Powinien sie ożenić

04.08.09, 23:13
Ksiądz Roman ze Stargardu Szczecińskiego stojąc na ambonie nauczał
wiernych, jak mają żyć. Ale poza murami kościoła objawiało się jego
drugie, potworne oblicze. Jak twierdzą policyjni śledczy - duchowny
przez ponad dwa lata gwałcił 15-letnią dziś dziewczynę. W materiale
dowodowym można wyczytać, że kapłan zmuszał nastolatkę do seksu
groźbami i szantażem.
Wszystko przez to, że nie mógł jej poprosić o rękę.

    • seractil Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:21
      robingut napisał:

      > Ksiądz Roman ze Stargardu Szczecińskiego [..]

      jaki to ma związek z miastem TG, woj. śląskim lub regionem?
      • oryginal23 Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:29
        Księża to też mieszkańcy TG.Ich problemy to też problemy mieszkańców.
        Nie widzisz związku?
        23.
        • seractil Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:32
          w takim razie warto zainteresować się i poruszyć sprawy i problemy
          lokalnych duszpasterzy.
          • hedwin Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:36
            Widzę seractil, że korci cię bardzo bo było kilka dni spokoju, nie doczytałem w
            regulaminie, że mają być poruszane tylko sprawy lokalne.
            Doszukujesz się problemów, aby sobie pokasować, idź już spać człowieku i daj
            ludziom popisać
            • seractil Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:39
              nic nie będzie kasowane, jedynie przypominam, że ostatnimiczasy
              pojawiały się sygnały nt. chęci pisania w gwarze śląskiej,
              argumentowane faktem, że Miasto Tarnowskie Góry znajdują się na
              Śląsku. dlatego zasugerowałem kontynuowanie wątku w kierunku
              lokalnych problemów.
              • hedwin Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:46
                Daj spokój, jakie "lokalne problemy"
                Zdecydowana większość topików to "lokalne problemy", gdzie kupić drewno czy
                naprawić komórkę
              • robingut Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 00:00
                Taki argument był zbędny, ponieważ na podstawie obowiązującego
                Regulaminu, nikt nie miał prawa zabronić pisania po śląsku.
                Moderator nie jest od tego by sugerować wątki, a po to by
                klasyfikować je pod względem poprawności regulaminowej. Wiedza o
                faktach podpowiada, że Oscar Wilde nie był tarnogórzaninem ani
                Slązakiem, ale zabraniać dyskusji o nim pod tym pozorem, byłoby
                śmieszne w sytuacji, gdy dopuszczalna jest dyskusja o jego
                preferencjach. Portret Doriana Greya to fajna książka.
          • oryginal23 Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:37
            Nie mam zamiaru walczyć w imieniu baraństwa.
            Wyraziłem jedynie własną opinię.
            Chcesz to kasuj,nie chcesz to zostaw ten wątek.
            Ja tam biorę książkę i idę poczytać przed spaniem.
            Dobrej nocy.
            23.
      • robingut Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:46
        Oba miasta leżą w granicach RP. Stargard Sz. liczy sobie 70 tys.
        mieszkańców. TG maja 62 tys. mieszkańców. Są więc miastami
        porównywalnymi. W obu miastach są burmistrzowie i rady miejskie. Są
        też 15 letnie dziewczynki i ich rodzice. Niezależnie od regionu
        powinni wiedzieć,że ich dzieci mogą sie w każdym regionie natknąć na
        dealerów narkotyków lub ulec np. tabletce "extazy."
        • hedwin Re: Powinien sie ożenić 04.08.09, 23:51
          dzięki robingut za ponowienie tematu, mój wyparował.
          Uważam, że księża powinni się żenić, życie w celibacie może prowadzić do
          niewłaściwego "ujścia emocji"
          • robingut Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 00:14
            Sprawa jest skomplikowana i nie łatwa do rozwiązania. Podobnie jak i
            ta "inna" w której się dość ostro...nie zgadzamy. Na temat obu mozna
            i należy dyskutować. Bo to są dwa ślepe kierunki rozwoju, ale są.
            Jeden uwarunkowany może skazą rozwojową ( w niektórych przypadkach)
            drugi wielowiekową tradycją i ekonomią.
    • niuniatg Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 08:37
      Niestety nie jest to odosobniony przypadek.
      Tak się dzieje, kiedy ludzie wbrew ich naturze próbują żyć w celibacie
      zawierzając swój los Bogu.
      Oczywistą sprawą jest, że takie zachowanie niesie za sobą pewne konsekwencje.
      A tak na marginesie ludzie słuchający kapłana nauczającego jak żyć oraz
      prawiącego morały na temat rodziny, małżeństwa oraz rodzicielstwa sami powinni
      się zastanowić nad sensem tych kazań.
      Czy człowiek, który nie tworzy rodziny może znać problemy w niej występujące?
      Czy to tylko kazania na podstawie zasłyszanych problemów?
      • d_aga5 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 09:10
        Patologie zdarzają we wszystkich grupach zawodowych. To, że w tym przypadku
        dewiantem okazał się ksiądz (nawet ze Stargardu Szczecińskiego), rozumiem
        bulwersuje, ale to nie powód żeby doszukiwac się wśród lokalnych duszpasterzy.
        • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 09:29
          Tak jak to już ktoś napisał: nikt nie jest doskonały. Właśnie,
          patologie zdarzają się wszędzie.
          A z drugiej strony idąc do Kościoła i słuchając kazania, czy to jest
          istotne kto je wygłasza? Ważna jest treść i przesłanie. Ksiądz mnie
          nie uczy jak mam żyć, Bóg dał ludziom wolną wole i to jest
          najpiękniejsze, natomiast zmusza do przemyśleń różnych sytuacji
          życiowych. Sama chodzę na msze prowadzone przez księdza, którego z
          takich czy innych powodów nie cierpię, ale po każdym kazaniu staram
          się przemyśleć to co mi chciał przekazać. Muszę nawet się przyznać,
          że po takich przemyśleniach życie czasem wydaje się łatwiejsze i
          piękne.
    • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 12:28
      No przecież napisałam - Bóg dał ludziom wolną wole, więc mogę ale
      nie muszę myśleć jak napisałeś/łaś, że to ma coś wspólnego. A do
      Kościoła chodzę, bo wolę tam niż do psychologa. Wiem, wiem, teraz
      wizyty u psychologa są modne, ale nie czuję potrzeby zwierzania się
      obcej osobie.
    • ob133 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 13:10
      Potępiam takich ludzi ale zawsze zastanawiało mnie jakim cudem do
      czegoś takiego dochodzi...

      Autor napisał, że dziewczyna zmuszana była "groźbami i szantażem".
      Groźbą to można zmusić kogoś by na ulicy oddał komórkę czy zegarek,
      a nie do REGULARNEGO uprawiania stosunków seksualnych. Nie znam
      szczegółów tej akurat historii ale o ile potrafię wyobrazić sobie,
      że ktoś groźbą doprowadza do gwałtu, o tyle nie potrafię wyobazić
      sobie, że doprowadza do czegoś takiego REGULARNIE.

      Czy aby na pewno ta dziewczyna była bez winy? Każdy normalny
      człowiek w takiej sytuacji zglasza coś takiego na Policji. Tu sprawa
      wychodzi na jaw dopiero po kilku latach, dlaczego? Dlaczego
      dziewczyna milczała? Dlaczego nie unikała kontaktu z księdzem (na
      mój "chłopski rozum" wystarczyło nie chodzić do kościoła)?
      • robingut Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 14:49
        Wytłumaczę ci jakim cudem. To Szatan wszedł w ciało dziewczynki i
        skusił niewinnego Romana tak mocno, że ów mimo swego kapłańskiego
        powołania uległ ludzkiej - przecież - słabości. Ta słabość
        przemieniona w lubieżność i upodobanie do dziewczęcych wdzięków, w
        które przystroił się Duch Ciemności, nie pozwoliła mu zgłosić tej
        szatańskiej działalności Policji, a umiłowanie słowa bożego,
        przykazań i potrzeba spełnienia się w sakramencie kapłaństwa, nie
        dała uniknąć kontaktów z kościołem. Czasami przechodziło mu przez
        myśl, by żyjąc w prawdzie wyznać tę udrękę jakiemuś egzorcyście. Ale
        pokusa samotnego mierzenia sie z szatańską siłą była większa. Czyż
        zresztą nie został powołany do walki z Szatanem? Walczył więc
        samotnie i zmagał sie z Szatanemi, a czas płynął, jak woda w
        Jordanie znad brzegów którego nauczał ON. Płacze dzis zapewne nad
        upadkiem owej dziewczynki, która czyste serce Romana i jego
        świątynię zamieniła w jaskinie rozpusty. Módl się za tę
        dziewczynkę,za wszystkich obłudnikow i za siebie, bo
        jesteś gorszy od tego nieszczęsnego człowieka, który sie zagubił na
        nieszczęście tej dziewczynki, swoje i kościoła.
        Teraz, gdy już poznałeś mechanizm cudu, odejdź w pokoju do szamba z
        którego wychynąłeś. A gdy napotkasz na swej drodze kamień twardy jak
        skała, nie zapomnij piznąć się nim w pusty czerep.Może wypłoszysz
        zeń węża, który mózg ci wyżarł, bo tylko on mógł ci podyktować to,
        co napisałeś.Żyj ku przestrodze innych. Jak Kain.
        • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 15:56
          Przepraszam, ale ja też tu czegoś nie potrafię zrozumieć. Wynika z
          Waszych rozważań, że ów dziecko mieszkało na parafii, albo było
          sierotą. Prozaiczne pytanie: gdzie byli rodzice, szkoła, koleżanki,
          koledzy? przecież miała kogoś bliskiego, komu się mogła zwierzyć?
          Tak jak napisałeś, człowiek to tylko ssak naczelny z instynktami,
          można powiedzieć, a wybór seminarium to tylko często pójście na
          łatwizne. I w sumie to się nie zdziwiłam tym zdarzeniem, na
          porodówce około 60% dziewczyn to "matki" w przedziale wieku 13-15
          lat, pewnie też zgwałcone, 17-letnie rodzące są uznawane za "stare".
          Więc może nie osądzajmy, kto jest winny i przestańmy tak gnębić tych
