bez wiary

26.08.09, 12:56
Dobra nie bierzmy pod uwagę wyznania, nie mieszajmy wiary, ale tak
po ludzku, czy ta aborcja i eutanazja są fair?
    • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 13:08
      Oj, wprawiłaś w wibracje bardzo wrażliwą strunę. Odpowiem trzema pytaniami: Była byś gotowa urodzić dziecko z gwałtu i je pokochać? Chciała byś urodzić dziecko jeżeli już na początku ciąży wiesz że będzie ono całkowicie nieuleczalne i nieświadome swojego (i innych) istnienia? I trzecie - chciałabyś przez 30 lat być roślinką nie mającą ŻĄDNYCH szans na wyleczenie i odzyskanie świadomości?
      • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 13:20
        Noooo, zaskoczyłeś mnie!!
        Ale odpowiem:
        1. TAK
        2. NIE WIEM
        3. NIE
        Byłbyś zdolny przeprowadzić aborcję swojej kobiecie, wiedząc, że to
        Twoje dziecko?
        Potrafiłbyś podać śmiertelne "lekarstwo" bliskiej osobie?
        • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 13:22
          1. Jeżeli ona by tego chciała, a dziecko było by BARDZO chore to tak
          2. TAK jeżeli ona wcześniej wyraziła by na to zgodę lub jeżeli widziałbym że
          cholernie cierpi (oczy mówią wszystko).
        • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 13:31
          Gdybym wiedział że mały jest mój to NIE. Ale nie o to chodzi. Aborcji nie
          przeprowadza się przecież na SWOIM własnym i ZDROWYM dziecku, no co ty!
    • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 13:23
      Choć łatwo by to na pewno nie przyszło.
      • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 13:27
        Miałam na myśli potencjalnie zdrowe dziecko.
        • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 13:40
          "Gdybym wiedział że mały jest mój to NIE. Ale nie o to chodzi.
          Aborcji nie
          przeprowadza się przecież na SWOIM własnym i ZDROWYM dziecku, no co
          ty! "

          No tak, tak obarczamy tym lekarzy, a co tam, oni nie mają sumienia.
          W przeciwieństwie do niedoszłych ojców, niedoszłe matki jednak
          przeprowadzają aborcje na swoich, może zrowych dzieciach, czyż nie?
          Przecież to ta niedoszła matka połyka tą tabletkę mając świadomość
          swojej decyzji.
          • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 13:55
            No tak, ale chodziło mi raczej o metody tzw "późnej aborcji" tj: skrobanka,
            wczesne cięcie cesarskie, podciśnieniowe opróżnianie macicy z usuwaniem resztek
            płodu (straszne!) lub wstrzykiwanie roztworu soli.
            To o czym mówisz to sprawy tychże niedoszłych matek. Niektóre nie potrafią
            urodzić, a co dopiero pokochać dziecka z takiego gwałtu. Nawet jeżeli jest
            zdrowe. To bardzo trudne i przykre sprawy.
            • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:04
              Staram się zrozumieć te matki o których piszesz, ale jest przeciez
              tyle normalnych aborcji w normalnych rodzinach. I znów" a ja się
              pytam gdzie wtedy jest ojciec tego dzieciątka?
              • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 14:09
                Żadna aborcja nie jest normalna. Co masz na myśli mówiąc "normalne rodziny"? Nic
                się nie dzieje bez powodu. A ojcowie często nie wiedzą że kobieta była w ciąży i
                że ją wcześnie usunęła. Dziś to nie problem - podziemie ma się świetnie.
            • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:06
              A "póżna aborcja", masz na myśli 3 miesiąc? Takie są najczęściej
              robione. To właśnie przeważnie w ostatnich dniach tego miesiąca
              laski biorą tabletki poronne.
              • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:11
                Trochę się ropędziłam... :-) nie krytykuję tu absolutnie matek
                podejmujących decyzję o aborcji, bowiem doskonale wiem jak cierpi na
                tym ich psychika, ojcowie nie są aż tak na to narażeni.
