Sierpień miesiąc trzeźwości?

02.08.09, 11:57
Sierpień tradycyjnie już został ogłoszony przez biskupów miesiacem
trzeźwości.Ciekawa jestem co na to młodzi katolicy,nie będą pić piwa?
Wczoraj na Rynku nie zauważyłam mniejszej ilości ludzi przy stolikach.A może katolicy to już tylko niepijacy emeryci?
    • valiza Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 02.08.09, 13:08
      nie tylko emeryci,
      od kilku lat nie piję alkoholu w sierpniu, pomimo że uwielbiam zimne
      piwko ;) (pierwsze z sokiem) ;DDD
      Jednak sierpień to miesiąc wyjątkowy, Maryjny i nic mi się nie
      dzieje, z powodu miesięcznej abstynencji, a i wątroba odpocznie ;)
      • bulczanka Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 02.08.09, 13:47
        To głupota. Wszystko jest dla ludzi tyle że z umiarem. Chodzi raczej o
        propagowanie nie wsiadania za kółko po kielichu i doskonalenie profilaktyki
        uzależnień, a nie o całkowite zaprzestania picia na 30 dni. Trochę mija się to z
        celem.
        • oryginal23 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 02.08.09, 18:50
          Nie piłem piwa od dwóch dni.Czekam na gratulacyjny list biskupa.
          23.
          • ela_pazurcyno Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 12:38
            skoro po dwóch dniach abstynencji żądasz listu gratulacyjnego, to strach pomyśleć co ja musiałbym dostać po ośmiu latach...
            Ale wracając do tematu: co z tego że przez miesiąc Ci żarliwi katolicy będą "o suchym pysku" skoro we wrześniu wrócą do swoich ulubionych trunków i będą chodzić nawaleni cały tydzień (nie wliczając niedzieli, bo rano trzeba wejść do czarnego).
            Nie jestem zwolennikiem robienia czegoś na pokaz i wolałbym żeby przynajmniej na trzeźwo jeździli samochodami ;-)
            Pozdrawiam. Ela
        • matrix_30 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 07:56
          Czy z umiarem są 2 piwa dziennie? Samochodu nie prowadzę (bo nie
          chce), więc nikomu nie zagrażam. Uzależniona nie jestem (chyba), a
          akcyza w budżecie się przyda...
          • d_aga5 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 10:20
            To tzw ,,picie ryzykowne". Do czasu, aż zaczniesz podporządkowywać swoje życie
            owym dwóm piwkom dziennie - wtedy będziesz uzależniona.
            • messalina_only Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 10:38
              Wielu ludzi podporządkowuje swoje życie alkoholowi i za żadne
              skarby świata nie przyznaje się nawet przed sobą,że tak jest.
              • wesoly_hanys Dobry jabol 03.08.09, 10:51
                to jest to:-)
                • matrix_30 Re: Dobry jabol 03.08.09, 11:05
                  W sensie, że do jakiego czasu? Jest jakiś przedział czasowy? Nie
                  wierzę, że od piwa można zostać alkoholikiem. Może....jeden nałóg
                  więcej w moim życiu :-)
                  • hedwin Re: Dobry jabol 03.08.09, 14:30
                    to sprawa genóf, jedyn bydzie sie uożyrol co jakiś czas i alkoholikiym niy
                    zostanie innymu wystorczo kilka libacji i jusz nim jezd.
                    • oryginal23 Re: Dobry jabol 03.08.09, 14:39
                      Tutaj hedwin na sporo racji.
                      Tak to niestety jest.
                      23.
                      • pink_alois Re: Dobry jabol 03.08.09, 15:01
                        A jo fala jusz 6 lot i nie wiym czy jestem alkoholikiym czy nie, gustuja w
                        japcokach.
                        • robingut Re: Dobry jabol 03.08.09, 15:54
                          No to nadajesz się na szarlotkę.
                          • matrix_30 Re: Dobry jabol 03.08.09, 16:09
                            Może to i sprawa genów, ale d_aga5 ma racje, alkoholikiem się jast w
                            momencie, jak "myślisz" alkoholem, tzn. przez cały czas myślisz
                            tylko o tym kiedy w końcu się napijesz. Mam swoje nałogi - trzy :-),
                            ale piwo pijam bardziej dla zdrowotności. Poza tym bardzo dobrze
                            działa na paznokcie i włosy i to nie prawda, że tuczy, bo kalorie są
                            w nim znikome. Zresztą po 2 strongach trudno mówić o upiciu się :-)
                            i chyba nie pamietam kiedy ostatni raz byłam w stanie upojenia
                            alkoholowego, chyba po obronie... To jeszcze z pewnością nie nałóg.
                            • hedwin Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 16:37
                              nie ważne wiela ino jak czynsto.

                              Choroba alkoholowa rozwija się fazami.

                              Przy typowym przebiegu ma cztery fazy.

                              - Pierwsza to tzw. picie towarzyskie - sprawia przyjemność, ma się ochotę na
                              kieliszek w gronie znajomych, nie odmawia się, gdy inni zapraszają, dobrze się
                              toleruje nawet sporą dawkę alkoholu.

                              - Druga to faza ostrzegawcza - już szuka się okazji do napicia się, samemu
                              inicjuje się wypijanie tzw. kolejek, zyskuje się status "fajnego kumpla", "duszy
                              towarzystwa", sięga się po alkohol, bo to rozładowuje napięcie, przynosi ulgę,
                              rozpoczęte picie coraz częściej kończy się "urwaniem filmu" i kacem, kaca coraz
                              częściej "leczy się" wypijaniem tzw. klina w samotności.

                              - Trzecia to faza krytyczna - pije się ciągami przeplatanymi okresami
                              abstynencji, szuka się usprawiedliwień, wymówek, a wyrzuty sumienia (tzw. kac
                              moralny) próbuje się zniwelować składaniem sobie - często również innym -
                              przyrzeczeń niepicia, podejmuje się próby jak najdłuższego zachowania
                              abstynencji (bez fachowego wsparcia - zwykle nieskuteczne), zaniedbuje się
                              rodzinę. Dochodzi do konfliktów małżeńskich, wzrostu agresywności. Alkoholik
                              zaczyna się opuszczać w pracy, nieregularnie się odżywia i zaniedbuje swój
                              wygląd. Zaczynają się kłopoty z pamięcią. Tolerancja na alkohol nadal jest duża.

                              - Czwarta to faza chroniczna - okresy picia są bardzo długie, a abstynencji -
                              bardzo krótkie, pije się od rana, upija się w samotności, następuje zdecydowany
                              spadek tolerancji na alkohol (kiedyś pół litra czystej piło się bez
                              konsekwencji, teraz wystarczy piwo), sięga się po tzw. wynalazki, czyli np.
                              denaturat, dochodzi do rozpadu rodziny, następuje degradacja zawodowa i
                              społeczna. Alkohol staje się jedynym celem w życiu - by go zdobyć, można
                              dopuszczać się przestępstw. Przestają działać hamulce moralne. Pojawiają się
                              psychozy alkoholowe - majaczenia (zwidy) i halucynozy (słyszy się głosy).
                              Organizm jest coraz bardziej wyniszczony i zatruty alkoholem, zaczyna szwankować
                              zdrowie.
                              • hedwin Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 16:40
                                Nie istnieje pojęcie "bezpiecznej dawki alkoholu".

                                Uzależnić się można, wypijając codziennie jedno piwo. Warunkowo można mówić o
                                bezpiecznej dawce, jeśli niewielką ilość alkoholu (np. 1-2 lampki wina)
                                sporadycznie pije dorosła osoba, która zna swoje możliwości i jest na tyle
                                konsekwentna, że ogranicza się wyłącznie do tej ilości.
                                serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51223,4289117.html
                                • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:08
                                  Mówili,że po piwie się tyje, więc z racji mojej wagi stwierdziłam,
                                  że to będzie terapia łatwa i przyjemna, niestety nie skutkuje. Może
                                  czas przerwać terapie? Tak, od dzisiaj żadnego piwa, sięgnę po
                                  specyfiki na "przytycie". Nie pijam alkoholu w zasadzie w ogóle, no,
                                  może poza winem raz na.... rok, teoretycznie nawet nie mogę wypić
                                  trzeciego piwa, bo ląduję w WC (znaczy nad muszlą), więc mój
                                  organizm chyba "dostosował" sobie dawkę bezpieczną :-) O ten nałóg
                                  się nie martwię, gorzej z papierosami i... dwoma kolejnymi nałogami,
                                  które faktycznie trochę "rozrabiają" w mojej rodzinie.
                                  • hedwin Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:13
                                    [quote]O ten nałóg
                                    się nie martwię, gorzej z papierosami i... dwoma kolejnymi nałogami,
                                    które faktycznie trochę "rozrabiają" w mojej rodzinie.[/quote]
                                    Jeśli idzie uo seks to ze tym nałogiym niy musisz walczyć ino go kultywuwać -:)
                                    • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:23
                                      No tak, głodnemu chyba chleb na myśli :-)) seks, nie całkiem. Mój
                                      kolejny nałóg to praca, praca i praca, a seks, hmmmmm (bez urazy)
                                      faceci tego nie potrafią, ze mną szkoda chłopa :-))))
                                    • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:26
                                      Poza tym seksu jest tyle w naszym kraju, że nie ma już co
                                      kultywować :-) i cóż tu znowu dla ludzi liczy się ilość, a nie
                                      jakość. Znów zeszliśmy z tematu...ale nałóg to nałóg:-)
                                      • hedwin Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:49
                                        matrix_30 napisała:

                                        > No tak, głodnemu chyba chleb na myśli :-)) seks, nie całkiem. Mój
                                        > kolejny nałóg to praca, praca i praca, a seks, hmmmmm (bez urazy)
                                        > faceci tego nie potrafią, ze mną szkoda chłopa :-))))
                                        Tak sie zastanawioom, ... est tyla facetóf, kazny z innymi predyspozycjami i
                                        możliwościami i nie poradzoom?
                                        Może za mało razy probowałaś albo....
                                      • bulczanka Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 17:50
                                        I tym się różni alkohol od fajek. Dwa najbardziej powszechne nałogi (poza kawą).
                                        Ten pierwszy w umiarze jest nawet wskazany. Ten drugi zaś szkodzi nawet w
                                        niewielkich ilościach (poczytajcie sobie na temat składu fajek). Poza tym takie
                                        piwko jest często tańsze:P Alkohol wśród wielu innych gorszych dla naszego
                                        organizmu rzeczy stanowi najmniejsze zło. Jak PO dla Polski:P No i zgadzam się z
                                        naszym śląskim kolegą - wszystko jest zapisane w genach. To dzięki nim mamy coś
                                        takiego jak predyspozycje do stania się alkoholikiem lub nałogowcem w ogóle. Nic
                                        nie jest regułą. Są ludzie którzy palą i piją całe życie a żyją dłużej niż osoby
                                        nie spożywające tłuszczów zwierzęcych, uprawiające fitness, nie pijące, nie
                                        palące, medytujące i trzymające linię. Dlaczego? Geny. To one są powodem
                                        trudności w leczeniu większości chorób immunologicznych. Nie ukryjemy się przed
                                        schorzeniem jeżeli ktoś z naszych krewnych także chorował. Możemy jednak w porę
                                        zacząć kontrolować swój organizm poprzez regularne badania i w odpowiednim
                                        momencie uchwycić feler. Pamiętać musimy o tym że jeżeli nasz np. ojciec/dziadek
                                        zmarł na raka prostaty to my - mimo że jesteśmy obciążeni genetycznie, nie
                                        musimy zachorować na to samo. Choroba zaatakuje w tym momencie inny organ
                                        osłabiony np. złą dietą czy wspomnianym alkoholem. Często na nic nie
                                        zachorujemy. Gen jest szefem a nałóg jego prawą ręką. Tą ręką nie musi być
                                        jednak zawsze nałóg. Może to być chociażby niedoleczona grypa, praca w trudnych
                                        warunkach, stres itp. Nie mamy żadnej władzy nad swoim zdrowiem i życiem. Nie
                                        istnieje złoty środek na długowieczność. Możemy tylko próbować ograniczać
                                        czynniki niekorzystne. Należy do nich m.in alkohol. Ten jest jak śląsko baba -
                                        jak nie przesadzisz to zrobi ci dobrze i umili czas. Z kolei jak przesadzisz to
                                        da ci w ryj i zatruje życie:P Każdy sam musi to wyczuć bo każdy jest inny. Grunt
                                        to wiedzieć kiedy przestać. Granica jest cieniutka;)

