Na południe od pyskowickiej drogi...

23.08.09, 11:02
To początek piosenki z płytki tarnogórskiej Tarniny.
Mowa w tej piosence o strumieniu płynacym obok repeckiego parku,autor
słów jest zachwycony tym miejscem.Tymczasem początek tego płynącego
ścieku jest zlokalizowany wśród ton śmieci i odpadków z pobliskich
ogrodów działkowych opodal wjazdu do GCR.
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego zakątka,szczególnie miłośniczkę hałd,warpi i innych poindustrialnych cudów radną AKL.
23.
    • korpaczek Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 23.08.09, 12:06
      Podobna sytuacja ma miejsce w okolicach Pniowca tzn.W okolicznych lasach,od
      okolic miasteczka płynie potok prawdopodobnie "WODA GRANICZNA" wg.rożnych
      info.tak brzmi nazwa.Płynie czysty przez lasy min.Tuczy Kąt itd wpływa gdzieś do
      zalewu w Pniowcu,w zamian za to nie czystości fekalia itd z Pniowca są kanałami
      odprowadzane do stawów w lesie... To niesamowite,że ten proceder ma miejsce od
      lat!!! nikt nie interweniuje nikomu nie przeszkadza nikt w tym celu nic nie
      zrobi,a wielka szkoda bo lasy i miejsca w tej okolicy cudowne.Jak można tak
      oficjalnie od lat niszczyć przyrodę????
      • oryginal23 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 23.08.09, 20:50
        Można,można.Nikt się nie kwapi do sprawdzenia gdzie pniowieccy
        działkowcy(mieszkają latem na tych działkach)wylewają zawartość
        swoich szamb.Z blogu obecnego burmistrza wynika,że główne zadanie
        jakie stawia straży miejskiej to gnębienie kierowców parkujących
        nieprawidłowo w centrum miasta.Tymczasem chłopaki mogłyby sprawdzić
        co działkowcy robią z płynną kloaką.
        23.
        • dlm-2 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 24.08.09, 06:17
          Działkowicze, również śmieci wyrzucają gdzie popadnie. Na terenie działek /sama
          sprawdzałam na jednych z nich/ jest jeden mały kubeł na śmieci.Do tego kubła
          jest przypisanych kilkadziesiąt działek.Dość spora grupa kochająca zieleń i
          przyrodę/ale na własnym terenie/wyrzuca śmieci wracając z działki gdzie popadnie.
    • radna2008 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 24.08.09, 17:28
      Szanowny Panie,
      veni, vidi i potwierdzam Pańskie rozpoznanie. Moim zdaniem autor
      piosenki nie ponosi winy za obecny stan rzeczy - zapewne znał on
      Potok Starotarnowicki i to miejsce w lepszych czasach.
      Mam szczerą nadzieję, że przybywać będzie miłośników, czy choćby
      tylko sympatyków, wszystkich interesujących miejsc w Tarnowskich
      Górach, którymi to miasto różni się od innych śląskich miast.
      Wspólnie z nimi poradzimy sobie z tą i innymi sprawami. Im większa
      będzie świadomość i wiedza mieszkańców o ich mieście, tym mniej
      pozostanie takich "nieciekawych" zakatków. Ludzie nie są przecież
      źli, a tylko czasem nie dostrzegają pewnych rzeczy. Ja wierzę w
      ludzi. W Pana też. Proszę napisać oficjalnie kilka zdań do Rady
      Dzielnicy lub radnego z tej dzielnicy. Ewentualnie do mnie, a ja
      przekażę w odpowiednie ręce. Na pewno wspólnie z działkowiczami
      można wymyśleć jakieś remedium na tę bolączkę. Jeśli nawet nie na
      dziś, to choćby na jutro.
      Był czas, kiedy przy tzw. Źródełku Młodości w Reptach otoczenie
      nie przedstawiało się ciekawie. A jak jest teraz? Jest ładnie,
      chociaż ubyło stamtąd nieco detali; w jednym miejscu ktoś zabrał, w
      innym ktoś przyniósł. Zupełnie jak z tymi śmieciami..

      Łączę pozdrowienia
      AKL
      • oryginal23 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 24.08.09, 22:59
        Oficjalnie zajmowac się będę takimi sprawami kiedy już zostanę
        burmistrzem.Skoro sama Pani(veni,vidi)to stwierdzam fakt,że obecne
        władze miasta zostały poinformowane i nie trzeba niczego pisać.
        Pozdrawiam serdecznie.
        23.
        • radna2008 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 26.08.09, 22:18
          Szanowny Panie,
          zawiadomiłam o sprawie naczelnika stosownego wydziału.

          Życzę spokojnej nocy.
          AKL


          • oryginal23 Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 26.08.09, 23:13
            Pani Radnej dziękuję.Jestem przekonany,że naczelnik stosownego wydziału zna sprawę.
            A teraz,pożyjemy,zobaczymy.
            Pozdrawiam.
            23.
      • robingut Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 25.08.09, 01:05
        Pani Radna 2008 .Nasz przyszły burmistrz, chciał zapewne swym
        stwierdzeniem podkreślić, iż oczekuje wyścigu do tego miejsca Straży
        Miejskiej i innych służb komunalnych miasta odpowiedzialnych za
        utrzymanie w mieście ładu i porządku. Nie zaważając na żadne
        parytety, będzie również usatysfakcjonowany obecnością na mecie tego
        wyścigu radnych dzielnicowych oraz radnego pełniącego zaszczytną
        funkcje reprezentanta tej dzielnicy w radzie miejskiej. Przyznając
        im niewątpliwe pierwszeństwo w załatwieniu tej sprawy, na którą
        zwrócił swe gospodarskie oko, nie będzie go przymykał na
        opieszałość, nieumiejętności czytania i formułowania zdań. Nie
        będzie też uznawał jako okoliczności łagodzącej nieumiejętność
        posługiwania się komputerem. Nie tylko ten Tarnowicki Potok jest
        tego wart.
        • kielonek-online Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 25.08.09, 10:11
          Piłem tam kiedyś wino,ale butelkę zabrałem z powrotem.
          • robingut Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 25.08.09, 12:22
            Zawsze byłem zdania, że kolega Kielonek dba o środowisko naturalne,
            nie marnując ni kropli z darów przyrody przetwarzanych w gorzelniach
            i browarach. Wszystkim przykład nam brać z niego.
            Z ajego przykładem butelek opróżnionych nad tym potokiem nie
            napełnić wodą z niego, bo po co dźwigać towar nie nadający się do
            konsumpcji. Chyba, że ktoś chciałby wytrawić w stali "Puste są
            lżejsze." i nadają sie do wymiany na pełne uroków podniebienia.
            Wznosze toast za zdrowie kolegi Kielonka, który daje przykład jak
            pić nie pozostawiając śladów.
            • korpaczek Re: Na południe od pyskowickiej drogi... 25.08.09, 17:17
              robingut napisał:

              > Zawsze byłem zdania, że kolega Kielonek dba o środowisko naturalne,
              > nie marnując ni kropli z darów przyrody przetwarzanych w gorzelniach
              > i browarach. Wszystkim przykład nam brać z niego.
              > Z ajego przykładem butelek opróżnionych nad tym potokiem nie
              > napełnić wodą z niego, bo po co dźwigać towar nie nadający się do
              > konsumpcji. Chyba, że ktoś chciałby wytrawić w stali "Puste są
              > lżejsze." i nadają sie do wymiany na pełne uroków podniebienia.
              > Wznosze toast za zdrowie kolegi Kielonka, który daje przykład jak
              > pić nie pozostawiając śladów.

              Kielonek na BURMISZTRZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja