Po co nam wirtualny urząd?

IP: 91.198.27.* 10.10.08, 18:59
Ponad milion złotych dostaną Tarnowskie Góry na stworzenie
wirtualnego urzędu
Tarnowskie Góry znalazły się wśród 34 instytucji, które dostaną
dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej na rozwój
elektronicznych usług publicznych. Decyzję w tej sprawie ogłoszono
przed tygodniem.
Miasto dostanie ponad milion 155 tysięcy złotych. Za te pieniądze
zostanie stworzony portal skierowany do mieszkańców, firm oraz
urzędów i stowarzyszeń. - Za sprawą tego systemu będzie możliwe
szerokie komunikowanie się z urzędem w wersji elektronicznej -
tłumaczy Sławomir Niesłony, kierownik biura informatyki Urzędu
Miejskiego w Tarnowskich Górach.
Co konkretnie mieszkańcy będą mogli załatwiać przez internet w
urzędzie? Tego jeszcze nikt nie wie. Burmistrz miasta ma powołać
specjalny zespół, który określi które usługi będzie można załatwić w
wersji elektronicznej. - Z około 120 usług chcemy przynajmniej 30
wyselekcjonować do obsługi elektronicznej - mówi Michał Fajer, który
w ratuszu zajmuje się pozyskiwaniem unijnych pieniędzy. W ramach
projektu mają też zostać przeszkoleni urzędnicy. Urząd zakupi też
niezbędny sprzęt, w tym serwery.
Ze strony Biuletynu Informacji Publicznej tarnogórskiego urzędu już
dziś można pobrać większość formularzy. Działa także elektroniczna
skrzynka podawcza, za pośrednictwem której można załatwić część
spraw. Jak jednak dowiedzieliśmy się w urzędzie, jeszcze nikt nie
skorzystał z tej formy komunikacji z urzędnikami. Potrzeba bowiem do
tego certyfikowanego elektronicznego podpisu, który kosztuje ok. 350
zł i trzeba go opłacać co roku. - Takie rozwiązanie przyjęła kiedyś
administracja rządowa - tłumaczy Michał Fajer.

Zbigniew Markowski, ekspert od internetu i założyciel Portalu
Powiatu Tarnogórskiego nie dziwi się, że mieszkańcy nie korzystają z
możliwości, jakie daje e-urząd. - Petent urzędu może być obsłużony
bezpośrednio, za pośrednictwem sieci, gołębia pocztowego lub słonia
transportowego. To nie zmienia faktu, iż przede wszystkim powinien
być obsłużony dobrze. Tego nie gwarantuje ani internet, ani poczta,
ani nic innego. To kwestia jakości usług - mówi Markowski. - Usługi
elektroniczne trafiają w próżnię, bo osoby, które mogłyby z nich
korzystać wolą załatwić je twarzą w twarz, zaś osoby, które nie
radzą sobie w bezpośredniej konfrontacji i tak nie skorzystają z
sieci. Nie widzę ani jednego powodu, by w warunkach roku 2008 czy
2009, gdzie nie wypracowano mechanizmów, czy nawyków współpracy z
podmiotem urzędowym wydawać pieniądze na elektroniczne skrzynki
podawcze. To operacja nieprzemyślana i zmarnowane pieniądze. Można
podpierać się argumentem, iż "daliśmy coś ludziom". Szkoda tylko, że
nikt nie pomyślał wcześniej, czy ludzie takiego wynalazku chcą -
dodaje.


