kryzys

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 07:39
Jak myślicie, jak nasz rząd zamierza wyjść z kryzysu, jakie jeszcze
będą mieli pomysły? Czy w ogóle ten kryzys faktycznie jest?
    • bulczanka Re: kryzys 30.07.09, 17:40
      Temat rzeka. Czy kryzys faktycznie Jest? Jasne że tak. Mało to ludzi straciło
      robotę?! Warto jednak przypomnieć że nas to niekorzystne zjawisko nie dotknęło
      tak bardzo jak USA (gdzie wszystko się zaczęło) czy inne kraje UE. Dlaczego mamy
      się lepiej? Ano dlatego że w porównaniu do np. Anglii czy Francji nie
      eksportujemy tylu towarów za granicę. Nadal polegamy głownie na przemyśle
      wewnętrznym. Nasze państwo jako jedyne w UE wyjdzie na + jeżeli chodzi o wzrost
      gospodarczy. Jest to zasługa nie tyle odpowiednich reakcji rządu ile właśnie
      mniejszego uzależnienia od handlu oraz dużej ilości niewykorzystanych unijnych
      środków. Inwestycje związane z Euro 2012 także dały nam pozytywnego kopa. Mam
      nadzieję że ucierpimy na tym wszystkim mniej niż inni. Co do tego czy rząd ma
      jakieś pomysły na walkę ze skutkami kryzysu - myślę że nie bardzo. Wszyscy mają
      dobre chęci ale wiadomo że w dużej mierze jesteśmy uzależnieni od sąsiadów. Im
      gorzej będzie u nich, tym gorzej będzie u nas. Tusk i jego mafia nie zrobią już
      nic więcej poza rozmyślaniem o wejściu do strefy euro, oszczędzaniem i
      redukowaniem. Premier jednak jest na tyle cwany że nie zrobi nic co wiązało by
      się potem ze spadkiem poparcia dla niego (np. podwyższenie podatków). I tak co
      niektórym już podpadł (policjantom, nauczycielom) ale kolejny raz nie strzeli
      sobie w stopę. Moim osobistym zdaniem rząd powinien właśnie w tych trudnych
      czasach udoskonalić pomoc społeczną (więcej bezrobotnych = więcej zasiłków) oraz
      zadbać o bezrobotnych (uwolnić kasę z unii i wpompować ją w realizację staży,
      szkoleń, kursów itp). Samym pracodawcą też powinno się udostępnić instrument
      pomocny w utrzymaniu stanowisk. Trzymamy się nie najgorzej i oby tak pozostało.
      • matrix_30 Re: kryzys 30.07.09, 18:06
        A czy nie masz wrażenia, że to wszystko było zaplanowane? Rozumiem,
        że kryzys w Ameryce twra od dłuższego czasu, ale europa mogła to
        przewidzieć. Stosowaliśmy (unia) polityke podobną do amerykańskiej i
        wiadome było, że nas też dotknie jakiś kryzys. Można temu było w
        europie zapobiegać. Ameryka głównie czerpała fundusze z.... żeby nie
        powiedzieć wojen, to powiem z przemysłu ciężkiego
        (zbrojny/zbrojeniowy ??), teraz też są wojny, ale bardziej chyba w
        sferze finansów - banków. A na taką wojne w unii byliśmy w miare
        przygotowani. Nie potrafię zrozumieć, jeśli chcemy stworzyć twór,
        który ma być niezależny w formie jakiejś unii, to dlaczego nasi
        (unijni) analitycy nie potrafią zasugerować strategii innej niż
        Ameryka? Nie potrafią przewidywać konsekwencji kryzysu
        amerykanskiego? Rządzący nie zapobiegają negatywnym sytuacją, które
        się mogą zdarzyć. Nie uczą się na błędach innych. A przecież lepiej
        jest zapobiegać niż leczyć. Mam wrażenie, że żyjemy Ameryką, a to
        jest zupełnie inny kraj/kontynent.
        • oryginal23 Re: kryzys 30.07.09, 22:05
          Powied mi bulczano jakiej Ty "mafii" jesteś zwolennikiem?
          Mam złe przeczucia.
          23.
          • bulczanka Re: kryzys 30.07.09, 22:29
            Jestem niezmiennie zwolennikiem najmniejszego zła czyli "mafii" Donia:P Trochę
            po nich pojechałem w poprzednim wątku, wiem. Niech wiedzą że nie są doskonali.
            Ich pozycja wcale nie jest taka pewna. Nie można spocząć na laurach tylko
            dlatego że sondaże pokazują powyżej 45%. Zawsze może być lepiej.
    • hrabia-merci Re: kryzys 31.07.09, 02:03
      Bajka dla wszystkich.

      Do kraju biednych tubylców przywędrował raz dobry, biały człowiek ze
      swym pomocnikiem i ogłosił, że pomoże im wznieść się na wyższy
      poziom gospodarczy, czyli na początek zapłaci 1 dolara za każdego
      dostarczonego mu wróbla, które bezproduktywnie skakały po dachach.
      Tubylcy natychmiast dostarczyli mu 1000 wróbli. Wówczas ogłosił, że
      za następne będzie płacił po 10 dolarów. Tubylcy dostarczyli mu 100
      ptaszków, bo było ich już mało. Wtedy ogłosił, że za każdego będzie
      teraz płacił po 500 dolarów. Tubylcom z trudem udało się złapać
      ostatniego. Wówczas ogłosił, że teraz gotów jest za każdego zapłacić
      5000 dolarów. Jego pomocnik pukał sie w głowę, ale on trwał w swym
      głupim uporze czynienia dobra i po ostrej z nim kłótni wyjechał po
      pieniądze, zapominając zabrać ostatniego wróbelka. Zaprawieni już w
      ekonomii tubylcy byli zrozpaczeni, że tak tanio pozbyli się swoich
      wróbelków. Wtedy pomocnik białego człowieka zaproponował im taki
      deal: Ja sprzedam wam tego jednego wróbla za 2500 dolarów i
      zarobicie drugie tyle, pod warunkiem , że odprowadzicie mnie do
      granicy, bo mój pryncypał będzie na mnie wściekły.
      Wdzięczni mu tubylcy zanieśli go do granicy w lektyce. Od tego czasu
      nikt z zaprawionych w ekonomii tubylców nie zobaczył dobrego,
      białego człowieka, ani jego pomocnika. Został im za to jeden wróbel.

      Pytanie do Oryginała: Z jakiej parafii byli ci tubylcy?
      • oryginal23 Re: kryzys 31.07.09, 10:03
        Rzymskokatolickiej,to oczywiste.
        23.
        • bulczanka Re: kryzys 31.07.09, 17:59
          Hrabia-merci sprawdza inteligencję naszego przyszłego burmistrza:) Opisałeś w
          skrócie chyba kapitalizm (jego wadę): Bogaci się bogacą, cwaniakują i wyzyskują
          a biedni tracą lub co najwyżej wychodzą na 0. Tubylcy zostali goli - oddali
          wszystko co zarobili. Dobra, czyli Wróbelki także (poza jednym). Nie ładnie.
          Biały człowiek będzie się w piekle poniewierał:P
          Dobrze główkuję? Jeśli nie to oświeć nas. Najwyżej wyjdę na głupka, trudno:P Dawaj.
Pełna wersja