Gość: kielonek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.11.08, 22:16
Rozumiem wypicie flaszki wódki na szybko.Jestem w stanie pojąć
smakoszy denaturatu.Toleruję zarzyganie podłogi w domu.Znam
poranne ćwiartki wypijane ukradkiem w piwnicy.Nieraz przespałem
przystanek jadąc autobusem.Wszystko może się zdarzyć,ale.....
Nie mogę pojąć kretynów wsiadających za kierownicę po wypiciu
czegokolwiek procentowego.
Tych zabójców powinno się wieszać na najbliższym drzewie natychmiast
po zatrzymaniu.
Wściekły jestem,muszę się napić.
Dobranoc.