          biednych księży, przecież to są w większości ludzie gorsi od
          zwykłych zjadaczy chleba, którzy nawet nie mają pojęcia o naszych
          problemach, co oni z tych nudów mają robić???...a i siostry zakonne
          też nie są lepsze, wierzcie mi.
        • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 16:00
          I jeszcze jedna refleksja mi przyszła do głowy, nie dajmy się
          zwariować - w kontekście zniesienia celibatu, bo będziemy mysieli
          jeszcze ich żony i dzieciaki utrzymywać, jak będą mogli się żenić.
          Stworzą społeczenstwu podatek na Kościół, a Ci........ (żeby się źle
          nie wyrazić) i tak będą zwolnieni z podatków i będą na mieli w d....
          i oczywiście - wszystko w imie Boga :-)))
          • oryginal23 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 16:26
            Nie obawiaj się,wielebni katoliccy nie będą mieli żon i dzieci.
            Ich firma na to nigdy nie pozwoli.
            23.
          • bulczanka Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 17:08
            Matrix przesadziła teraz w drugą stronę. Celibat to idiotyzm, który już dawno powinien być zniesiony. Nie dziwię się tym księżom. Są to zdrowe zachowania można powiedzieć. Taka jest natura faceta. Zamiarem Boga raczej nie było całkowite odcięcie swoich przedstawicieli od płci pięknej. A jeżeli było to teraz pewnie bardzo żałuje:P Powołanie nie może oznaczać rezygnacji ze wszystkiego poza gmachem kościoła, sutanną, zakrystią itp. To śmieszne! Nie wierzę że wszyscy kapłani po wieczornej mszy wracają na plebanię i czytają biblię, modlą się lub oglądają TV Trwam. Głowę dam że conajmniej połowa z nich (ta zdrowa) myśli o laskach, czyta świerszczyki albo Bóg wie co jeszcze (a może nie wie:D). To wszystko jest normalne, ludzkie. Tak my - faceci jesteśmy stworzeni. A celibat rodzi takie właśnie dewiacje o których tu mówimy. Powinniśmy na wzór protestantów i niektórych wyznań chrześcijańskich mieć pastorów. Mogą oni zakładać rodziny i jednocześnie służyć Panu. Świetnie się to sprawdziło.
            Sama dziewczyna która padła ofiarą owego księdza też pewnie nie była bez winy (nie rzuciła w końcu kamienia:P). Na pewno dawała swemu oprawcy jakieś sygnały, prowokowała itp. Mało to lasek z gołymi pępkami siada w pierwszych ławkach w kościele? A religia w szkole i zaczepianie "czarnych" na korytarzu? Normalka ot co. Dziewczynki uwielbiają patrzeć jak księżowskie licka oblewają się różem, jak zaczynają się nerwowo jąkać próbując nieudolnie odpowiedzieć pytanie typu: "Jak Maryja mogła zrobić Jezusa bez faceta?". W przypadku zarówno tej jak i innych podobnych spraw wina leży pośrodku. Nie wińmy jednak za wszystko księży, tylko celibat któremu muszą podlegać by nie zostać potępionymi. Człowiek pewnych wrodzonych cech nie ukryje. Może je co prawda wytłumić ale będzie się przez to bardzo męczył. Nie będzie sobą. Grać nie da się w nieskończoność. Brak możliwości zawierania małżeństw i współżycia z kobietą jest jedną z głównych przyczyn spadku powołań w Europie. Jeżeli to się nie zmieni to prawdopodobnie za jakiś czas ta niezwyciężona, surowa i konserwatywna instytucja która kościołem się zwie - upadnie. Sama na to pracuje.

            "...życie RODZINNE jest dla duchownych doskonałym sprawdzianem przydatności do służby w Kościele: Jeśli bowiem ktoś nie potrafi sobie poradzić z własnym domem, to jakże będzie mógł zatroszczyć się skutecznie o Kościół Boży?" (1 Tm 3,5)".
            Święta racja:)
            • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 17:42
              No oczywiście, że nie Bóg wymyślił celibat, tylko sami duchowni, ze
              względów ekonomicznych, zdajesz sobię sprawę jakie oni mają
              posiadłości zieskie? ja to w spadku podzielą na żony, dzieci,
              Kościół katolicki zbankrutuje. To może lepiej jak będziemy
              społeczeństwem prawosłwnym (tam przynajmniej nikt nie oddaje czci
              posążkom, jak katolicy to czynią), ewalgelickim, albo stwórzmy
              własną sektę świadków...Może celibat to idiotyzm, ale nikt nikogo
              nie zmusza do "powołania", a Kościół to nie tylko zbieranie datków i
              nawracanie ludzi, to chyba z założenia przede wszystkim pomoc w
              odnalezieniu siebie. Wiara w to, czy coś innego, głosząca chociażby
              te głupie 10 przykazań jest potrzebna. Tyle tylko, że mamy
              pseudokatolików, jak i pseudoduchownych, jak prawie wszyscy
              zachłannych na kase. Żaden kodeks nie byłby potrzebny, gdyby ludzie
              przestrzegali tych głupich przykazań. Chyba to było "10 przykazan
              to szyt Twych marzeń..." Sami siebie ośmieszamy wierząc w księdza -
              z klapkami na oczach, a nie w narmalne, zdrowe zasady życia.
              Zresztą, jak uważasz, czy można społeczeństwo jakoś zahamowac przez
              czynieniem zła? każdy sposób jest dobry, nawet wmawianie życia po
              śmierci - piekło - niebo.

              Dziwi mnie to, że tak twierdzisz, " Powołanie nie może oznaczać
              rezygnacji ze wszystkiego poza gmachem kościoła, sutanną, zakrystią
              itp. To śmieszne! Nie wierzę że wszyscy kapłani po wieczornej mszy
              wracają na plebanię i czytają biblię, modlą się lub ogląda
              ją TV Trwam. Głowę dam że conajmniej połowa z nich (ta zdrowa) myśli
              o laskach(...)"
              kiedy Ty przysięgałeś żonie wierność, tez mówiłeś sobie "przecież
              jestem zrowym facetem, laski są stworzone dla mnie, mam instynkty
              (zwierzęce), co tam zrada, swierszczyki, wazniejsi kumple wieczorem
              na piwie i panienki, które zatańczą na rurce teoretycznie tylko dla
              mnie"???
              PRZYSIĘGA - nie Bogu, nie żonie - samemu sobie, swojej moralności,
              swojemu sumieniu. Przecież dorosły człowiek jest świadomy swoich
              czynów, tak też z założenie ksiadz przysięga wierność, chociaż teraz
              coraz wiecej mam wątpliwości, nie przysięga wiernosci, ale wygodne
              życie.
              Taaaaa....właśnie syn od laski z pracy dostał się do seminarium, w
              zasadzie nieszczęście w rodzinie, jedyny syn. Nie będę powtarzać co
              u niego spowodowało "powołanie", bo taki młody człowiek nie ma
              pojęcia o powołaniu, no i takich ksieży będziemy mieli...
              Nie wierzę w kościół, duchownych, wychowałam się w rodzinie
              ateistów, ale wierze, że coś tam jest, że po coś tu jestem.
              • bulczanka Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 18:22
                Osobiście wierzę w Boga. Do kościoła staram się chodzić co niedzielę bo tak
                zostałem wychowany. Z tym że chodzę nie dla księdza a dla siebie (wyciszenie,
                zaduma i te sprawy - możecie się śmiać). Rzadko kiedy sennie wygłaszane
                (przeważnie) kazanie potrafi mnie porwać. Wyjątkiem są jedynie misjonarze
                których traktuję jak Cejrowskiego. Ot wpadł sobie do nas koleś który opowie o
                Afryce i tamtejszych szamanach:P Celibat i wszystko co z nim związane, te
                sztywniactwo i "chłód" tworzy swego rodzaju ścianę pomiędzy nami - owieczkami a
                pasterzem (kapłanem). Naprawdę wolałbym żeby na ambonie przemawiał jakiś pastor
                albo ktoś inny posiadający rodzinę. Wtedy wiadomo że wiedza mówcy nie opiera się
                tylko na książkowych, nie zawsze aktualnych regułkach a na jakimś życiowym
                doświadczeniu, praktyce. Tak to nazwę:) Podoba mi się np. to co robi się na
                zagranicznych misjach z plemionami. Ich nauka o Bogu opiera się na tańcach i
                zabawach. Dzięki takiemu podejściu cała ta nasza wiara jest łatwiej
                przyswajalna. Podobnie gospel. Nie chcę aby msza zamieniła się w You Can Dance.
                Chodzi raczej o jej uelastycznienie, wyluzowanie. Teraz mamy wojsko (padnij -
                powstań itp:P)
                Co do powołania - dziś niewielu obecnych i przyszłych księży je ma. Niestety
                niektórzy dowiadują się o tym za późno.

                PS. Nie mam żony. Nikomu jeszcze wierności nie przysięgałem:) Mam "dopiero" 24
                latka:P
                • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 18:29
                  Podobają Ci się tańce i śpiewy na mszy? hmmmm, to zapraszam do
                  Gliwic. Co miesiąc są tam takie właśnie msze, wieczorem, chyba na
                  godz 19-tą i trwają do 22-giej. Kazania nieprawdopodobnie ciekawe.
                  Byłam z ciekawości kilka razy i nie sposób ich zapomnieć.


                  Jaki Ty jeszcze młody jesteś :-((( świat możesz zdobywać -
                  powodzenia.
                  • bulczanka Re: Powinien sie ożenić 05.08.09, 20:05
                    Ano młody, młody. Tak to już jest:P Ktoś jest młody by stary mógł być ktoś.

                    PS. Czyżby ta 30-stka w niku świadczyła o ilości przeżytych przez ciebie wiosen?;)
                    • matrix_30 Re: Powinien sie ożenić 06.08.09, 07:07
                      ...hmm, chciałabym:-)))) nik, login od wielu lat wszędzie ten sam,
                      więc to nie mój wiek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja