kolorowiec
18.04.08, 21:38
Ciągle się słyszy, że pracodawcy narzekają, że nie ma ludzi do pracy, że całe bezrobocie to fikcja itp... Tak naprawdę to ONI są temu winni, że nikt nie chce u nich pracować. W poniedziałek zacząłem nową prace w dość dużej firmie, która ma kilka oddziałów. Miał być od razu samochód służbowy, umowa itp. Praca moja miała polegać na pozyskiwaniu nowych klientów i opiekowaniu się starymi. Jak narazie samochodu nie ma jeżdżę 12 letnim prywatnym samochodem, który jeździ tylko dlatego że mnie lubi i go codziennie o to proszę. Zamiast rozmawiać z klientami rozwożę towar upieprzając sobie tym samym mój samochód. Umowy oczywiście jeszcze nie ma, o badaniach nikt nie słyszał codziennie robie około 130 km, co prawda mogę tankować na firmę, ale gó.. to kogo interesuje,że pali mi 2 litry oleju na 1000 km i już mi siada bendix. Umowa miała być na tą firmę, której nazwa jest w miarę znana, ale będzie na firmę szwagra prezesa, bo on nie chce przekroczyć jakiegoś limitu osób zatrudnionych. W umowie nie będzie napisane przedstawiciel handlowy, lecz magazynier-sprzedawca, bo wtedy pracodawca może się w okresie zimowym starać o dofinansowanie czy coś takiego dla osób pracujących na magazynie. A na dodatek jeszcze po 3 dniach pracy przydupas prezesa podpie..ł mnie i stwierdził, że mnie się za bardzo nie chce pracować. Jak usłyszałem to wszystko to chyba normalne, że znikł uśmiech z mojej twarzy, jednak pracuję normalnie. Dodam, że nie jest to malutka firma tylko dość duża zatrudniająca około 30 pracowników a na ogłoszenie odpowiedziało około 40 kandydatów. Więcej rok temu dostaliśmy Gazelle Biznesu!!!, tylko wszystko to kosztem biednych pracowników. Inny pomysł prezesa to praca po 9 godzin, bo w trakcie pracy jest przerwa godzinna. Tylko jest tyle roboty, że jeszcze nie widziałem żeby ktoś sobie zrobił taką przerwę. Nie chciałem wiele, chciałem tylko znaleźć normalną pracę!!!!!!. Posiadam wyższe wykształcenie i fajny staż pracy. Dzisiaj po przepracowaniu tylko 5 dni żałuję decyzji i podjęciu tam zatrudnienia. Więc niech pracodawcy szanowni nie pieprzą, że nie ma ludzi do pracy tylko niech o nas dbają a sami przyjdziemy. A jeśli nie to niech wsadzą dupy w swoje luksusowe limuzyny i sami niech sobie rozwożą towar i rozmawiają z klientami dlaczego nie ma żadnych gratisów, lecz mamy najlepszy towar, a cena tak naprawdę nie jest ważna. Niech tylko sobie nie zapomną zrobić godzinnej przerwy po południu!!!!!!!!!!!!!!!!