NIE dla wózków na Krakowskiej

IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.09, 14:16
Mam pytanie. Czy ktoś może wie, co znaczy nabazgrany na kartce napis w stylu
"nie wjeżdżać wózkami" przy wejściu do sklepu z odzieżą "a la starsza pani"
(Elegancja?) na Krakowskiej? Ok, nie wjadę z wózkiem, ale bez wózka - z
dzieckiem- też tam nie wejdę. Może to napis dla niepełnosprawnych, bo
umieszczony na tyle nisko, że osoba na własnych nogach musi się schylić,
Uważam, że powinno się takie sklepy bojkotować! Chociażby za rażącą głupotę
właścicieli
    • Gość: bld1 Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 15:12
      jestem tego samgo zdania!!!
      • Gość: Melania Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: 83.238.174.* 28.06.09, 15:57
        muszę to zobaczyć :)
    • Gość: mariola Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 16:07
      Ja już miałam "przyjemność" być z tego sklepu wyproszona, właśnie ze
      względu na wózek z moim wówczas 3 miesięcznym synkiem. Niestety nie
      zauważyłam sławetnego napisu na drzwiach. Moja noga więcej w tym
      sklepie nie postanie. Ekspedientki w tym sklepie są nad wyraz
      nieprzyjemne i wręcz aroganckie.
    • bulczanka Re: NIE dla wózków na Krakowskiej 28.06.09, 18:36
      Ten napis nie wisi tam bez powodu. Takie nietolerowane przez ogół rzeczy robi
      się najczęściej po jakimś zdarzeniu. Prawdopodobnie nie tak dawno coś musiało
      się tam stać skoro wywiesili taką informację. Nie wiem. Może babka z wózkiem
      zablokowała ruch sklepowy i jakaś babcia zwróciła jej uwagę (i sprzedawczyni).
      Mogło być też tak że dziecko w wózku np. wydurniało się przeszkadzając innym. Tu
      też ktoś mógł zwrócić uwagę matce. Tak to jest. Sprzedawczynie nie zrobiły tego
      tak sobie żeby zniechęcić ludzi. Z drugiej strony małe dziecko to nie pies który
      musi czekać na zewnątrz. Zapytajcie sprzedających o co chodzi. Matka zna swoje
      dziecko. Jeżeli wie że będzie grzeczne to ekspedientki na pewno ją wpuszczą:P A
      na agresję zareagują agresją. Bojkot zbyteczny.
      • Gość: masorz Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.ovh.net 29.06.09, 08:52
        bulczanka napisał:

        >Bojkot zbyteczny.

        spadaj krupnioku zalosny
      • reservoir_dog Re: NIE dla wózków na Krakowskiej 29.06.09, 09:38
        kwiecisty styl i wielość argumentów są może i miłe dla ucha (oka) ale można by
        krócej, jednym, dwoma słowami - żenada i brak szacunku do klienta. To kuriozum
        na skalę województwa co najmniej, w żadnym sklepie w Polsce nie spotkałem
        podobnej sytuacji. TG to naprawdę wyjątkowe miejsce.
      • Gość: mariola Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 11:54
        Uważam za bezcelowe pytanie się sprzedawczyń dlaczego i po co
        wywiesiły ten napis. Ja wjechałam wózkiem ze śpiącym niemowlęciem,
        moje dziecko , więc nie zachowywało się głośno, a ja będąc z wózkiem
        w sklepie nie przeszkadzałam innym w robieniu zakupów. Nie uważam
        siebie za osobę agresywną, wchodząc powiedziałam dzień dobry
        oczywiście bez odpowiedzi. Pomimo swego (i dziecka)jak mi się wydaje
        normalnego zachowania, nieuprzejmym tonem, bez żadnych wyjaśnień
        panie kazały opuścić mi sklep. I ja mam się jeszcze pytać
        sprzedającego, o co?? Zostałam potraktowana w sposób niekulturalny i
        chamski, a uważam że nie zasłużenie.
        • malinka8619 Re: NIE dla wózków na Krakowskiej 29.06.09, 13:33
          Takie karteczki to one mogą sobie przyklejać...nie warto sie tym przejmować, gdy ekspedientka Was wyprasza, po prostu wzywacie policję...To niezgodne z prawem...brak tolerancji...Wiadomo, że dzieci zachowują się różnie, ale to nie znaczy żeby zaraz wypraszać kogoś ze sklepu, mnie płaczące dziecko w niczym nie przeszkadza przy robieniu zakupów...ale jeśli dziecko coś ubrudzi, to juz wtedy w tym głowa jego matki by pokryc koszty zniszczeń...Ciekawe czy ktoś jeszcze wogóle kupuje w "Elegancji", bo do eleganckich sklepów już od dawien dawna nie należy...A marudzące baby za kasą zamiast zrzędzić na ból stawów, zaczełyby w końcu robić to co do nich należy...sprzedawać i być miłe...To nie dom spokojnej starości, gdzie mogą tylko odpoczywać i grać w oczko...Śmiechu warte- przeszkadzają im wózki...
          • bulczanka Re: NIE dla wózków na Krakowskiej 29.06.09, 15:26
            Bez nerwów! Chodziło mi tylko o to że czasem więcej zdziałacie uprzejmością a
            nie gniewem. Macie rację. Tak być nie powinno. Jednak lepiej te pretensje
            wyrażać w omawianym tu sklepie a nie na forum. Chyba że chcecie zebrać się w
            grupkę (w niej siła;P) i pod sklepem zrobić manifę. Pojedynczo niewiele
            zdziałacie. Dalej będą wypraszać z wózkami. Poza tym samemu to tak głupio no
            nie?:D Same baby za kasą marudzą nie tyle z nienawiści do klientów i chęci
            utrudnienia im życia co z niezadowolenia do siebie, zarobków i czasu pracy.
            Trzeba popatrzeć na to też z drugiej strony. No nic! Zwracajcie im uwagę,
            zróbcie negatywną propagandę a jeśli to nie pomorze - przestańcie tam kupować.
            Właściciel sklepu, jeśli jest mądry i chce zarobić to powinien sam pomyśleć i
            ściągnąć kartkę. Innego rozwiązania nie ma. Chyba że ta policja;)
    • Gość: dlm Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 16:32
      Ten sklep to jest żenada na krakowskiej.A te baby w nim sprzedające? One nadają
      się do filmów Bareji.
    • reservoir_dog Re: NIE dla wózków na Krakowskiej 09.07.09, 19:08
      nie jesteśmy sami =====> wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Wyprosili-ze-sklepu-matke-z-dzieciecym-wozkiem,wid,11301771,wiadomosc.html?ticaid=185ab
      • Gość: kasj\ka Re: NIE dla wózków na Krakowskiej IP: *.stk.vectranet.pl 09.07.09, 23:18
        ich sklep ich prawo a my -ja zawsze jezdze na zakupy z wozkiem( od 6 lat) nie
        wchodzimy !!! nigdy mi do glowy nie przyszło,ze mozna byc gorszym klientem z
        wózkiem. NIGDY TAM NIE WSTĄPIE.cały świat proponuje matkom udogodnienia,bo nam
        jest i tak ciezko wejsc do autobusu,pokonywać wysokie krawężniki,nakarmic
        piersią dziecko.... nigdy nie spotkałam sie z taką dyskryminacją .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja