Drogi rozwoju Tarnowskich Gór

IP: 195.205.5.* 25.06.09, 11:38
Właściwie temat urodził się podczas rozmowy o nowych marketach.
Może porozmawiajmy tutaj w jakim kierunku powinno rozwijać się
miasto. Pamiętam, że całkiem niedawno mówiło się o tym, iż główną
drogą rozwoju TG powinna być turystyka, czy się z tym zgadzacie?
    • Gość: Adas Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:20
      TG są zieloną sypialnią śląska i niech tak zostanie. Jedyne czego by brakowało
      to super drogi do innych miast, tak aby przejechanie tych 26 km do katowic nie
      trwało godziny...
      Ale oczywiście nowe miejsca pracy by się przydały.
      • Gość: Alte bergman Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:34
        Zielona sypialnioa Sląska! Może z różowymi firankami? Uruchom tylko
        produkcję nocników i postaw dziewczynki w dzień przy drodze szybkich
        ruchów, będą miejsca pracy.Baaaaardzo ambitnie.
        A po spanku w wolny dzień to gdzie? Na Chechło, czy do bankomatu?
        • Gość: heh czytaj ze zrozumieniem IP: *.strong-pc.com 03.07.09, 22:36
          ale chyba i tak nie kumasz co to zielona sypialnia slaska... a i widac ze jestes
          ograniczony do poziomu nocnika i chechła...
          Wielu ludzi che mieszkac w TG, bo to fajne, zielone miasto, nie za duże, nie za
          małe, jeszcze jest tu sporo miejsca żeby się zbuudować. I nie trzeba tu fabryk,
          bo zatrudnienie znajdzie się spokojnie w usługach dla tych wszystkich
          mieszkających ludzi. No ale co z tego skoro wszędzie jedzie się tak długo i ŹLE !
          • Gość: Alte bergman Re: czytaj ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 01:24
            Rynek tez zabuduj, bo miejsce jest i wielu chce tu mieszkać.
            Myślisz, czy masz mentalność wyrobnika z czworaków? Całe szczęście
            że nie wszyscy tu tacy. A możeś ty z tych jaśniepanów, co
            przedwczoraj z gumiaków wyleźli, i dziś pisza w Katowicach miotłą po
            ulicach? A to musimy szybko dla jaśnie pana zaprzęgać? Za granice
            też szybko pojedziem do wód? Z głowy sobie jej trochę spuść, bo ci
            siano zamoknie. Żle.
    • Gość: rudiaustarnowitz Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.09, 16:10
      Aby stawiać na turystykę trzeba mieć jakieś atrakcje. TG takich nie mają a
      turysta też człowiek i coś chce obejrzeć pomiędzy jedna a drugą flaszką. Turysta
      jednodniowy zysku nie przynosi bo kasę zostawia tam gdzie śpi. Można ekshumować
      zwłoki chłopa Rybki, wystawić na widok publiczny, to może chętni do oglądania za
      kasę się znajdą. Miasto takie jak TG może jedynie uruchomić produkcję w
      zamykanych zakładach, wszystko jedno czego byle był zbyt i zysk a co za tym
      idzie wpływy z podatków. Można wtedy myśleć o drogach, robotach publicznych itp.
    • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 25.06.09, 18:48
      Również uważam że nasze miasto zmierza raczej w dobrym kierunku. Unijne fundusze
      (mimo że nie zawsze są odpowiednio wydawane) bardzo pomogły i nadal pomagają w
      jego unowocześnianiu i modernizacji. To dopiero kropla w morzu ale tendencja
      jest wzrostowa. Co do tej turystyki... mam mieszane uczucia. Nie mamy u nas
      specjalnie atrakcyjnych miejsc dla odwiedzających. Mam na myśli szczególnie
      wymagających turystów z zachodu;P Duża ilość marketów daje miejsca pracy ale nie
      sprawia że jesteśmy bardziej atrakcyjni jako powiat. Uważam jednak że TG na
      mapie Śląska stanowią swego rodzaju zielone oczko. Mamy tu w miarę cicho, dużo
      zieleni a woku da się wyczuć przytulny, małomiasteczkowy klimat. Tak twierdzą
      moi znajomi z Katowic. Miłe:) Są oczywiście miejscówki obskurne, aż nadto
      przemysłowe ale gdzie ich nie ma? W TG brakuje atrakcji które zatrzymały by
      przyjezdnych na dłużej. A tak są oni u nas tylko przelotnie (po drodze np. w
      góry i okolice). Szkoda. W jakim kierunku powinno zmierzać nasze miasto? Trudno
      powiedzieć. Nie zawsze da się pogodzić przyjemne z pożytecznym (atrakcje z
      inwestycjami i miejscami pracy). Co innego w dużym mieście ale u nas? Ciężko. Co
      do bezrobocia to już wyraziłem swoją opinię (odsyłam do wątku o marketach).
      Natomiast co do ogólnego kierunku zmierzania to myślę że należy to zostawić
      własnemu biegowi. Nie ingerować zbytnio. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
      Źle nie jest. Tarnowskie Góry pięknieją, choć powoli. Jeżeli ma się tu coś
      rozwijać lub powstać to niech będzie to coś czego jeszcze tu nie ma, co trafi w
      nasze gusta i zapotrzebowania. Fajnie by było gdyby to coś uatrakcyjniło
      okolicę:) Kolejny market to głupi pomysł. Jedyny plus jest taki że znowu ktoś
      dorobi. Cieszmy się tym co mamy (i co będzie). Bo braki będą zawsze. Chcemy dróg
      ale narzekamy na remonty wakacyjne i tak w kółko. Ja myślę że jest OK a będzie
      jeszcze lepiej.
      • Gość: rudiaustarnowitz Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.09, 20:00
        Gratuluję optymizmu i dobrego samopoczucia. Ja jednak widzę to inaczej. TG
        powoli stają się wsią bez perspektyw. Ktoś wspomniał o zaawansowanych
        technologiach, to jest mrzonka, kapitał zagraniczny tu nie napłynie a własnych
        inwestorów nie mamy wszak zaawansowane technologie to nie produkcja mebli czy
        składanie monitorów albo produkcja kopert. Podstawowym problemem w tym wszystkim
        jest tak zwany samorząd. Dlaczego tak zwany? Bo rządzi się sam dla siebie a nie
        dla miasta i jego mieszkańców. Miałem okazję rozmawiać z wieloma prezesami,
        dyrektorami i menadżerami w tym mieście usłyszałem jedynie to się nie opłaca a
        tu trzeba by się narobić a najlepiej zlikwidować a pomieszczenia wynająć. Tylko
        kto je wynajmie, no chyba tylko kolejny bank. Tak nawiasem, upadek TG rozpoczął
        się już w latach siedemdziesiątych. Jako autochtona boli mnie ta sytuacja a
        kontakty wszelakie z ludźmi niby odpowiedzialnymi dały mi do zrozumienia "facet
        daj se siana i tak nic nie zrobisz, my tu rządzim".
    • Gość: Obserwator Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: 95.171.196.* 25.06.09, 19:23
      Gość portalu: prince86 napisał(a):

      > Właściwie temat urodził się podczas rozmowy o nowych marketach.
      > Może porozmawiajmy tutaj w jakim kierunku powinno rozwijać się
      > miasto. Pamiętam, że całkiem niedawno mówiło się o tym, iż główną
      > drogą rozwoju TG powinna być turystyka, czy się z tym zgadzacie?

      Wszystkiego po trochu: turystyka + małe firmy z high-tech, + szeroko rozumiane
      usługi.
      By to zaistniało trzeba tworzyć przyjazne warunki w mieście i powiecie. Póki co
      biurokratyczna udręka, załatwianie spraw w urzędach miesiącami, wysokie podatki
      i ogólna drożyzna, przemilczając smród w Lasowicach. Apel do Władzy: Obietnice
      już były, teraz kolej na czyny!
      • Gość: prince86 Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: 195.205.5.* 25.06.09, 22:02
        Moim zdaniem TG powinno się rozwijać w trzech dziedzinach. Turystyka
        i rekreacja, logistyka i jako zielona sypialnia. By wszystkie te
        rzeczy zrealizować potrzeba jednak czegoś bardzo ważnego, czego
        dzisiaj nie mamy, a więc dobrej komunikacji z Metropolią Śląską.

        Po pierwsze potrzebujemy trasy do samego serca Metropolii a więc do
        Katowic. Tutaj dobra byłaby S11 jednak teraz to bardziej plany niż
        coś konkretnego. Niestety bez takiej drogi nie mamy co marzyć o
        większym rozwoju. Dodatkowo potrzeba szybkich pociągów coś na
        kształt Flirta, no i linii autobusowej by do Kato dojechać w 30 min.
        Dopiero wtedy będzie można mówić o rozwoju miasta.

        A dlaczego te 3 sektory?
        Wokoło TG jest las, rezerwat, zalew, mamy tutaj sztolnie i kopalnie
        srebra oraz park wodny. To dużo, a dodać do tego pałacyk w rybnej,
        może kiedyś pałac w Nakle i będzie całkiem sporo zwiedzania.
        Oczywiście można w tym zakresie iść dalece dalej, inwencja twórcza
        jest wręcz tutaj wskazana.

        Logistyka
        W TG mamy największy węzeł kolejowy. To stąd powinno zaopatrywać się
        całą Metropolię. Gdy już będzie połączenie drogowe powinny tu jak
        grzyby po deszczu wyrastać magazyny i hale spedycyjne. Z tego węzła
        trzeba będzie korzystać, gdyż w centrum metropolii w przyszłości
        będzie się kolei zabierać miejsce i więcej przerzucać właśnie do TG.

        A sypialnia
        Jeśli kiedyś szybko dojedziemy stąd do Kato czy innych miast
        Metropolii to sporo osób będzie chciało tutaj mieszkać. Panuje tu
        większy spokój i bliżej do ciekawych miejsc. Wtedy też powstanie
        sporo miejsc pracy by zaspakajać nowe potrzeby napływowej ludności i
        w tym trzeba dopatrywać się korzyści.
        • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 26.06.09, 18:55
          No proszę. Stary! Dla mnie byłbyś lepszym burmistrzem niż populista i cwaniak
          oryginal23 (który teraz sobie na urlopie śmiga - pogoda chyba mu nie dopisała -
          chyba że jest za granicą:P). Mówisz w miarę mądrze i nie starasz się na siłę być
          błyskotliwy jak on. Twoja idea jest dobra tyle tylko że trudna do zrealizowania.
          Dojdziemy do tego wszystkiego ale za jakieś minimum kilkanaście lat. Skoro tak
          trudno wyremontować główne autostrady to nie licz że droga do Katowic będzie
          wyjątkiem. Cel osiągniemy łącząc wszystkie dostępne nam fundusze z odpowiednią i
          skoordynowaną współpracą władz naszych (lokalnych) z władzami wojewódzkimi.
          Zdanie MSWiA, Ministerstwa infrastruktury i gospodarki też się liczy. Wiadomo
          jednak że nie jest to takie proste. Twój pomysł na rozwój jest fajny i pewnie
          nie ty pierwszy na niego wpadłeś. Myślę że wszystko przed nami. Będzie to
          zależało głownie od ludzi z Wiejskiej 4/6 (i po części z europarlamentu). To od
          ich decyzji zależeć będą działania najpierw rządzących Śląskiem i dalej
          Tarnowskimi Górami. Wszystko to jest od siebie zależne. Stanowi system. Jeżeli
          nawala jakiś podsystem to cała konstrukcja staje się niestabilna. Jak już
          mówiłem wcześniej, wszystko zmierza raczej ku dobremu. Droga ku doskonałości TG
          jest bardzo długa i pełna niespodzianek ale zapewniam że nasze dzieci doczekają
          się czasów kiedy to twój pomysł na rozwój miasta stanie się faktem. Głowa do góry:)
          • Gość: rudiaustarnowitz Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.stk.vectranet.pl 26.06.09, 19:24
            Muszę się wtrącić bo uważam że Wasz pogląd nie może być zrealizowany z prostej
            przyczyny, braku pieniędzy. Unia nie będzie dawać kasy na bzdety. Co do
            komunikacji całkowita zgoda natomiast tzw. atrakcje w postaci parku wodnego czy
            niby pałacyku w Rybnej albo sztolni to zwykłe nieporozumienie, to nie są żadne
            atrakcje i naszym regionie faktycznie nie ma czego zwiedzać. Węzeł kolejowy jak
            najbardziej, powiem więcej, należało by właśnie w TG utworzyć muzeum kolei
            parowej zamiast w Wolsztynie, kolej zresztą ma perspektywę rozwoju wszak nie pod
            rządami PKP, może kiedy przejmie to DB. Co do sypialni to znam fajniejsze i
            spokojniejsze miejsca w okolicy samych Katowic więc tych napływowych wcale tak
            dużo nie będzie a po za tym miejsc pracy od tego nie przybedzie z prostego
            powodu, pracując w Katowicach zrobię tam też zakupy bo mam wiekszy wybór
            wszystkiego. Jak napisałem wyżej, potrzebujemy najpierw przemysłu czyli
            wytwórczości co ma przełożenie na budżet miasta a potem możemy się zająć
            atrakcjami. Możecie się zgodzić lub nie ale ja inaczej tego nie widzę.
            • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 26.06.09, 20:26
              Co do pieniędzy - zawsze będzie ich za mało. Co nie znaczy że nie warto o
              jakimkolwiek rozwoju myśleć. Z twoich wypowiedzi wynika że rozwój TG widzisz
              raczej w czarnych barwach. Nie jesteśmy ekspertami. Po prostu dyskutujemy. Nie
              chodzi przecież o opracowanie narodowej strategi rozwojowej;P Ot zwykła luźna
              dyskusja amatorów:) Szkoda że nic z niej nie wyniknie (dla naszego miasta).
              Należałoby więc zadać pytanie jaką gałąź(e) przemysłu należało by u nas rozwijać
              by skutecznie zasilić miejski budżet? Co by spowodowało że ta nasza "skarbonka"
              zawsze miałaby taka samą objętość lub żeby przynajmniej nie "chudła"? Roli Unii
              Europejskiej, państwa czy województwa mimo wszystko bym nie lekceważył. Sami
              niczego nie zrobimy. Na takie problemy należało by czasem popatrzeć szerzej a
              nie tylko z perspektywy swojego podwórka.
              • Gość: prince86 Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: 195.205.5.* 27.06.09, 01:12
                A ja nie zgodzę się z Tobą rudiaustarnowitz

                Widzisz droga krajowa S11 już jest budowana tyle że w Poznańskim. To
                jednak pozwala wierzyć, że z czasem dojdą do TG. Tworzy się ją z
                środków centralnych, a nie lokalnych, dlatego o finanse bym się nie
                martwił. Gorzej jest z koleją, chociaż szybka kolej, to priorytet
                rozwoju państwa. Jesteśmy w Europie i z czasem Europa dojdzie do
                nas. Prędzej czy później (to już zależy od wielu czynników).

                Co do mieszkań. Znam ogromną liczbę osób, która chciała by się tu
                osiedlić. W TG i ogólnie na północy Śląska jest zwyczajnie ładniej i
                spokojniej. Poza tym wcale nie tak daleko.

                Co do argumentu, że pracując w Kato zrobię tam zakupy. Owszem masz
                rację, ale pracując w Kato, a mieszkając w TG dziecka nie wyślesz do
                szkoły w Kato. W weekend nie pojedziesz do Kato, bo będziesz miał
                ich dość po wyczerpującym tygodniu. W tym trzeba dopatrywać się
                szansy rozwoju.

                A turystyki bym nie lekceważył w myśl zasady „cudze chwalicie swego
                nie znacie”. W Metropolii jesteśmy uważani za turystyczną i
                atrakcyjną część Śląska. Tan fakt trzeba utrzymywać i wykorzystać
                ile tylko się da, a nowe inicjatywy np. muzeum które zaproponowałeś
                są jak najbardziej potrzebne.

                Co do wytwórczości, owszem dobrze by było gdyby powstał tutaj
                przemysł high-tech itd. Mimo jednak całego mojego optymizmu wiem, że
                to niemożliwe. Zwyczajnie inne miejsca na Śląsku (głównie
                metropolia) jest bardziej atrakcyjna i nam nie wiele z tego
                zostanie. Musimy więc się zwrócić ku temu co realnie możemy otrzymać.
                • Gość: rudiaustarnowitz Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 09:19
                  Skoro nasza dysputa przebiega na wysokim poziomie, bez bluzgów i wyzwisk, co
                  jest na forach raczej nie spotykane to kontynujmy. z waszymi poglądami zgadzam
                  się całkowicie, każdy pomysł jest dobry jeśli w wyniku jego realizacji
                  osiągniemy zysk. Nie chodzi li tylko o zysk czysto materialny ale też o
                  samopoczucie obywateli tego miasta. Macie mi za złe że upieram się przy
                  przemyśle ale wynika to z tego że aby otrzymać kasę z unii najpierw musi być
                  wkład własny, a takiego wkładu mieć nie będziemy no bo z czego się kasa miejska
                  ma napełnić? Huta cynku w likwidacji, Faser w likwidacji, Elektrocarbon w
                  likwidacji, Fazos w likwidacji, Chemet jeszcze jakoś przędzie. Zadaję sobie
                  pytanie, dlaczego duża firma nie potrafi przestawić się na inną produkcję?
                  Odpowiedź brzmi bo tak jest wygodniej dla zarządu. Ktoś powie że trzeba by
                  wymienić park maszynowy. Błąd bo można na tych samych maszynach produkować coś
                  innego. Wspomniałem o muzeum kolei. Wynika to z moich obserwacji np. w
                  Niemczech, tam robi się na tym nie złą kasę a i wspomniany Wolsztyn też ma z
                  tego jakiś zysk i turystów z prawie całego świata. Fakt jest taki że kasę na
                  renowację lokomotyw mają ze sponsoringu. Sponsorów trzeba jednak poszukać i w
                  zamian coś im zaoferować ale to jest za trudne dla naszych władz. TG jako
                  sypialnia będzie tylko sypialnią, bo szkoła to nie zysk tylko wydatek, z usług
                  też mało kto dziś korzysta bo do szewca raczej się nie chodzi, sprzęt AGD i RTV
                  też mało kto naprawia a sklepów i marketów mamy aż za nadto.
                  Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego łikendu.
                  • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 27.06.09, 14:34
                    Masz rację rudiaustarnowitz ale to tylko teoria którą bardzo trudno było by Ci
                    urzeczywistnić (gdybyś był np. burmistrzem czy inną ważną szychą odpowiedzialna
                    za rozwój;P) Mówisz o rzeczach o których wiadomo od dawna i z którymi nikt do
                    tej pory sobie nie poradził. Mimo że bardzo chciał:) Jesteś w stanie zrobić
                    rewoltę w najbardziej liczących się firmach w TG by te poprzez zarządy
                    przestawiły się na inną produkcję? Wątpię. Załatwisz wspomnianych przez siebie
                    sponsorów? Raczej nie. Łatwo się mówi. Skoro w naszych zakładach dzieje się tak
                    a nie inaczej to znaczy że ktoś ma z tego zysk, komuś jest to wszystko na rękę.
                    To jedna z wielu, niekoniecznie dobrych cech kapitalizmu i własności produkcji.
                    Nie będziemy tu jednak gadać o wadach władz lokalnych bo to nie ma sensu i już
                    było. Nadal jednak twierdzę że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Może nie w
                    takim o którym tu mówimy ale w podobnym (za dużego wybory jako miasto nie
                    mamy;P). Już jest inaczej niż kilkanaście lat temu (no może poza drogami:D). A
                    będzie lepiej. Niezależnie od władz itp. Ten proces jest w dużej mierze
                    naturalny i niezależny. On postępuje a TG w miejscu nie stoją na pewno. Należy
                    być optymistycznym realistą. Na pewne rzeczy nie mamy żadnego wpływu. Mimo że
                    nas wkurzają nic z nimi nie zrobimy (chodzi m.in o zwyczaje panujące w dużych
                    firmach itp). Można by coś z tym zrobić jedynie zmieniając władze centralne,
                    lokalne, prawo a może i nawet konstytucję. Wszak przyczyn takiego stanu rzeczy
                    jest kilka i nie dotyczą jedynie samych TG. Sprawa jest skomplikowana i jak
                    widać niewykonalna dla każdej kolejnej ekipy z naszego ratusza. I raczej nie
                    robią nam tego specjalnie. W końcu czy jest ktoś kto chciałby żeby w TG było
                    źle, brzydko i biednie? Wątpię. Mam jednak nadzieję (wzorem Tuska:P) że
                    doczekamy się cudu. Tymczasem cieszmy się z kolejnego weekendu:)
                • Gość: Hrabia Merci Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 15:13
                  OTRZYMAĆ? Ratusz jest od tego żeby to wyszarpać od wojewody lub
                  nawet wyżej, a nie gnić w sporach o głupoty i mandaty.
                  Niemożliwe to nie jest francuskie słowo - miał powiedzieć Napoleon.
                  Mówimy rzeczywiście innym językiem, ale małych ludzi mamy sporo.
                  Liczyć ich tu nie będę, za to podliczę gminę.
                  Jak duże dochody ma gmina, zależy w dużym stopniu od jej rozwoju.
                  Dużo przedsiębiorców to większe wpływy z podatków, ale nie tylko to
                  ma znaczenie.
                  Wysokość udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób
                  fizycznych zamieszkałych w gminie wynosiła np. w 2007 roku 36,22
                  proc., a z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych ( firm)
                  działających w gminie 6,71 proc.
                  Najbardziej opłacalną z punktu widzenia dochodów gminy jest więc
                  sytuacja, w której jej mieszkaniec zatrudniony jest w firmie