tarnowskiegory.naszemiasto.pl/wydarzenia/907230.html
    • Gość: @ Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.sioru.com 10.10.08, 20:15
      i tak z tego nic nie bedzie,pieniadze znowu prze...lą i miasto
      będzie jeszcze więcej zadłuzone!
      • oryginal23 Re: Po co nam wirtualny urząd? 10.10.08, 23:16
        To tylko kwestia czasu,a wszyscy będziemy musieli mieć podpis el.
        Jeżeli są na to unijne pieniądze należy rozwijać elektroniczny
        dostęp do urzędu.
        Zdecydowanie popieram.
        23.
        • Gość: Fazi Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 00:01
          Tak oryginał, jak zwykle masz rację UE daje całą kasę i to ot tak
          sobie, potem UE będzie to bezużyteczne badziewie utrzymywała za
          włąsną kasę. Ręce opdają człowieku jak się czyta, to co piszesz.
          • oryginal23 Re: Po co nam wirtualny urząd? 11.10.08, 00:09
            To,że mam rację to nic nowego.
            Wiem,że część pieniędzy musi pochodzić ze źródeł własnych miasta,
            ale to nie zmienia faktu,że pieniadze przeznaczane na rozwój
            komunikacji elektronicznej nie są marnowane,i ten wydatek będzie
            kiedyś ulatwiał mam życie i kontakt z urzędem.
            A tobie nie ręce opadają,lecz baranie racice.
            Pozdrawiam bardzo serdecznie.
            23.
            • Gość: kielonek Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 18:37
              Lepiej będzie załatwiać sprawy przez neta,przynajmniej żadna
              urzędniczka nie będzie się czepiała,że śmierdzę gorzałą.
              • Gość: fafik Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: 91.198.27.* 11.10.08, 19:43
                kielonek ,przelicz tylko ile miałbyś piw za te 350 zeta które
                wywalisz na elektroniczny podpis!
    • Gość: edik Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 19:41
      Nie wiem czy powoływanie się na pana Markowskiego jako "eksperta od internetu" jest najlepszym pomysłem... Ten pan z tego co zauważyłem zajmuje się głównie krytyką innych, a głównie urzędu miejskiego, tak jakby chciał z nimi jakieś dawne rachunki wyrównać. Poza tym jego strona, Portal Powiatu Tarnogórskiego, mówiąc delikatnie na kolana nie powala, a mówiąc wprost to w ten sposób strony internetowe wyglądały lata temu... Ten pan chyba się zatrzymał w rozwoju przed laty i nie zauważa że czasy się zmieniają. Coraz więcej urzędów wprowadza takie usługi, pobieranie wniosków do wypisania ze strony urzędów jest już standardem, a są miejsca gdzie na podstawie numeru sprawy można sprawdzić przez internet jak ona się toczy. Od tego nie ma odwrotu i prędzej czy później i tak to zostanie wprowadzone. Więc ostrożnie z krytyką... Zwłaszcza że nie znając nawet szczegółów zarzucanie że to nieprzemyślana operacja i zmarnowane pieniądze jest nie na miejscu.
      • Gość: gosc Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: 91.198.27.* 11.10.08, 19:54
        po to żeby pobrać wniosek ze strony urzedu nie potrzeba aż miliona
        złotych!
        po drugie ,czy ktoś sprawdził ile osób ma w T-G dostęp do neta?
        po trzecie ile osób jest w stanie zapłacić 350 złoty za
        elektroniczny podpis?
        nie zrobiono nic aby przeanalizować czy to jest NAPRAWDE takie
        niezbedne w T-G.
        lepiej byloby aby panowie z ratusza zajeli sie dupiatymi drogami i
        brakiem kanalizacji ale wtedy trzeba by wyjść z ratusza i ubrudzić
        sobie buciki a tak zrobią e-urząd w ciepełku swojego biura!
        a za rok stwierdzą że to wina mieszkańców że nikt z tego badziewia
        nie korzysta.
        wystarczy zobaczyć ilu ludzi stoi w kolejkach na poczcie i w bankach
        aby zapłacić rachunki,przecież można płacić przez internet,więc
        dlaczego już teraz nie korzystają z tego udogodnienia?
        • Gość: edik Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 20:26
          - wniosek można pobrać już teraz więc nie potrzeba do tego miliona złotych, zresztą pisze wyraźnie że chodzi o co innego
          - coraz więcej osób ma dostęp do neta, mało kto nie ma
          - nie jest powiedziane że aby skorzystać z planowanych udogodnień będzie potrzebny podpis elektroniczny
          - skąd wiesz że nie zrobiono nic aby przeanalizować czy to jest niezbędne?
          Najłatwiej jest mieć takie podejście, że wszystko wokół jest do d..., cokolwiek ktokolwiek zrobi to od razu jest źle (jak nie robi to też oczywiście jest źle)
          • Gość: ala Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: 91.204.162.* 11.10.08, 21:38
            Gość portalu: edik napisał(a):


            > - coraz więcej osób ma dostęp do neta, mało kto nie ma

            ile wedlug ciebie tak na oko ma ten internet?
            i dlaczego (jak napisał gosc)tak malo osob korzysta teraz z placenia
            za rachunki przez neta?
            p.s.
            najpierw jednak przeczytaj ze zrozumieniem artykul z dziennika a
            potem sie wypowiadaj.
            • Gość: Atom Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 21:58
              Internet ma bardzo wielu ludzi,i równie wielu nie bardzo wie jak z
              niego korzystać.
            • Gość: edik Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 23:23
              Na jakiej podstawie twierdzisz że mało osób korzysta teraz z płacenia rachunków przez neta? Masz jakieś dane? To je zaprezentuj albo wskaż ich źródło. Bo to że "tak napisał gość" nic nie znaczy.

              Nie wiem ile osób ma teraz internet. Ale wiem że z każdym dniem coraz więcej. I prędzej czy później płacenie przez internet rachunków lub załatwianie spraw urzędowych będzie standardem.

              Moim zdaniem każda inicjatywa zmierzająca do ułatwienia ludziom załatwiania spraw jest przynajmniej godna rozważenia, a na pewno nie można z góry zakładać że nie warto nic robić i że ludzie to głąby i sobie nie poradzą.
              • Gość: kielonek Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 23:28
                Dobrze mówi,dać mu wódki!!!
              • Gość: tarnogórzanin Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.uk2net.com 12.10.08, 00:20
                Gość portalu: edik napisał(a):

                > Na jakiej podstawie twierdzisz że mało osób korzysta teraz z
                płacenia rachunków
                > przez neta? Masz jakieś dane? To je zaprezentuj albo wskaż ich
                źródło. Bo to ż
                > e "tak napisał gość" nic nie znaczy.

                wystarczy isc na poczte i do ktoregokolwiek banku okolo 10 dnia
                kazdego miesiaca kiedy ludzie oplacaja rachunki wtedy mozna sie
                przekonac jakie tam sa kolejki a mogliby placic przez internet.
                sam napisales ze nie wiesz ilu ludzi ma internet wiec twoje
                argumenty znacza tyle co posty kielonka.
                a co do wirtualnego podpisu,niestety kosztuje 350 zloty, jak
                przekonasz ludzi aby tyle zaplacili? darmo go nie dostaniesz ,chyba
                ze jestes taki mocny i zmienisz ustawe.
              • Gość: hubert Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.cbox.biz 12.10.08, 00:31
                edik broni tego wirtualnego urzedu bo mu obiecali posadke
                wirtualnego ciecia . bedzie kasowal tak jak kasicca emaile
                mieszkancow T-G
                • Gość: edik Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:14
                  Dzięki, ale mnie żadne posadki w urzędach nie interesują. Mam ciekawą pracę i nie narzekam :)

                  Co do wcześniejszych postów... Ok są kolejki na poczcie... Ale co z tego. Nikt nie zaprzeczy że coraz więcej ludzi płaci wszystko przez internet, coraz więcej ludzi kupuje przez Allegro, przez sklepy internetowe. Liczba ta nie będzie maleć ale wzrastać.
                  www.ipis.pl/artykul.php?idartykul=8858&poddzial=
                  Jeśli chodzi o te ułatwienia w urzędzie. Wiem że na elektroniczny podpis na razie mało kogo stać. Ale dla firm wydatek rzędu 350 zł nie jest chyba wielkim problemem, a jeśli dzięki temu by mogły szybciej coś załatwić lub mogłaby się zmniejszyć biurokracja to chyba byłoby dobrze? A dla zwykłego mieszkańca też jakieś ułatwienia by się znalazły, choćby śledzenie toku swojej sprawy.

                  Dodam jeszcze coś z moich własnych obserwacji, bo często załatwiam różne sprawy po urzędach na terenie naszego województwa. Te urzędy, które wprowadzają elektroniczną obsługę są dużo bardziej przyjazne i lepiej się w nich wszystko załatwia. Bo wprowadzenie elektronicznej obsługi jest działaniem kompleksowym, i wiąże się ze stworzeniem elektronicznego systemu obiegu dokumentów (a jeśli jest taki system to łatwo można udostępnić możliwość śledzenia przebiegu sprawy przez petenta), tworzy się karty usług, punkty informacji itp.

                  Moim zdaniem właśnie podejście typu "po co cokolwiek robić, i tak nikt z tego nie będzie korzystać" byłoby karygodnym błędem. I nie lubię malkontenctwa, krytykowania czegoś zanim wiadomo jak to będzie wyglądać.

                  Podsumowując... Przedstawiłem tu moje zdanie. Jedynym moim interesem jest to że chcę być lepiej obsłużony gdybym coś musiał w urzędzie załatwić. Niektórym jak widzę trudno jest zrozumieć że można mieć swoje zdanie, współczuję takim osobom.