                                        PS. Matrix nie miałas na urlopie być?
                                        • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:07
                                          Tak, mój drogi, idę od nastepnego poniedziałku, w ten jednak weekend
                                          ciężko pracowałam i.... mam zakwasy. Na całe kilkanaście dni odetnę
                                          się od neta, kompa i... będę się wylegiwać w łóżku (kilka dni),
                                          szaleć na koncercie i ... nie będe sobie odmawiać przyjemności:-)
                                          • hedwin Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:15
                                            Czyj koncert jeśli to niy tajymnica?
                                            • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:18
                                              Hmmm, no jak to 15 sierpnia tylko ona dla nas zaśpiewa :-))) zawsze
                                              chciałam być na jej koncercie. No i jeszcze na bon jovi bym poszła -
                                              ale on nie chce dla nas grać:-((
                                          • bulczanka Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:19
                                            Nie odmawiaj sobie przyjemności - piwka również. Luz i spontan jak na Woodstocku;)
                                            • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:27
                                              Nie, nie prosze, tylko nie Woodstock, już za stara jestem:-)
                                              • bulczanka Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 18:40
                                                Nie pyta się kobiety o wiek. Pyta się co najwyżej o rok urodzenia:P Człowiek ma
                                                tyle lat na ile się czuje. Póki nie śmigasz na wózku inwalidzkim - chwytaj
                                                życie. Nie krępuj się iść na żywioł. A niech gadają. Jak śpiewał Riedel - w
                                                życiu piękne są tylko chwile.
                                                • matrix_30 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 19:04
                                                  Są pewne granice.
                                                  • radek.ostrzolek Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 21:23
                                                    a jo tero pija tichauera!!!
                                                • oryginal23 Re: Dobrze zaczynasz 03.08.09, 21:27
                                                  Myslisz,że osoby na wózkach inwalidzkich nie są w stanie"chwytać życia"?
                                                  Znam paru ludzi,którzy pomimo kalectwa potrafią się nieżle bawić.
                                                  23.
                                                  • bulczanka Re: Dobrze zaczynasz 04.08.09, 18:09
                                                    Znowu chcesz kawę na ławę? Dobrze:
                                                    Masz rację. Przykładem jest chociażby Janusz Świtaj. "Chwyta życie" mimo że ma
                                                    się znacznie gorzej niż ludzie na wózkach. Podziwiam go i przyznaję że ja chyba
                                                    bym nie znalazł w sobie tylu sił. A w swoim poprzednim poście miałem na myśli to
                                                    że póki jesteśmy zdrowi powinniśmy to wykorzystywać, doceniać. Bo kiedy już
                                                    siądziemy na tym wspomnianym wyżej wózku, będzie inaczej. Nie wszyscy wtedy od
                                                    razu garną się do breakdance'a. Nie każdy tak szybko się z tym gdzi;) Resztę
                                                    dopowiedz sobie sam. Na pewno potrafisz.
    • niuniatg Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 22:09
      "Dzięki Bogu" nie ogłoszono jeszcze "miesiąca abstynencji seksualnej"...
      • oryginal23 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 03.08.09, 22:45
        Nie mów tego głośno bo jeszcze usłyszą.
        23.
      • matrix_30 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 18:14
        niunia, cóż to miesiąc w porównaniu do całego życia? Niektórzy
        wytrzymują dłużej, jeśli oczywiście chcą i nic w tym złego. Jeśli
        potrafimy (ja potrafiłam) wytrzymać do 19-tki (całe 19 lat), to co
        to jest miesiąc? Znam pary, które wytrzymują (teoretycznie) 6
        miesięcy z powodu wyjazdów do pracy za granicą. Nie seks jest
        najważniejszy w życiu.
        • bulczanka Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 18:53
          Wytrzymują tylko teoretycznie. Dobrze że to podkreśliłaś. Szczególnie panom
          trudno jest utrzymać taki sezonowy celibat:P Jedni skaczą sobie to na jeden bok,
          to na drugi. Inni zaś wytrzymają te 6 miechów ale po powrocie dają o sobie znać
          dzikie, zwierzęce wręcz zachowania. O rozsądku i hamulcach zapomnij. No a
          sąsiedzi mają wtedy swoistą wiązankę odgłosów Szarapowej podczas wimbledonu:)
          • matrix_30 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 19:00
            "ziwerzęce" powiadasz...jak Tarzan - nie rób smaka :-
            ))) ...sąsiedzi, nie zawsze po 6 miesiącach?? dobrze, że się
            przeprowadzam :-))
            • oryginal23 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 19:51
              Ciekawe jak długo można wytrzymać bez ciupciania?
              Takiej próby jeszcze nie przeprowadzałem,ale słyszałem opowieści
              o Szymonie Słupniku,który siedząc sporo czasu na jakimś patolu
              chyba nie mógł tego robić i jakoś wytrzymał.
              Widać drzewiej bywali faceci,prawdziwi twardziele.
              23.
              • niuniatg Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 20:37
                Możliwe, że zapoznał się z pojęciem "masturbacja" ;-)
              • robingut Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 20:38
                To był katatonik. Ale przykłady wieloletniej abstynencji są. Jest
                ich wieeeeele. Są tacy twardziele w ... do rymu. Jest ich tam
                podobno dużo i był też Robinson Cruzoe.
                • niuniatg Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 20:39
                  Nie zazdroszczę...
                  • oryginal23 Re: Sierpień miesiąc trzeźwości? 04.08.09, 22:50
                    Robinson miał kozy i Piętaszka.
                    23.
Pełna wersja