chińszczyzna...

31.07.09, 18:55
...kupujecie jak każdy rzeczy po okazyjnej cenie...ale, czy zastanawiacie się gdzie zostały wyprodukowane...tanie nie tylko chińskie rzeczy niszczą nasz polski rynek..."dobre bo polskie"...czy dobre bo tanie...Kilkakrotnie spotkałam się z sytuacją, gdzie ludzie pytali czy "To" z Chin...i poprostu odmawiali, jeśli tak...i zgadzam się z nimi...;]Pozdrwaiam
    • bulczanka Re: chińszczyzna... 31.07.09, 21:37
      No tak... weekend się właściwie zaczął więc i forum opustoszało.
      Co do chińskich produktów to rzeczywiście jest problem. Chodzi głównie o
      artykuły typu łatwopalne ubranka:P, szkodliwe zabawki, naczynia z domieszką
      podejrzanych substancji, leki itp. Jedzenie też pozostawia wiele do życzenia
      (np. mleko i jogurty z melaniną) niemniej jednak problem mają z tym najczęściej
      sami Chińczycy a nie my. Cena jednak czyni cuda. Ludzie będą nadal kupować ten
      szajs bo jest po prostu tańszy. Nieszczęścia należą do wyjątków. Towar się
      wycofuje dopiero gdy dojdzie do tragedii. Kraj Hu Jintao mimo że rozwija się
      dość szybko, nadal stawia na ilość a nie jakość. Efektem tego jest to że stosuje
      się tam gorsze i tańsze surowce. Nie zwraca się uwagi na trwałość i
      bezpieczeństwo. Nie ważne. Czasem warto wydać więcej i kupić rzecz sprawdzoną.
      Zwróć uwagę że tacy np. Niemcy wpadają na nasze targowiska, sklepy i kupują
      wędliny, owoce i warzywa. Dlaczego? Owszem, oszczędzają ale chodzi też o
      "naturalność" tych towarów. Wiadomo nie od dziś iż w Polsce nie stosuje się
      jeszcze aż tylu ulepszaczy, konserwantów i nawozów ile w USA czy innych lepiej
      rozwiniętych krajach. Powinniśmy to docenić i starać się nabywać dobra nasze -
      Polskie. Ale nie te z działek znajdujących się przy głównej drodze:PPP Tylko kto
      to wie? Chemii nie unikniemy. Jest podobno nawet w mineralnej niegazowanej:P
      • z_zk Re: chińszczyzna... 31.07.09, 21:58
        bulczanka napisał:
        > Czasem warto wydać więcej i kupić rzecz sprawdzoną

        Kiedyś kupiliśmy naszemu przyjacielowi z okazji okrągłej rocznicy urodzin
        elegancki portfel znanego producenta - Wittchena. Firma jest polska, ma sieć
        salonów w centrach handlowych, tania absolutnie nie jest. Kiedy sprawdzałam w
        domu czy przypadkiem w portfelu nie ma jeszcze jakiejś naklejki z ceną, to
        znalazłam taką malutką wszywkę: Made in China. I może Wittchen nie jest
        producentem z tej najwyższej światowej półki, ale również te najbardziej
        renomowane firmy przenoszą produkcję do Chin, bo im się to po prostu opłaca.
        • tukantg Re: chińszczyzna... 31.07.09, 22:35
          Otóż to, minęły czasy, kiedy "wystarczyło" zapłacić więcej i miało się lepszy
          produkt. Teraz nawet bardzo drogie produkty są zazwyczaj wytwarzane w Chinach i
          są kiepskiej jakości. Co z tego, że firma polska, albo jakaś inna niechińska,
          skoro i tak produkcja odbywa się w Chinach z wykorzystaniem złej jakości materiałów?
          • oryginal23 Re: chińszczyzna... 31.07.09, 23:24
            Temat chińszczyzny powraca stale na forum więc powiem tylko,że mam
            kilka przedmiotów wyprodukowanych w Chinach i jestem zadowolony z ich
            jakości,przydatności i ceny za jaką zostały kupione.
            Generalnie jednak twierdzenie,że kraj środka produkuje sporo rupieci
            jest prawdziwe.
            Uważać trzeba co się kupuje i tyle.
            23.
Pełna wersja