                Chodziło mi bardziej o to, że to lekarz, pielęgniarka muszą to tak
                naprawdę wykonywać, fizycznie, osobowo. Nie dziwmy się więc, że oni
                to dopiero mają zrujnowaną psyche. Nie chciałabym być pielęgniarką w
                państwie, w którym eutanazja jest legalna.
                • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 14:29
                  Dlatego nie każdy może być lekarzem/pielęgniarką. Taki który ma zrujnowaną psychę powinien niezwłocznie się zwolnić gdyż się nie nadaje. Ja też nie chciał bym robić takich rzeczy. Dla lekarzy/pielęgniarek to normalka. Nie powinno to szarpać ich sumieniami. Taką mają pracę. Sami ją wybierali. Już po praktykach i stażu wiedzieli że jabłek sprzedawać nie będą:P
              • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 14:21
                Późną aborcje przeprowadza się najczęściej chyba pomiędzy 12 a 22 tygodniem życia płodu, ale dokładnie nie wiem. Nie ma to znaczenia. Aborcja jest aborcją. Bardziej "humanitarne" zdaje się jednak być przeprowadzenie jej jak najwcześniej kiedy dzieciak nie przypomina jeszcze dzieciaka.

                Najczęstsze (bo ponad 60%) przyczyny aborcji:
                a) psychiczne – odrzucenie ciąży przez kobietę na skutek braku instynktu macierzyńskiego z powodu urazów psychicznych; inne powody: kobieta czuje się za młoda lub za stara, studiuje, nie ma w danej chwili ochoty na zostanie matką, uważa swoją rodzinę za kompletną;
                b) socjalno-ekonomiczne – trudna sytuacja materialna i finansowa, kobieta prowadząca samotnie gospodarstwo domowe.
                • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:29
                  Pragnę podzielić Twoje zdanie, ale to teoria, a statystyki kłamią :-
                  ))) Przyczyn aborcji można wymyślać bez liku, ale dla mnie to
                  niesprawiedliwe. Jedni chcą mieć dzieci i nie mogą, inni tak
                  zwyczajnie się ich pozbywają :-((
                  No to co jest gorsze: wyskrobać, czy urodzić i porzucić?
                  • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 14:33
                    I tu nauka wyciąga besztaną przez kościół, pomocna dłoń która in vitro się zwie.
                    A co jest gorsze? Chyba wyskrobanie. Porzucone dziecko ma szanse (choć często
                    nikłe) na odnalezienie i przygarnięcie.
                    • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:37
                      Może: " A co jest gorsze? Chyba wyskrobanie. Porzucone dziecko ma
                      szanse (choć często nikłe) na odnalezienie i przygarnięcie", to
                      dziwne, ale jak na przystanku w moim mieście kilka dni temu
                      znaleziono noworodka, to cała Polska o tym słyszała, a ile w tym
                      czasie dzieci zostało "wyskrobanych"?
                      "In vitro" skuteczne - bez urazy, ale w ilu procentach. U jednej
                      kobiety na 6 jedno się udaje? Jakoś tak to było......
                      • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:38
                        Wiesz bulczanka....zaraz na nas naskoczą i będą kazali się przenieść
                        na priva.
                        • bulczanka Re: bez wiary 26.08.09, 14:42
                          Masz rację ale te in vitro to zawsze jakaś nadzieja dla tych którzy "normalnie"
                          nie mogą mieć dzieci.

                          PS. Taaa, fajnie się z tobą konwersuje:)))
                          • matrix_30 Re: bez wiary 26.08.09, 14:50
                            W moim przypadku in vitro to porażka :-(((( to tak na marginesie
                            • marcin1122331 Najpierw zgodzmy sie na aborcjebez ograniczen, 26.08.09, 15:08
                              potem na eutanazje(medycyna zna tyle sposobow usmierzania bolu,tak ze ten
                              argument odpada),ostatnim krokiem naszej wspanialej cywilizacji smierci bedzie
                              zniesienie rent i emerytur,praca do konca "zycia"a jak juz wysoko wycywilizowany
                              czlowiek nie bedzie mogl, to zastrzyk i nogami do przodu -kierunek cmentarz albo
                              lepiej krematorium ,pozostalosci moga jeszcze sluzyc za nawoz.To juz czlowiek
                              przed laty wyprobowal.Zostalo to potepione,teraz chcemy to w aksamitnych
                              rekawiczkach znowu pod innymi pretekstam wprowadzic.