                  działającej na terenie gminy. W dodatku płaci on nieco wyższy
                  podatek od osób fizycznych i nie zużywa części swych dochodów na
                  koszty dojazdu i zakupów czynionych po drodze do i z pracy. Rzadziej
                  wymienia też np. opony, rzadziej tankuje w innych miastach.
                  Przynajmniej teoretycznie, może te dodatkowe środki wydać w swojej
                  gminie, co znowu podwyższa jej dochody.
                  Czy gminne władze mogą podjąć działania na rzecz zwiększenia
                  dochodów, nie czyniąc z miasta wyłącznie sypialni. Mogą. Mają do
                  tego narzędzia. Tyle, że niektórzy z samorządowców nie mają do tego
                  głowy. Dziura w jezdni, chodnik, plac zabaw, boisko, market i
                  następna kadencja to, kres ich horyzontów i intelektualnych
                  możliwości.
                  A teraz pytanka za 10 punktów. W jakiej miejscowości zarejestrowana
                  jest firma, która NAM wybuduje te dwa bloki na Lasowicach? Ma ona
                  choć jeden szpadelek, czy bazuje na podwykonawcach którzy płacą
                  podatki w innych gminach?
                  Kto te bloki będzie „komercjalizował” , administrował nimi i
                  zarządzał? Miasto? Mówi się, że Miasto nie potrafi i dlatego
                  wyprzedaje wszystko, co się da?
                  Żaden z rodzimych ( prowadzących na terenie gminy działalność
                  gospodarczą) potencjalnych inwestorów nie docenił przyszłościowego
                  charakteru miejsca pod market przy obwodnicy? Dostrzec to musiała
                  firma zarejestrowana w Kato?
                  Ślepcy – powiadam. Ślepcy! Ale możliwość wystąpienia o dotację do
                  samorządu dostrzegli. Bo każdy obywatel może wystąpić z takim
                  wnioskiem – powiedział pewien gość co wiedział. Może dostać? Po
                  łapach chyba.
                  Toż ci szaleńcy z różnych stowarzyszeń pomocy dzieciom
                  niepełnosprawnym i inwalidom muszą się szkolić, kłaniać, pisać
                  programy na 1500 zeta i zbierać kwity. A niech się spróbują pomylić
                  o grosz w rozliczeniu. No!
                  Ale wracając do naszych kochanych przedsiębiorców. Wcale się im nie
                  dziwię, że się nie rozwijają, bo skąd niby mają wiedzieć, w którą
                  stronę. Koncepcji na rozwój miasta nie ma. Bilansu rzeczywistych
                  zasobów – brak. Nad Planem zagospodarowania pracują od lat w
                  spółce pan Chaos z Przypadkiem. Architekt miejski to na pewno nie
                  la Corbusier. Konserwator zabytków wyszedł drugimi drzwiami z
                  Sedlaczka. Itd. Małe mrówki wywalone z roboty też nie wiedzą, czy
                  brać się za lizaki z gwarkiem, czy za produkcję budzików do alkówek.
                  Choć TG to nie Redmonton, high-tech jest tu możliwe. Właśnie ono
                  jest możliwe, a nie huty i inkubator dla dzieci. W „sypialni” można
                  je hodować tylko na flance lub zbieraczy kubłów na śmieci.
                  • Gość: ed Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 17:03
                    A teraz pytanka za 10 punktów. W jakiej miejscowości zarejestrowana
                    > jest firma, która NAM wybuduje te dwa bloki na Lasowicach? Ma ona
                    > choć jeden szpadelek, czy bazuje na podwykonawcach którzy płacą
                    > podatki w innych gminach?
                    > Kto te bloki będzie „komercjalizował” , administrował nimi i
                    > zarządzał? Miasto? Mówi się, że Miasto nie potrafi i dlatego
                    > wyprzedaje wszystko, co się da?
                    > Żaden z rodzimych ( prowadzących na terenie gminy działalność
                    > gospodarczą) potencjalnych inwestorów nie docenił przyszłościowego
                    > charakteru miejsca pod market przy obwodnicy? Dostrzec to musiała
                    > firma zarejestrowana w Kato?
                    Jeśli chodzi ci o te słynne apartamentowce w Lasowicach, reklamowane przez firmę z Katowic dość szeroko (widziałem reklamy i pod Gliwicami i przy lotnisku) to akurat właścicielem firmy jest pewnien dość znany mieszkaniec TG. I zapewniam cię że on doskonale "docenia przyszłościowy charakter miejsc", jak to ująłeś, co udowodnił przygotowując inwestycje takie jak stacje benzynowe, markety i przy obwodnicy i przy centrum, a teraz te apartamentowce. Więc spokojna twoja rozczochrana, tarnogórzanie nie gęsi i też wiedzą jak robić grubą kasiorę. Co nie znaczy ze jestem fanem tego akurat pana...
                    • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 27.06.09, 17:47
                      Wow! Hrabia Merci zabłysnął oczytaniem i statystykami. Koleś nadaje się na
                      polityka hehheeee!!! Co do poprzedniego postu: właśnie dlatego powinniśmy być
                      dobrej myśli. Co z tego że owi inwestorzy czy inne grube ryby zajmujące się
                      rozwojem przy okazji napełniają sobie kieszenie. Gwarantuję że nie jeden z was
                      tak by zrobił (niekoniecznie świadomie) gdyby miał taką możliwość. Bo kiedy już
                      jesteś gość miewasz czasem odruchy bezwarunkowe:D Ważne że coś się dzieje. Nawet
                      małego. Rzymu też nie zbudowano w ciągu tygodnia. Pomysły na rozwój macie
                      świetne i ambitne tylko że nie wy je zrealizujecie (no chyba że przedmówcy to
                      jacyś ważni ministrowie:PP). Ba! Osoby które są za to odpowiedzialne
                      prawdopodobnie nigdy się z nimi nie zapoznają (i tak już je znają). Zaś ci
                      którzy może kiedyś się tym wszystkim zajmą mogą sobie nie poradzić. Tego uczy
                      nas historia. Jak już mówiłem na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Możemy tylko
