bulczanka
27.08.09, 08:29
Wczoraj oglądałem sobie reportaż o facecie który zabił w obronie własnej
napastnika chcącego włamać się do jego chaty i bardzo się "narzucającego":P.
Sąd go uniewinnił. Uważam że słusznie. Było to w USA. Bylibyście w stanie
pozbawić człowieka życia w obronie rodziny i swojej? Nie mówię o amoku bo jego
się nie kontroluje. I druga rzecz - jesteście za wprowadzeniem kary śmierci w
Polsce dla najbardziej zwyrodniałych i nie rokujących bandziorów?