                              Czlowiek zapomina tylko jedno,prawie kazdy bedzie kiedys stary.
                              • oryginal23 Re: Najpierw zgodzmy sie na aborcjebez ograniczen 26.08.09, 23:37
                                A ja jestem zwolennikiem eutanazji i aborcji.Człowiek ma prawo decydować o własnym losie.Argument,że płód to już człowiek zupełnie
                                mnie nie przekonuje.
                                23.
                                • bulczanka Re: Najpierw zgodzmy sie na aborcjebez ograniczen 27.08.09, 07:21
                                  Eutanazję w naprawdę skrajnych przypadkach również popieram. Powiem więcej - sam również byłbym gotów wyrazić zgodę aby ktoś bliski skrócił moje męki (o ile będę świadomy - jeżeli nie będę to tym bardziej). Nie wierzę w cuda. Tylko Jezus ponoć potrafił je czynić, w co nie wierzę ponieważ większość z nich już podważyła (wyjaśniła) nauka.
                                  • matrix_30 Re: Najpierw zgodzmy sie na aborcjebez ograniczen 27.08.09, 07:47
                                    Moje zdanie jest inne :-((((
                                    Nie dałam sobie życia, nie mogę go sobie odebrać...
                                    • marcin1122331 Jaka jest roznica miedzy eutanazja a kara smierci? 27.08.09, 17:18
                                      • pink_alois Re: Jaka jest roznica miedzy eutanazja a kara smi 27.08.09, 17:37
                                        bulczanka 26.08.09, 13:22 Odpowiedz
                                        1. Jeżeli ona by tego chciała, a dziecko było by BARDZO chore to tak
                                        2. TAK jeżeli ona wcześniej wyraziła by na to zgodę lub jeżeli widziałbym że
                                        cholernie cierpi (oczy mówią wszystko).

                                        Mentalność doktora Mengele.
                                      • bulczanka Re: Jaka jest roznica miedzy eutanazja a kara smi 27.08.09, 17:43
                                        Eutanazja to skrócenie komuś często bardzo bolesnej i długiej drogi o nazwie "umieranie". Sama śmierć to krótkotrwałe wybawienie. To nie jej się boimy, a umierania czyli ciernistej ścieżki do niej prowadzącej. Eutanazji dokonuje się często za zgodą osoby "zainteresowanej". I eutanazja i kara śmierci to pozbawianie kogoś życia. A jaka jest różnica? Ano taka że ta pierwsza to ratunek (nagroda można by rzecz) i ukrócenie cierpień. Ta druga zaś to jak sama nazwa wskazuje kara - tańsza niż dożywotnie utrzymywanie forma sankcji za popełnione zło, powodująca równoprawność ofiary i przestępcy. Jestem za jej wprowadzeniem ale tylko w skrajnych przypadkach. Podobnie ma się sprawa z eutanazją.
                                        • marcin1122331 Bulczanka za pozno przyszla na swiat 27.08.09, 17:52
                                          bulczanka napisał:

                                          > Eutanazja to skrócenie komuś często bardzo bolesnej i długiej drogi o nazwie "u
                                          > mieranie". Sama śmierć to krótkotrwałe wybawienie. To nie jej się boimy, a umie
                                          > rania czyli ciernistej ścieżki do niej prowadzącej. Eutanazji dokonuje się częs
                                          > to za zgodą osoby "zainteresowanej". I eutanazja i kara śmierci to pozbawianie
                                          > kogoś życia. A jaka jest różnica? Ano taka że ta pierwsza to ratunek (nagroda m
                                          > ożna by rzecz) i ukrócenie cierpień. Ta druga zaś to jak sama nazwa wskazuje ka
                                          > ra - tańsza niż dożywotnie utrzymywanie forma sankcji za popełnione zło, powodu
                                          > jąca równoprawność ofiary i przestępcy. Jestem za jej wprowadzeniem ale tylko w
                                          > skrajnych przypadkach. Podobnie ma się sprawa z eutanazją.
