC WIECEJ niz zysk z akcyzy....
        gdzie logika? w braw pozorom jest, ale jest to logika
        socjalistyczna.
        do zobaczenia... na rowerze
        L.
        • Gość: Forman Re: bedzie o benzynie... IP: proxy / 192.168.3.* 23.06.03, 11:06
          Opisywałem 126p,przypomniał mi się Poldek(gażnikowy) którego nie szło
          wyregulować.Po spuszczeniu paliwa ze zbiornika(miał na szczęście korek) i
          nalaniu dobrego wolne obroty wzrosły do 2500/min.Po regulacji pojechał bez
          uszczerbku na zdrowiu dalej.W Piekarach między Szarlejem i Brzozowicami
          zamknęli kiedyś stację bo facet zniszczył katalizator przez paliwo.Uparł się
          i udowodnił że to wina paliwa.A było to dość dawno temu jak katalizatory były
          raczkujące w nowych autach,co się rozumie że były b.drogie.
    • loggy_ bedzie o oleju silnikowym 23.06.03, 11:37
      problem jesty nastepujacy:
      jest autko z niewiadomym olejem slinikowym wewnatrz
      silnika (nie wiadomo jaka marka, rodzaj oleju itd.). chodzi o
      konieczne uzupelnienie poziomu oleju. jaki olej wlac? czy
      mozna mieszac oleje (ten ktory jest obecnie-niewiadomy, z
      nowym)? czy mieszanka moze miec duzo gorsze
      wlasciwosci niz powinna miec?
      L.
      • Gość: Forman Re: bedzie o oleju silnikowym IP: proxy / 192.168.3.* 23.06.03, 14:41
        Każdy kto kupi auto używane to zaraz wymienia.Jeżeli jest to nowoczesny silnik
        to nie warto ryzykować wymienić ! !
        Jeżeli to hebel ---to lepszy olej byle jaki niż żaden.
Pełna wersja