Do oryginala23

14.07.09, 12:58
Drogi kolego, niedoszły burmistrzu. Wcielano mnie w wiele postaci ale żeby w
seractila?! Tego nawet ja bym nie wymyślił:D Że niby mam podobny styl do
niego? Daj spokój. Nie widzisz różnicy?! Więc oświadczam: nie jestem
moderatorem. I wcale z tego powodu nie płaczę. Poza tym skąd wiesz że cie nie
lubię. Gdzie tak napisałem? To że mówię że twoja gwiazda gasła (przed urlopem
bo teraz wszystko zależy od ciebie;P) nie znaczy że cię nie lubię. Czy byłem
za twoim odejściem? Też przecież nie. Zwykłe droczenie będą czasem efektem
niesmaku spowodowanym częstym dość powtarzaniem słowa "burmistrz". Nie mogę
cię faktycznie nie lubić bo cie nie znam. Choć pewnie już nie raz mijaliśmy
się na drodze. Mogę się natomiast nie zgadzać. Na forum raczej sobą nie
jesteś. Nie można tego stwierdzić po tych krótkich i urwanych równoważnikach.
Jedziemy w tej chwili na tym samym wózku. Przestają mnie lubić za intensywność
wypowiedzi. Jak ciebie. Teraz jesteś tu znowu świeży ale poczekaj kilka dni.
No chyba że obrałeś inną taktykę promocji:P To tyle publicznego tłumaczenia
się. Lubię cię jako forumowicza bo tylko takiego cię znam. I nie mam zamiaru
nikogo wywalać. No może poza alkoholikiem kielonkiem (swoją drogą - koleś
chyba się zapił bo się nie udziela:P) oraz co niektórych pseudo ślązoków.
Uważam że forum jest ostatnią rzeczą która może skłócić ludzi. No ale jeżeli
cię uraziłem to sorry. Nic więcej mi nie pozostaje. W nagrodę dołączę do
twojego sztabu. Chcesz? Proponuję jeszcze zwerbować prince86 bo to równy gość.
Razem (jak mawiał Tusk) zrobimy więcej dobrego w tym mieście:) Przemyśl to.
Burmistrz bez doradców jest jak głowa bez szyi.
    • Gość: smakosz Re: Do oryginala23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:12
      Obawiam się Kolego, że z tej mąki chleba nie będzie. Oryginał Cię
      nie polubi. Choć ładnie na kolanach piszesz to, jednak nie jest
      przyjęte we wiernopoddańczych pismach
      pisać: "ci", "cię", "ciebie", "ty", "tobie". To przyjęta na forach
      oznaka lekceważenia. Ten który lekceważy naszego przyszłego Pana
      Burmistrza i to, aż dwadzieścia razy w jednym tekście,nie może
      liczyć na to, że zostanie jego sztabowcem.Popraw się, bo czarno
      widzę Twą przyszłość u jego boku.Nie jestem małostkowy i nie czepiam
      się drobnych błędów, ale wydaje mi się, że tym swoim CV zrazisz do
      siebie przyszłego pryncypała i nie przyjmie Cię jako nagrody, choć
      się sam, bez werbunku, ofiarowałeś. Doceniając Twoje dobre chęci, ja
      w nagrodę powiem Ci, że jeśli są tu tacy, którzy Ciebie troszkę nie
      lubią, to nie za przesadną natrętność, ale za styl i kompletny chaos
      jaki często prezentujesz w swoich komentarzach. Z pana Kielonka
      bierz przykład. Jest wzorem zwięzłości i podejrzewam mocno, że ...no
      zgadnij, co podejrzewam. Pozdrawiam Cię z sympatią za dobre maniery.
      • bulczanka Re: Do oryginala23 14.07.09, 14:30
        Możliwe smakoszu ale mimo to spróbuję. Jeżeli nie przyjmie mnie do sztabu to
        trudno. Pozostanę w przyjaznej opozycji;P Trzeba z czegoś żyć. Z Pana Flaszki
        przykładu brać nie będę;P On z kolei przesadza w druga stronę. Zwięzłość też nie
        może być przesadna. Spadam co by z chaosem nie przesadzić:D Również pozdrawiam:)
        • Gość: smakosz Re: Do oryginala23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 16:28
          Sam widzisz, że można i że potrafisz. Fraszka tylko dla zabawy.

          Raz w konfesjonale penitent się puszył,
          Że wszystkie przykazania jakie są naruszył.
          Odpuściłbym, bom po to, rzekł zmartwiony pleban,
          Ale za twe gadulstwo rozgrzeszenia nie dam.

          A pana Kielonka podejrzewam, że mało wylewny, bo...mało wlewa.




          • bulczanka Re: Do oryginala23 14.07.09, 17:53
            Przychodzi facet do spowiedzi i mówi, że zgwałcił nieletnią.
            Ksiądz wyrozumiale:
            - Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała...
            - Tak, proszę księdza.
            - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
            Przychodzi drugi facet i mówi, że zgwałcił staruszkę.
            Ksiądz wyrozumiale:
            - Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek, synu.
            - Tak, proszę księdza.
            - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
            Przychodzi trzeci facet:
            - Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii!
            Ksiądz - waląc pięścią w konfesjonał: Pamiętaj, tu jest twoja parafia!
            • Gość: smakosz Re: Do oryginala23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 18:47
              Cóż. Mówią czasami, że z jednej są mafii tylko z innej parafii.
              • oryginal23 Re: Do oryginala23 14.07.09, 22:54
                Przeczytałem,przyjąłem do wiadomości.
                Pozdrawiam.
                23.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja