fando2
08.04.09, 10:56
Wybudowaliśmy z żoną domek w Bobrownikach śl.z fajnym widokiem na pobliskie
sady,oraz las.Pod koniec budowy sąsiad zaczął prowadzić mały warsztat
produkujący kominki.Po kilku latach wybudował duży warsztat (nie w granicy),w
którym tnie,szlifuje z kamienia elementy do kominków.Zimą pracuje w środku,ale
jak tylko zrobi się cieplej to głośną robotę przenosi na zewnątrz.Pracownicy
hałasują od wczesnych godzin rannych ,aż do wieczora.Na domiar złego kupił
wózek wodłowy z silnikiem diesla do podnoszenia płyt,który upodobał sobie
uruchamiać pod wieczór,żeby przygotować robotę na następny dzień.TEN WARSZTAT
PRACUJE TEŻ W SOBOTY DO PÓŻNEGO POPOŁUDNIA.Wszelkie prośby o ciszę po południu
kończą się stwierdzeniem ,że on i tak będzie dalej tak robił ,bo ma dużo
zleceń i musi się wyrobić z terminami.Chcieliśmy się dogadać,ustalić z nim
godz.pracy tego warsztatu,ale bez sukcesu.Dlatego,postanowiliśmy się nie dać i
walczyć o swoje prawa w związku z czym prosimy o pomoc ,może ktoś z Państwa
miał już podobny problem.