                                          w czasach nazistowskich zrobilby pan kolosalna kariere.ale krotko trwajaca,12lat
                                          potem w nagrode wycieczka iodpoczynek stosunkowo krotki w Norymberdze.
                                          • bulczanka Re: Bulczanka za pozno przyszla na swiat 27.08.09, 18:10
                                            W czasach nazistowskich nie chodziło o skrajne przypadki tylko o oczyszczenie
                                            społeczeństwa ze "śmieci" (wspomnianym przez ciebie powyżej krwiożerczym
                                            odkurzaczem:P). "Śmieci" te to (w tamtych czasach) prawie wszyscy
                                            niepełnosprawni chorzy, kalecy, starsi i o innej niż hetero orientacji ludzie.
                                            Naziści nie chcieli skracać cierpienia chorym. Chcieli ponoć stworzyć super
                                            naród składający się z super ludzi rodem z filozofii Nietzschego. Czy Zrobiłbym
                                            karierę w tamtych czasach? Nie sądzę.
                                            • marcin1122331 Za duzo falszywej skromnosci bulczanko. 27.08.09, 18:12
                                              • bulczanka Re: Za duzo falszywej skromnosci bulczanko. 27.08.09, 18:25
                                                Za dużo nie praktycznego idealizmu, naiwności, infantylności, ortodoksyjnego
                                                katolicyzmu i przesady.
                                                Dziś rano zabiłem muchę. Jestem mordercą?
                                                • marcin1122331 bulczanko twoj zasob wiadomosci lezy 27.08.09, 18:28
                                                  na poziomie rury kanalizacyjnej.
                                                  • pink_alois Re: bulczanko twoj zasob wiadomosci lezy 27.08.09, 21:10
                                                    <b>Tylko Jezus ponoć potrafił je czynić, w co nie wierzę ponieważ większość z
                                                    nich już podważyła (wyjaśniła) nauka.</b>
                                                    Które?
                                                  • bulczanka Re: bulczanko twoj zasob wiadomosci lezy 27.08.09, 21:29
                                                    Idź do biblioteki i poczytaj. Chodzi o uzdrawiane i wskrzeszanie rzekomo
                                                    martwych. Chodzi również o Nilu w krew (stary testament). Poczytaj.
                                                    TY wierzysz, ja nie do końca. Niech tak pozostanie.
                                                  • pink_alois Re: bulczanko twoj zasob wiadomosci lezy 27.08.09, 21:35
                                                    eee tam, jestem agnostykiem, a to o czym mówisz to tzw, próba wyjaśnienia,
                                                    (naciągana) aby zaprzeczyć możliwościom robienia cudów, nie wiem jak było ale
                                                    żadnych badań w tym temacie nie czytałem i nie widziałem, więc nie można mówić,
                                                    że nauka coś tam, to czysta wiara, ty wierzysz w jedno inni w coś innego.
                                                  • netmiodowa Re: bulczanko twoj zasob wiadomosci lezy 28.08.09, 21:00
                                                    aborcja..eutanazja..ciężki temat.Trudno sie wypowiadać na coś czego sie nie
                                                    przeżyło, nie miało z tym do czynienia. Można tylko gdybać i życzyć sobie i
                                                    innym oby nigdy nie musieliśmy podejmowania takich decyzji.Podziwiam rodziców
                                                    którzy wychowują i poświęcają sie swoim chorym dzieciakom, ale też nie ganie
                                                    rodziców , którzy oddawaj takie dzieci do ośrodków wychowawczych itp. placówkom.
                                                    Trzeba być naprawdę silnym człowiekiem aby podołać takiemu zadaniu, tym bardziej
                                                    w naszym kraju.
                                                    A jeżeli chodzi o eutanazję ...to i tak i nie... Zawsze istnieje ryzyko ze
                                                    wymknie sie to z pod kontroli tak jak np. w Dani.
                                                    Naprawdę ciężki temat...
    • d_aga5 Re: bez wiary 28.08.09, 21:52
      Nie są fair.
      A temat..... rzeka szeroka na tyle metrów ile w nim racji.
      Na pewno nie wart uogólniania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja