Równouprawnienie.

IP: proxy / 192.168.3.* 01.07.03, 08:05
Wiele się mówi o nierównym traktowaniu kobiet w życiu publicznym w
Polsce.Mniejsze zarobki od mężczyzn na tym samym stanowisku ,większa
trudność w znalezieniu pracy,mniejsza szansa na awans na kluczowe stanowiska
itp.
Chcielibyśmy zachęcić panie by podzieliły się swoimi uwagami na ten
temat,może nawet konkretne przykłady uwypuklają ten problem.
    • evek Re: Równouprawnienie. 01.07.03, 16:03
      podam przyklad. moja siostra jest grafikiem komputerowym. pracuje w powaznej
      firmie. ale zawsze bywa traktowana gorzej niz "kolega" zajmujacy biureczko z
      kompem obok. zazwyczaj poprawia po nim rozne rzeczy. i chociaz kierownictwo
      wie, to chlopaka kryja w momencie wpadek. z moja siostra tak nie robia, ale ona
      nie ma wpadek - bo sie stara i wszystko sprawdza baaardzo dokladnie. przez co
      ona wychodzi z pracy po 20.00. na szczescie lubi swoja robote (nie ludzi).
      moze to nie jest problem na zasadzie kobita - facet i kogo traktujemy lepiej -
      no, moze czesciowo, bo mysle, ze jednak z tym sie wiaze.
      ale z drugiej strony - jak widze jak niektore kobiety np. jezdza samochodami,
      to mi samej noz sie w kieszeni otwiera. wiec dyskryminacji na drogach sie nie
      dziwie... czasami :O)
      • Gość: Forman Re: Równouprawnienie. IP: proxy / 192.168.3.* 01.07.03, 16:50
        Chociaż nie powiniem zabierać głosu w tym wątku,ale dodam jedno : są rzeczy
        które kobiety lepiej robią niż mężczyżni,dobitnym przykładem jest twoja
        siostra.
        • evek Re: Równouprawnienie. 02.07.03, 08:54
          a ja mysle, ze akurat w tym wypadku nie ma znaczenia czy tym grafikiem bedzie
          kobita czy facet. zarowno jedna jak i druga strona moze podnosic swoje
          kwalifikacje i przykladac sie do roboty. wtedy nie bedzie problemu. no tak,
          ale w tym kraju przykladanie sie do roboty nie jest w modzie! a jak dolozyc do
          tego wlasnie jakies chore stwierdzenie, ze faceci to robia lepiej, to potem
          sie robi z tego niezla "karuzela". eh...
          pozdrawiam!
    • loggic Parytety 03.07.03, 09:19
      Ja jestem przeciwko parytetom, czyli obowiazku obsadzania
      okreslonego procentu stanowisk przez kobiety. Bo oto moze
      sie okazac ze potrzeba nam np. jeszcze tyle kobiet to sie
      dorzuci kilka ze spedu. A potem wszystkim kobietom bedzie
      sie mowic, ze sa do niczego, ale musza byc bo tego wymaga
      parytet. Takie kobiety beda sie staraly pokazac ze sa
      potrzebne i beda robic rozne, bledne czesto rzeczy, zeby sie
      pokazac. Wszyscy straca na takim rozwiazaniu!
      Moim zdaniem powinny liczyc sie kompetencje i kwalifikacje
      a nie fakt byca kobieta badz mezczyzna.
      Jesli przedsiebiorca zachowuje sie nie fair w stosunku do
      kobiet mimo iz sa lepsze od facetow, to de facto jest to jego
      strata! Dobry przedsiebiorca o tym wie i pewnie ma lepsze
      efekty...
      L.
      • Gość: MarX Re: Parytety IP: *.dozamel.ssk.pl 03.07.03, 12:42
        Myślę że dzięki miłościwie nam panującemu Prawdziwemu
        Mężczyźnie żadne parytety nie będą konieczne. Wszyscy
        widzą jak kończy: jakieś takie śmieszne i
        nieskoordynowane podrygi, brak zdecydowania a przede
        wszystkim duuuużo opowieści mimo jawnej impotencji. W
        efekcie już mało kto zaufa mężczyznom i w nastepnej
        kadencji będziemy mieć w parlamencie tak z 80% kobiet :-)
        • loggic Re: Parytety 04.07.03, 07:54
          NO coz... juz taka djagnoze postawilem. Sam sobie zreszta
          piwa nawarzyl objasniajac po czym poznac mezczyzne.
          Konczy jak eunuch.
          L.
    • Gość: Forman Re: Równouprawnienie. IP: proxy / 192.168.3.* 03.07.03, 12:32
      No ale pracodawca też chyba patrzy kogo przyjmuje do pracy..Kiedyś bynajmniej
      niechętnie przyjmowano młode mężatki,bo"rozwojowe" i zaraz pójdą na
      macierzyńki.
      Dziś być może, młode mężatki boją się "zajść" bo szef może być niezadowolony.
      Czy tak jest ? ? Może się mylę ?
      • loggic Re: Równouprawnienie. 04.07.03, 07:56
        Oczywiscie ze tak jest...
        ale czy w ogole nie jest tak, ze kobiety po czesci musza
        wybierac miedzy macierzynstwem a kariera? A to dowodzi ze
        natura nie bierze pod uwage rownouprawnienia. To zas
        stawia pod znakiem zapytania zasadnosc
        rownouprawnienia.
        L.
        • evek Re: Równouprawnienie. 05.07.03, 13:02
          nie do konca sie zgodze. powszechnie wiadomo, ze nie mozna w zyciu miec
          wszystkiego. kazdy wiec powinien szczerze sie zastanowic czego w zyciu chce i
          na cos sie zdecydowac.
          a swoja droga, to znam matki, ktore robia kariere i potrafia to pogodzic z
          domem, dziecmi itd.
          jesli zas chodzi o parytety... nie powinno sie liczyc, ze tyle i tyle kobit
          powinno gdzies tam zasiadac i pracowac. powinno sie liczyc co kandydat do
          zasiadania umie i jak potrafi swoja wiedze wykorzystac. wtedy nie ma zanczenia
          czy to chlop czy baba :O)
          • loggic Re: Równouprawnienie. 08.07.03, 08:00
            evek napisała:

            > nie do konca sie zgodze. powszechnie wiadomo, ze nie
            mozna w zyciu miec
            > wszystkiego. kazdy wiec powinien szczerze sie
            zastanowic czego w zyciu chce i
            > na cos sie zdecydowac.
            > a swoja droga, to znam matki, ktore robia kariere i potrafia
            to pogodzic z
            > domem, dziecmi itd.

            Szacunek dla takich kobiet!
            I brawa. Ale jestes pewna ze nie zaniedbuja zadnej z
            "dziedzin"?
            Zreszta faceci tez powinni oprocz roboty zarobkowej,
            pracowac w domu. Oczywisce ta praca ma inny charakter niz
            kobieca, ale obowiazki tez sa...

            > jesli zas chodzi o parytety... nie powinno sie liczyc, ze tyle i
            tyle kobit
            > powinno gdzies tam zasiadac i pracowac. powinno sie
            liczyc co kandydat do
            > zasiadania umie i jak potrafi swoja wiedze wykorzystac.
            wtedy nie ma zanczenia
            > czy to chlop czy baba :O)

            ot to!
            L.
            • evek Re: Równouprawnienie. 09.07.03, 09:53
              loggic napisał:

              >
              > Szacunek dla takich kobiet!
              > I brawa. Ale jestes pewna ze nie zaniedbuja zadnej z
              > "dziedzin"?

              nikt nie jest idealny :O)

              > Zreszta faceci tez powinni oprocz roboty zarobkowej,
              > pracowac w domu. Oczywisce ta praca ma inny charakter niz
              > kobieca, ale obowiazki tez sa...

              dobry pomysl! tylko rozsadnie w wprowadzaniu w zycie, zeby straty byly
              mniejsze ;O)
              moja babcia zawsze powtarzala, ze nic na sile i jak na razie widze, ze jej
              slowa - jak zwykle - mialy sens :O)
              • loggic Re: Równouprawnienie. 09.07.03, 10:02
                evek napisała:

                > > Zreszta faceci tez powinni oprocz roboty zarobkowej,
                > > pracowac w domu. Oczywisce ta praca ma inny
                charakter niz
                > > kobieca, ale obowiazki tez sa...
                >
                > dobry pomysl! tylko rozsadnie w wprowadzaniu w zycie,
                zeby straty byly
                > mniejsze ;O)
                > moja babcia zawsze powtarzala, ze nic na sile i jak na
                razie widze, ze jej
                > slowa - jak zwykle - mialy sens :O)

                Madrosc "ludowa" nie zna granic! Czy chetnie czerpiecie z
                madrosci przodkow?
                L.
                • evek Re: Równouprawnienie. 10.07.03, 15:49
                  loggic napisał:

                  > Madrosc "ludowa" nie zna granic! Czy chetnie czerpiecie z
                  > madrosci przodkow?
                  > L.
                  >

                  ja sie przyznaje - chetnie :O) niestety - pozostalo mi juz tylko to, co
                  pozostalo po mojej babci. ale sporo sie nagadalysmy na rozne tematy, to mysle,
                  ze na jakis dluzszy czas starczy :O)
                  • loggic Re: Równouprawnienie. 11.07.03, 08:06
                    evek napisała:

                    > > Madrosc "ludowa" nie zna granic! Czy chetnie czerpiecie
                    z
                    > > madrosci przodkow?
                    >
                    > ja sie przyznaje - chetnie :O) niestety - pozostalo mi juz
                    tylko to, co
                    > pozostalo po mojej babci. ale sporo sie nagadalysmy na
                    rozne tematy, to mysle,
                    > ze na jakis dluzszy czas starczy :O)

                    No wiesz... jeszcze paredziesiat latek i TY bedziesz miala
                    obowiazek przekazac madrosci rodzinne dalej. Bo czlowiek
                    dzieki temu wlasnie zyskuje ze bazuje na dorobku
                    wczesniejszych pokolen.
                    :)
                    L.
                    • evek Re: Równouprawnienie. 11.07.03, 16:13
                      swiete slowa :O)
                      wtedy opowiem tez mlodszym jak to niegdys w internecie bywalo ;O)
                      pozdrawiam!
                      • johann_os Re: Równouprawnienie. 11.07.03, 21:26
                        mnie sie wydaje, ze pan Loggic juz emanuje madroscia wieku starczego tu na
                        forum ;)
                        J O/S
                        • loggic Re: Równouprawnienie. 12.07.03, 21:05
                          johann_os napisał:

                          > mnie sie wydaje, ze pan Loggic juz emanuje madroscia wieku starczego tu na
                          > forum ;)
                          > J O/S

                          :)
                          bardzo smieszne Janek, bardzo smieszne ;)
                          L.
Pełna wersja