                      obserwować i krytykować (lub chwalić bo też mimo wszystko jest co). Reasumując
                      chyba mi nie powiecie że źle wam się mieszka w TG i że w ogóle nie idziemy do
                      przodu (w sensie rozwojowym)? Pewnie że zawsze może być lepiej ale bez przesady.
                      Mnie w każdym bądź razie podoba się w TG, raczej się nie wyprowadzę. W samym
                      mieście z kolei widzę potencjał i przewiduję że pójdzie ku lepszemu:)
                      • Gość: Hrabia Merci Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 21:03
                        Jesteś - mon ami- jako ten babbit. Filister. Dobrze mu z tym, co
                        zastał, w co wrósł, byle miał swoją miskę zupy. Byle była zawsze i
                        czasem z mięsną wkładką, którą ktoś łaskawie do niej wrzuci. Nie
                        interesuje go z czyjej miski ją wyjęto i satysfakcjonuje się
                        lizaniem ręki, która była łaskawa lub z lekka poujada, kiedy da mu
                        klapsa. Widnokrąg ogranicza mu brzeg miseczki. Dwa dodać dwa to, dla
                        niego matematyka, a dwa do kwadratu - kosmos i polityka.
                        Przewidujesz, że pójdzie ku lepszemu? Możesz mieć rację. Ale jeśli
                        pójdzie to, nie dzięki takim jak Ty. Przykro mi, że muszę koledze,
                        aktywnemu internaucie napisać; o takich niektórzy mawiają: Motłoch
                        bez woli i pojęcia, ale - Niech żyje!(Bo nas tuczy.)
                        Byśmy się jednak w nieprzyjaźni do snu nie pokładli, dopowiem
                        koledze, że nieźle mi się tu mieszka, jak żabie w stawie nim go nie
                        wypije słońce. Źródłem danych procentowych, które przytoczyłem, nie
                        jest sytatystyka tylko ustawa. Politykiem być nie chcem i nie
                        muszem. Tak tu sobie stukam ku pokrzepieniu serc tych, którzy
                        jeszcze nie napełnili kieszeni.
                    • Gość: Hrabia Merci Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 21:19
                      Nie jest moim zamiarem dociekać kim jest personalnie właściciel
                      firmy budującej dla zysku, a nie z altruizmu, za miejską kasę. Może
                      to być Figaro lub równie dobrze Cyrulik sewilski. Mnie interesuje,
                      gdzie ta firma dzielnego tarnogorzanina płaci podatki. Bo jednak
                      wolałbym by ten, co tu macza dziób w miejskiej kasie, używa
                      miejskich jezdni i chodników, płacił podatki też w tym mieście. Może
                      wtedy nie gęsi napiszą o nim: Nasz wielki budowniczy. Co inne się
                      nie liczy.
                      • Gość: ed Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 21:30
                        Nie martw się, niejedna firma tego tarnogórzanina płaci u nas podatki.
                        • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 27.06.09, 21:48
                          Do Hrabiego Merci: A nawet jeśli okaże się że ta firma "dzielnego
                          tarnogórzanina" płaci podatki gdzieś indziej to co? Ukarzesz go? Bardzo cie to
                          boli widzę. Bierzesz to wszystko zbyt serio. Niepotrzebnie. Mówiłem już że to
                          tylko luźna dyskusja a nie "twarda" debata sejmowa. Gadasz ze zwykłymi
                          Kowalskimi w różnym wieku a nie politykami. Masz jakieś zboczenie zawodowe czy
                          jak?! Mówiłem też że pewnych rzeczy nie zmienisz. Wady które mi wytknąłeś (m.in.
                          ograniczenie) można by było równie dobrze przypisać tobie. Tyle tylko że ty masz
                          inne objawy tej samej choroby:P Z drugiej strony to że każdy broni swoich
                          argumentów nie znaczy że ma klapki na oczach czy inne tego typu mankamenty. Po
                          to są fora. Ale nie bądź takim egocentrykiem unoszącym się tylko dlatego że ktoś
                          inny nie myśli tak jak ty. Jesteś Niby taki mądry i oczytany (przynajmniej
                          chcesz żeby to tak wyglądało) a jednocześnie taki dziecinny. Do czego zmierzasz
                          w tej swojej bogatej w słowa filozofii? Mnie też mama kiedyś mówiła że jak się
                          bardzo czegoś chce to się to dostanie:D Niestety to tylko teoria. Wracając do
                          tematy - zapodajesz tu dobrze znane wszystkim co bardziej obeznanym fakty.
                          Ameryki nie odkryłeś. Tyle tylko że te fakty w twoim wydaniu są ładnie podane i
                          kwieciste. Wyluzuj. Świata nie zmienisz. Dobrej nocy.
                          • Gość: prince86 Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: 195.205.5.* 27.06.09, 23:15
                            Do Hrabia Merci.
                            To o czym piszesz jest totalnym SF. Pracować w jednym mieście, żyć
                            tam i tam wydawać pieniążki.
                            Hmm trudno o czymś takim marzyć mieszkając w małym miasteczku
                            graniczącym z ponad 2mln Metropolią w której wszystko zawsze będzie
                            lepsze. Sklepy, kluby, imprezy, a nawet praca.
                            Radzę zejść na ziemię!
                            Wiesz gdyby TG były jedne na wyspie otoczonej oceanem zgodziłbym się
                            z Tobą. Sytuacja jest jedna „troszeczkę” inna i trzeba patrzeć
                            bardziej realnie.
                            Na High Tech szanse tutaj są nikłe, gdyż lepszą lokalizacją zawsze
                            będzie Metropolia. Więcej potencjalnych pracowników lepiej
                            wykształconych.
                            Trzeba spojrzeć na sprawę i zorientować się ile my możemy dostać i
                            po to wyciągać rękę.

                            Poza tym to normalna sprawa, że deweloperzy przychodzą z innych
                            miast. Tak jest w TG, tak jest w Katowicach, tak jest w NY, a nawet
                            w Dubaju. Więcej nie chce mi się na ten temat pisać, bo zwyczajnie
                            nie warto. Mam wrażenie, że jesteś marzycielem odrealnionym od
                            rzeczywistości, a ja nie czuję się na siłach sprowadzać Cię z
                            powrotem na ziemię.
                            • Gość: Hrabia Merci Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 01:45
                              Kiedyś obowiązywała nauka, że ziemia jest płaska.
                              Słuchaj Kolego! Ja nie proponuję tu lokalnej autarkii ani wyspy
                              Robinsona. Jesteś dziś drugim - po przyjacielu Bułczance – który tu
                              pisze, że tarnogórzanie to nieuki i barany, które mogą się paść w
                              marketach, bo z niczym innym im nie wyjdzie. Jeśli napisze to
                              jeszcze ktoś trzeci, to chyba się poddam.
                              I niech tu robią sypialnię dla wykształconych z Metropolii. Ci
                              osadnicy spragnieni spokoju i oddechu od jej uroków, tam będą
                              pracować i kupować w lepszych sklepach eleganckie ciuchy, by
                              paradować w nich po tutejszych marketach lub ulicach tej sennej
                              dziury. W weekendy popędzą highwayem do Metropolii do lepszych
                              klubów, i imprez.
                              Inteligentny z Ciebie niby gość, bo o science fiction piszesz, a nie
                              wiesz dlaczego tu nie ma lepszych sklepów z super ciuchami. Powiem:
                              Bo popytu dostatecznego nie ma! Wiesz czemu nie ma? Bo ludek ubogi.
                              A ubogi stąd, że ... dośpiewasz sobie o deweloperach też, czy mam
                              wyłożyć łopatą? Nawiasem: Jeśli zechcesz budować igloo na pustyni
                              zatrudnij Eskimosa. On się najlepiej zna na technologii. Zajrzyj też
                              do atlasu i zobaczysz, że Redmond z tym całym Microsoftem to, była
                              dziura większa od TG i jeszcze jest. Mimo to się rozwija. Oczywiście
                              nie tak jak niegdyś Las Vegas pod okiem słynnego architekta Bugsy
                              Sigela. Niech spoczywa w spokoju rzekłbym i dodał, żeby też pomyśleć
                              o takim kierunku rozwoju – cmentarze. Osadnikom należy się tez
                              spokój wieczny. No to czekajmy, az samo przyjdzie.
    • Gość: rudiaustarnowitz Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.09, 08:32
      Przepraszam bardzo, ale ten atak na Hrabiego jest trochę nie uzasadniony i wręcz
      nie potrzebny. Ma gość coś do powiedzenia w temacie to pisze i trudno mi się nie
      zgodzić z jego poglądem. Starajcie się utrzymać poziom tej dysputy na wysokim
      poziomie. Uważam że nawet najgłupszy pogląd po dokładnym przeanalizowaniu może
      się okazać rewelacyjnym, należy tylko głęboko przemyśleć stanowisko innych. Mam
      wrażenie że wszystko jest do realizacji, problemem jest jej kolejność i organizacja.
      • Gość: prince86 Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: 195.205.5.* 28.06.09, 12:24
        Przepraszam za atak, może był nie uzasadniony. Nie mniej z tym High-
        Tech bym się wstrzymał. Podam przykład: Jakiś miesiąc temu IBM
        ogłosił, że chce zrobić oddział w Polsce na 3000 pracowników. Do
        walki stanęły Katowice i Wrocław. Przeciwko sobie rzuciły wszystko
        co mają, instytuty, uniwerki, strefy aktywności przemysłowej, itd.
        Wygrał niestety Wrocław, który prócz porównywalnej oferty miał
        potężne lobby polityczne.
        Jak na takim tle walki o high-tech wyglądają Tarnowskie Góry,
        odpowiedzcie sobie sami…

        Oczywiście ja nie mówię, że kiedyś nie zawalczyć o to, czy też nie
        zawalczyć jak nadarzyłaby się okazja. Mimo to, trzeba patrzeć
        bardziej realnie na rzeczywistość, a na dzień dzisiejszy realne
        wydaje się to o czym wyżej pisałem. Nie twierdzę też, że w TG są
        nieuki, ale to malutkie miasto i wiadomo że w metropolii
        statystycznie jest więcej wykształconych niż w TG bo jest o 20X
        większa, czyli 20x więcej wykształconych, licząc 1:1.
        Co do przemysłu typu huty itp., moim zdaniem to nie jest nam
        potrzebne, bo świat idzie w zupełnie innym kierunku, a produkty
        nisko przetworzone zostawmy krajom 3 świata i Chinom.

        • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 28.06.09, 13:27
          No i właśnie. Wypowiedź "księcia86" mogłaby stanowić swego rodzaju puentę tej
          dyskusji. Wszak można to ciągnąć w nieskończoność, ubogacać coraz to bardziej
          wyszukanymi argumentami a i tak wszyscy pozostaną przy swoim. Tak więc my jako
          miasto powinniśmy łapać każdą nadarzającą się okazję by się rozwijać i polepszać
          stan obecny. Jednak trzeba być też realistą. Tak to niestety jest że większe
          miasta mają większe możliwości. Osób lepiej wykształconych też jest tam więcej
          (studiowaliście w TG? Wątpię;P). Korzyści z tego są wiadome. Puki co Musimy brać
          co nam dają. I nie wynika to z ograniczenia i sprowadzania tarnogórzan do
          nieuków a z braku innych możliwości. Nie mamy na to wpływu. Jesteśmy miastem
          małym i czasem tak bywa że dostajemy "ochłapy" po ty większych. Powtórzę raz
          jeszcze: Musimy być czujni i łapać każdą okazję. Z tym że złapać jest w sumie
          łatwo. Żyjemy przecież w epoce informacji. Gorzej to potem odpowiednio
          wykorzystać ale to już inna bajka.
          • Gość: poooooki Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 14:47
            póki co wiadomo, że nigdzie nie studiowaliśmy ponieważ
            piszemy "puki" :)
            • bulczanka Re: Drogi rozwoju Tarnowskich Gór 28.06.09, 18:25
              Nie no niektórzy mnie rozbrajają debilizmem. Jak się nie wie co napisać na dany
              temat (z powodu ograniczenia umysłowego - bez urazy:D) to się czepia słówek i
              innych mało istotnych pierdół. To samo ktoś niedawno zrobił z oryginalem23.
              Wytknął mu błąd ortograficzny. Temat wątku jest inny ale odpowiem koledze
              poloniście. Mam ukończone studia magisterskie. Nie chwale się tym gdyż uważam że
              tytuł "magazyniera":P ma dziś co drugi. Rzecz powszechna ot co. Masz rację
              zrobiłem błąd. Nie wynika on jednak z niewiedzy a raczej z pośpiechu. Zdarza
              się. Zresztą nie wiedzę zbytniej potrzeby przejmować się takimi rzeczami w
              przypadku forum czy gg. O interpunkcji już nie wspomnę. Chodzi rzecz jasna o
              pojedyncze przypadki a nie sadzenie byków w każdym wyrazie. To tyle. Wróćmy na
              ścieżkę rozwoju TG choć dla mnie temat w sumie zamknięty. Będę jednak śledził tą
              dyskusję:)
              • Gość: karlus Tarnowskie Gory umieraja,zbudowali obcokrajowcy IP: *.pools.arcor-ip.net 04.07.09, 17:15
                pare markietow,jakos zadnej afery nie bylo,Park wodny zbudowali swiatli i
                wyksztalceni nie powiem kto i co? Sprawa jest w sadzie.
                Na Zagorskiej jest pomnik zeszlej epoki,nie pozwolili tylko Gierkowi tego
                skonczyc,no i co zrobili z tym swiatli i wyksztalceni "tarnogorzanie"?Stoi,
                kolor niebieski sie jeszcze trzyma.
                Turystyka, z czym do turysty? Gdzie zaparkuja auta?Markiety wydzielily platne
                parkingi, wiedza do czego sa tubylcy zdolni.Mlodzi swiatli pisza na forum ale
                pomyslow prawdziwych nie maja, czekaja az obcy daja im to na tycy.No oczywiscie
                potem to jeszcze uczenie skrytykuja,no bo wyksztalceni.Jak dotychcasz to
                malutkie sklipiki ,hurtownie,kawiarenki pijalnie piwa na kazdym kroku.To ma
                przyciagac ludzi,chyba z zapadlych wsi z mazowieckiego.
                Odpuscie sobie marzenia,bez pracy nie ma kolaczy,ale kto ma to zrobic? Slazacy
                wyjechali.
Pełna wersja