                  Pozdrawiam wszystkich, miłej niedzieli
                  • Gość: lolek Re: Po co nam wirtualny urz?d? IP: 91.194.90.* 12.10.08, 13:24
                    to jest takie samo bicie piany jak obietnice przedwyborcze,
                    naprawde sa wazniejsze sprawy które dotycza mieszkancow bezposrednio.
                    a to jak i co firma sobie zalatwi to nas nie obchodzi.
      • Gość: Jakub Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:13
        Tak masz rację, inne portale takie onet czy wp też zatrzymały się w
        rozwoju. Trzeba dać im znać, że tak stron internetowych się nie
        robi. Z tego, co pamiętam wyglądały one inaczej i od jakieś czasu...
        przypominają portal tg. net. , który już wcześniej obrał taką linię.
        Pamiętam początki polskiego internetu. Mało co, w nim było ale
        portal był. Wiele ówczesnych komercyjnych portali padło. Portal
        tg.net, przetrwał i dla mnie to fajne, że mamy jeden z nielicznych
        portal z takim stażem. Stwierdzenie poprzez logiczną argumentacja,
        że wyrzuca się publiczne pieniądze w błoto jest walką jest
        nadużyciem. I o tej walce dla Ciebie z pewnością świadczy też
        prowadzany przez portal „projekt krakowska”. Ja jakoś mogę się
        doszukać tylko w tym współpracy ale widocznie mam zaniżony iloraz
        inteligencji. A może bardziej pożądane jest kwakierstwo „ala
        gwarek”?
        A to, że kogoś uznaje się za eksperta od czegoś oparte jest na całym
        czyimś dorobku i wiedzy a nie tylko na tym, że jest właścicielem
        portalu. I dla mnie ten pan, to poważny autorytet. Swoją wiedzę
        potrafi też przekazać. Z tego, co opowiadał mi kiedyś jego student,
        musiał wyrzucać ich na przerwy, bo oni chwieli słuchać go dalej. Co
        do „wirtualnego urzędu. Jak napisano w artykule „Co konkretnie
        mieszkańcy będą mogli załatwiać przez internet w urzędzie? Tego
        jeszcze nikt nie wie” . I tu powinniśmy się zatrzymać i powiedzieć
        sobie. Ok jeszcze nie czas na to. Jak nie wiemy w trzeba poczekać
        kilka lat aż będziemy wiedzieli co jest konieczne i potrzebne. Bo
        to, co wymyślimy na szybko z pewnością będzie mało użyteczne i
        niepotrzebne. Ale co niektórym się wydaje, że „wirtualny urząd”
        nobilituje, nie zależnie od tego czy spełnia jakieś cele, czy nie.
        Więc urząd brnie dalej. Nie jesteśmy jeszcze dziś jako społeczeństwo
        a sadzę , że również jako administracja, o czym świadczy chociażby
        takie stwierdzenie że chcą coś robić ale w sumie nie wiedzą oraz np.
        wypowiedź: „Za sprawą tego systemu będzie możliwe szerokie
        komunikowanie się z urzędem w wersji elektronicznej” - nie ma
        komunikowania się w „wersji elektronicznej” jest komunikowanie się
        za pośrednictwem jakiegoś medium. I to nie jest czepianie się słow.
        Ktoś, kto tego nie rozumie nigdy nie zbuduje dobrego sytemu
        komunikacyjnego a tym właśnie ma być „wirtualny urząd”. System taki
        potrzebuje użytkowników: petentów i urzędników. Jedni i drudzy muszą
        być wyedukowani by system ten spełniła swoje zadnia. Nie jest to
        sprawa miesięcy a lat. Wydawanie pieniędzy w tej chwili na ten cel
        to wyrzucanie pieniędzy. Być może za ileś tam lat będzie to miało
        cel i uzasadnienie. Ale wtedy zbudowany dziś system będzie
        archaicznym przeżytkiem. A dziś będzie on gadżetem. Polskie
        społeczeństwo należy do tzw. społeczeństw starzejących się, z czego
        łatwo można wywnioskować, że około 3/5 petentów urzędu stanowią
        ludzie starsi, którzy mają kłopot z pobraniem pieniędzy kartą
        płatniczą i nikt nie przekona ich (pomijając dostęp do internetu) do
        załtwiania swoich spraw w „wirtualnym urzędzie”. Nikt też, kto ma
        ważną sprawę nie ma zamiaru załatwiać tego „wirtualnie”. Pisać maili
        i czekać na odpowiedź urzędnika, aby dojść do wniosku, że dalej ma
        pytania po tej odpowiedzi i tak do skutku. W efekcie coś, co może
        zostać wyjaśnione w urzędzie w ciągu 15 minut może ciągnąć się
        tygodniami. Kto ma zamiar załatwić swoje sprawy w takim tempie?
        Ważne dla nas sprawy załatwiamy osobiście i to długo (o ile w ogóle)
        nie zmieni się. Petent „przede wszystkim powinien być obsłużony
        dobrze. Tego nie gwarantuje ani internet, ani poczta, ani nic
        innego. To kwestia jakości usług.” I w zupełności się z tym zgadzam.
    • Gość: tarnogórzanka Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.zone2.bethere.co.uk 12.10.08, 11:09
      są ważniejsze sprawy do załatwienia w naszym mieście !
      • Gość: Aqq Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 19:21
        Naprzykład jakie?
        • Gość: a Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 20:16
          miejsca pracy
        • Gość: jorg Re: Po co nam wirtualny urząd? IP: *.cable.quicknet.nl 12.10.08, 20:48
          oczyszczalnia ścieków
Pełna wersja